<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>The Suns of Perdition - Chapter IV: To Shadow Zion - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 Aug 2026 13:35:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>The Suns of Perdition - Chapter IV: To Shadow Zion - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>PANZERFAUST &#8211; &#8222;The Suns of Perdition – Chapter IV: To Shadow Zion&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/panzerfaust-the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/panzerfaust-the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[vlad]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Dec 2024 07:01:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[album]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[blackened death metal]]></category>
		<category><![CDATA[death metal]]></category>
		<category><![CDATA[Eisenwald]]></category>
		<category><![CDATA[Panzerfaust]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[the suns of perdition]]></category>
		<category><![CDATA[The Suns of Perdition - Chapter IV: To Shadow Zion]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=314456</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szósta płyta studyjna w dorobku kanadyjskiego kwartetu Panzerfaust to jednocześnie domknięcie serii albumów, nad którą zespół pracował w niezmienionym składzie od 2019&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/panzerfaust-the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion-2024/">PANZERFAUST &#8211; &#8222;The Suns of Perdition – Chapter IV: To Shadow Zion&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Szósta płyta studyjna w dorobku kanadyjskiego kwartetu <strong>Panzerfaust</strong> to jednocześnie domknięcie serii albumów, nad którą zespół pracował w niezmienionym składzie od 2019 roku. 22 listopada 2024 roku nakładem niemieckiej wytwórni <strong>Eisenwald</strong> ukazało się wydawnictwo <strong><em>The Suns of Perdition &#8211; Chapter IV: To Shadow Zion</em></strong>. Album, który zagości w niejednym podsumowaniu najlepszych płyt tego roku.</p>
<p>Osoby, które po poprzednim, trzecim rozdziale <strong><em>The Astral Drain</em></strong> (nasza recenzja <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/panzerfaust-the-suns-of-perdition-chapter-iii-the-astral-drain-2022/">tutaj</a>) stawiały na Kanadyjczykach krzyżyk, mogą odetchnąć z ulgą, a przy tym bić się w pierś. Można powiedzieć, że wrócił stary dobry <strong>Panzerfaust</strong>, który nie uznaje kompromisów i nie pozostawia żadnych wątpliwości odnośnie do obranego przez siebie kierunku. Styl wytyczony na pierwszej i drugiej części <strong><em>The Suns of Perdiion</em></strong>, czyli<strong> <em>War, Horrid War</em></strong> oraz <strong><em>Render unto Eden</em></strong> (nasza recenzja <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/panzerfaust-the-suns-of-perdition-chapter-ii-render-unto-eden-2020/">tutaj</a>) znów wziął górę nad melodyjnymi i instrumentalnymi wstawkami, które na <strong><em>The Astral Drain</em></strong> nie spotkały się z najlepszym odbiorem fanów.</p>
<p><strong>Panzerfaust</strong> i ich <strong><em>The Suns of Perdition &#8211; Chapter IV: To Shadow Zion</em></strong> to nieco ponad trzy kwadranse wypełnione po brzegi fantastyczną produkcją i świetnymi kompozycjami. Do kotła wrzucono black, death, blackened death, a nawet post metal. Są tu motywy, które zadowolą entuzjastów <strong>Mgły</strong> i <strong>Deathspell Omega</strong>, ale również zwolenników <strong>Marduka</strong> czy <strong>Ulcerate</strong>. Kanadyjczycy kroczą jednak ścieżką wytyczoną przez siebie, nie kopiując ślepo, lecz wyciągając z esencji różnych gatunków to, co najlepsze. W efekcie otrzymujemy pięć dłuższych kawałków, których odsłuch w całości przynosi sporo satysfakcji.</p>
<p>Muszę przyznać, że <strong>Panzerfaust</strong> w takim wydaniu „wchodzi” od pierwszego odsłuchu. Całość otwiera potężny <strong><em>The Hesychasm Unchained</em></strong>, który od pierwszych sekund dowodzi, że czwórka z Kanady odrobiła lekcję – nad kompozycją unoszą się bowiem echa <strong><em>Promethean Fire</em></strong> czy <strong><em>The Snare of the Fowler</em></strong> z drugiego rozdziału serii. Numer ten świetnie brzmi też w wykonaniu na żywo, czego świadkiem byłem podczas listopadowego koncertu grupy w krakowskim Hype Parku.</p>
