<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>The Devil Inherits The World - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/the-devil-inherits-the-world/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/the-devil-inherits-the-world/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 17 Feb 2019 19:26:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>The Devil Inherits The World - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/the-devil-inherits-the-world/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>WHITEMOUR &#8211; &#8222;The Devil Inherits The World&#8221; (2018)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/whitemour-the-devil-inherits-the-world-2018/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/whitemour-the-devil-inherits-the-world-2018/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kapitan Bajeczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2019 19:26:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2018]]></category>
		<category><![CDATA[Art Gates Records]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan bajeczny]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[The Devil Inherits The World]]></category>
		<category><![CDATA[Whitemour]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=157512</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czasem mam wrażenie, że ludzie od wytwórni i agencji promocyjnych lubią robić mi ordynarne i wredne psikusy. Psikusy, które w zamierzeniu najprawdopodobniej&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/whitemour-the-devil-inherits-the-world-2018/">WHITEMOUR &#8211; &#8222;The Devil Inherits The World&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem mam wrażenie, że ludzie od wytwórni i agencji promocyjnych lubią robić mi ordynarne i wredne psikusy. Psikusy, które w zamierzeniu najprawdopodobniej miały być miłymi niespodziankami, jednak zostały skierowane w stronę nieodpowiedniej osoby. O co chodzi? Opisywana tu płyta <strong>Whitemour</strong> po raz pierwszy zagościła w mojej świadomości gdy wyciągnąłem ją z przesyłki, w której, wedle wcześniejszych ustaleń, nie powinna gościć. Tym samym zostałem złośliwie zobligowany do opisania jej. No bo przecież nie powiem nadawcy, że listonosz wyciągnął z paczki jeden krążek.</p>
<p>W ten sposób poznałem (duża część was też pewnie wcześniej o nich nie słyszała) fiński zespół i jego najnowszy longplay, <em><strong>The Devil Inherits The World</strong></em>. Wydany pod egidą <strong>Art Gates Records</strong> krążek zawiera czterdzieści minut i dziesięć numerów, z czego jeden tak bardzo bonusowy, że znajduje się w każdej (jednej) edycji wydawniczej.</p>
<p><strong>Whitemour</strong> gra death metal. Gra go w sposób, którego najbardziej na świecie nie cierpię, mianowicie, nijaki. Nie chcę być źle zrozumiany; Findianie grają sprawnie, mają na siebie pomysł i pewnie znajdzie się jakaś część słuchaczy, którzy polubią ich lżejszy i bardziej melodyczny kierunek w niszy. Dla mnie jednak jest on pusty. Nie znajduję tu ani mocy, ani agresji, w ogóle niczego, co skłoniłoby mnie do dłuższego kontaktu z muzyką. Tym samym, ciężko mi się tu czymś zainteresować. <em><strong>The Devil Inherits The World</strong></em> w moich oczach jest zbieraniną poprawnie skomponowanych i odegranych wydmuszek.</p>
<p>Poczucie &#8222;czegoś tu brakuje&#8221; trwa przez cały seans, choć na różnych płaszczyznach. W pełniącym rolę intra <em><strong>Deathlike Silence</strong></em> brakuje na przykład tytułowej ciszy, która na pewno byłaby lepsza niż tanie symfoniczno-klawiszowe synthy, które tam wciśnięto. <em><strong>Wrath</strong></em>, który (nie jako jedyny) przeplata death z black metalem, kuleje pod względem dopasowania chęci bycia jadowitym oraz jednoczesnym tanecznym umpa-umpa. <em><strong>The Day I Died</strong></em> niby stara się szczerzyć zęby w refrenie, ale równie złowieszczo pokazuj kły shiby. <em><strong>Malefica</strong> </em>chce urozmaicić album upiornym, damskim chórkiem, nie przewiduje jednak że pasuje on do podkładu jak pięść do nosa. Razem z <em><strong>Blackheart Deathride</strong></em> <strong>Whitemour</strong> zapragnie natomiast zostać harley&#8217;owcem. Serwuje więc kawałek zalatujący trochę crust punkiem i spalinami motocyklu, co nawet-nawet wychodzi na dobre. Szkoda tylko, że psuje to następnym <em><strong>Carnal Obsessions Of Mind</strong></em> poprzetykanym średnimi melodyjkami, &#8222;brutalniejszymi&#8221; klimatami i bezmyślnym zakończeniem.</p>
<p>Mam wrażenie, że krążek został stworzony dla odbiorcy dopiero raczkującego w muzyce ekstremalnej. Jest tu kilka epickich refrenów dobrych do pośpiewania, jest sporo popularnych i łatwych do przyswojenia zagrywek. Jest też nawet niezłe, choć pozbawione mięsa i treści brzmienie. Poza tym jednak <strong>Whitemour</strong> brzmi jak płyta której słucha się głównie dlatego, że mama zabroniła kupić <strong>Behemotha</strong>. To średniak niczym niewyróżniający się w żadnym kierunku. Nie wiem, dlaczego miałbym go polecać, skoro na świecie jest tyle dobrej ekstremy.</p>
<p><strong><a href="https://www.facebook.com/whitemour/">Whitemour na Facebooku</a></strong></p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/Y4joRPx8iAw" width="100%" height="400" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span data-mce-type="bookmark" style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/whitemour-the-devil-inherits-the-world-2018/">WHITEMOUR &#8211; &#8222;The Devil Inherits The World&#8221; (2018)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/whitemour-the-devil-inherits-the-world-2018/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