<p>Rozpędzona machina nie zatrzymuje się – <strong><em>When Even the Ground Is Hostile</em></strong> to mój osobisty faworyt z nowego krążka <strong>Panzerfaust</strong>. Kwintesencja połączonych wokali <strong>Kaizera</strong> i <strong>Goliatha</strong>, z intrygującymi riffami i wpadającymi w ucho zmianami tempa. Do tego nihilistyczne przesłanie ”fuck hope”, które zdaje się perfekcyjnie spinać warstwę tekstową całego albumu.</p>
<p>Po dwóch potężnych ciosach, <strong><em>The Suns of Perdition &#8211; Chapter IV: To Shadow Zion</em></strong> nieco zwalnia. Niemniej jednak utwór <strong><em>The Damascene Conversions</em></strong> ma w sobie coś intrygującego, co przywodzi na myśl eksperymenty grupy z pierwszego rozdziału <em>Słońc</em>. Spora to zasługa <strong>Ahmeta İhvani</strong>, który odpowiedzialny był za nagranie partii akustycznych na bağlamie, instrumencie strunowym z Bliskiego Wschodu. Ten niewielki element dodaje utworowi mistycznego klimatu, perfekcyjnie kontrastując z potężnymi riffami, blastami, growlami.</p>
<p>Czwarty numer na najnowszym albumie <strong>Panzerfaust</strong> to kolejna solidna porcja metalu i dowód kunsztu muzycznego całego kwartetu. <strong><em>Occam’s Fucking Razor</em></strong> (ocenzurowany przez niektóre platformy streamingowe do tytułu <em>Occam’s Razor</em> – serio!?) bez wątpienia zostanie faworytem wielu osób, które na niego trafią. Znów gdzieś w tle unoszą się echa bliskowschodnich inspiracji, ale przy tym znów warstwa muzyczna nie bierze jeńców. Muzycy odnoszą się do zasady brzytwy Ockhama, podobnie jak średniowieczny filozof, dążąc do wyjaśnienia świata w możliwie najprostszy sposób. W tym sposobie jest jednak metoda, która urzeczywistnia się w każdej sekundzie nowego wydawnictwa <strong>Panzerfaust</strong>.</p>
<p>Na koniec zostaje najdłuższa kompozycja na płycie, czyli <strong><em>To Shadow Zion (No Sanctuary)</em></strong>. Numer otwierają dźwięki niby trąb jerychońskich, które raz po raz tworzą ciekawy ambient dla tego utworu. We wstępie znalazł się też recytowany fragment wybitnej powieści <strong><em>Droga</em></strong> <strong>Cormaka McCarthy’ego</strong> (polecam lekturę). Tekst numeru naszpikowany odwołaniami do filozofii egzystencjalizmu, stanowi swoiste zamknięcie ostatniego rozdziału <strong><em>The Suns of Perdition</em></strong>. Dominuje tu wizja końca świata, choć gdzieś jeszcze tli się promyk nadziei, że natura się odrodzi. Ostatnią kropkę stawia fragment <em>Somewhere, a new sun rises // But all our graves go unvisited in the end // At Shadow Zion</em>.</p>
<p>Album <strong>Panzerfaust <em>The Suns of Perdition &#8211; Chapter IV: To Shadow Zion</em></strong> można traktować dwójnasób. Z jednej strony, jest to idealne, wymarzone wręcz, zwieńczenie kwadrylogii. Z drugiej zaś, krążek świetnie radzi sobie na własną rękę, więc może być dobrym punktem wyjścia dla osób, które nie miały jeszcze styczności z dyskografią Kanadyjczyków. Wyjątkowość twórczości <strong>Panzerfaust</strong> bazuje na powtarzających się stałych elementach, a te zdają się przewodzić wszystkim rozdziałom <strong><em>The Suns of Perdition</em></strong> – <em>Słońc Wiecznego Potępienia</em>. Tylko tyle czeka ludzkość – całkowita zagłada, gdy wybrzmią ostatnie trąby, te same, które słychać na koniec płyty.</p>
<p><strong><em>To Shadow Zion</em></strong> już od pierwszego odtworzenia zagościł na stałe w moim odtwarzaczu, gdyż jest to album niezwykle równy, dopracowany, świadomie skomponowany i precyzyjnie nagrany. Klasycznie, na wszelkie zachwyty zasługuje odpowiedzialny za zestaw perkusyjny <strong>Alexander Kartashov</strong>, przez niektórych porównywalny do <strong>Darkside’a</strong>, Mam jednak wrażenie, że nie tylko bębniarz, ale i cały zespół najnowszym krążkiem udowodnili, że pora oderwać niesłusznie przylepioną łatkę „worship bandu”.</p>
<p><strong>Panzerfaust</strong> i ich <strong><em>The Suns of Perdition &#8211; Chapter IV: To Shadow Zion</em></strong> to pozycja obowiązkowa. Jedna z najmocniejszych kandydatur do płyty roku 2024.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/panzerfaust-the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion-2024/">PANZERFAUST &#8211; &#8222;The Suns of Perdition – Chapter IV: To Shadow Zion&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/panzerfaust-the-suns-of-perdition-chapter-iv-to-shadow-zion-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
