<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Theogonia - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/theogonia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/theogonia/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 Jan 2018 12:24:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Theogonia - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/theogonia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ROTTING CHRIST &#8211; &#8222;Rituals&#8221; (2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotting-christ-rituals-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotting-christ-rituals-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Synu]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 17:31:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[AEALO]]></category>
		<category><![CDATA[Apage Satana]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[dark metal]]></category>
		<category><![CDATA[Dead Poem]]></category>
		<category><![CDATA[Elthe Kyrie]]></category>
		<category><![CDATA[In Nomine Dei Nostri]]></category>
		<category><![CDATA[melodic metal]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Holmes]]></category>
		<category><![CDATA[Rituals]]></category>
		<category><![CDATA[Rotting Christ]]></category>
		<category><![CDATA[Theogonia]]></category>
		<category><![CDATA[Vorph]]></category>
		<category><![CDATA[Κατά τον δαίμονα εαυτού]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=15303</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie od dziś wiadomo, że &#8222;dwie&#8221; to lepiej niż &#8222;jedna&#8221;, dlatego&#160;na łamach Kvlt Magazine&#160;publikujemy podwójną&#160;recenzję&#160;płyty &#8222;Rituals&#8221; &#8211;&#160;nowego&#160;albumu weteranów z&#160;Rotting Christ.&#160;Dwa punkty widzenia,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotting-christ-rituals-2016/">ROTTING CHRIST &#8211; &#8222;Rituals&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie od dziś wiadomo, że &#8222;dwie&#8221; to lepiej niż &#8222;jedna&#8221;, dlatego&nbsp;na łamach <strong>Kvlt Magazine</strong>&nbsp;publikujemy podwójną&nbsp;recenzję&nbsp;płyty <strong>&#8222;Rituals&#8221;</strong> &#8211;&nbsp;nowego&nbsp;albumu weteranów z&nbsp;<strong>Rotting Christ</strong><strong>.&nbsp;</strong>Dwa punkty widzenia, dwa zbiory odmiennych spostrzeżeń, finalnie dwie różne oceny.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Pierwszeństwo w wyrażeniu swojej opinii otrzymała <strong><a href="https://kvlt.pl/author/emilka/" target="_blank" rel="noopener">Emilka</a></strong>:</span></p>
<p align="JUSTIFY">Jestem pozytywnie zaskoczona nowym albumem <b>Rotting Christ</b>! Jak zwykle utrzymany jest na wysokim poziomie. Dodatkowo pojawiają się ciekawe elementy, których nie słyszeliśmy na wcześniejszych wydawnictwach.</p>
<p align="JUSTIFY">Muzycy przyzwyczaili nas do udanych pierwszych utworów. Tak jest i teraz. <i><b>In Nomine Dei Nostri </b></i>to energiczny w zwrotkach, a dość patetyczny w refrenach wstęp. Podoba mi się szybkie tempo, jak i wolniejsze, przy którym moja głowa mimowolnie porusza się w rytm. Dodatkowo całość rozpoczyna ciekawe powitanie postaci z mitologii greckiej w folkowym klimacie. Następna kompozycja <i><b>Ze Nigmar</b></i> pozytywnie zaskakuje. Prędkość drastycznie spada i utrzymuje się cały czas na podobnym poziomie. Dla jednych może być to nudny, monotematyczny kawałek. Dla mnie – miłośniczki wszystkiego co powolne i doomowe – hipnotyczny walec. Chyba pierwszy raz <b>Rotting Christ</b> odważył się na taki klimat!</p>
<p align="JUSTIFY">W zachwyt nie wprawił mnie na pewno kolejny &#8211; <i><b>Elthe Kyrie</b></i>. Za dużo tu krzyku kobiety w zwrotkach, co dla płci brzydkiej może być atutem. Jako iż ja lubuję się w mężczyznach, a na pewno w wokalu <i><b>Sakis Tolis</b></i>, to wyróżniam tu refren &#8211; typowy dla muzyki Greków oraz solówkę pod koniec. Po cichu przyznam, że kobiecy głos i forma, w jakim występuje tutaj, przemówiły do mnie lepiej niż na <i><b>Aealo</b></i>. Kolejną kompozycję <i><b>Apage Satana </b></i>nazwałabym trafionym przerywnikiem z folkowym charakterem. Usłyszymy tu szepty, wielogłosowe męskie śpiewy, jak i krzyk przypominający wycie niedojrzałego piętnastolatka podczas odklejania przyschniętego plastra do rany. Różnorodność wokalną wzbogaca rytmiczna gra perkusji. Nie słyszałam wcześniej takiej muzyki w wykonaniu <b>Rotting Christ</b>. To ponowne miłe zaskoczenie.</p>
<p align="JUSTIFY">W <i><b>Les Litanies De Satan </b></i>gościnnie<i><b> </b></i>użyczył głosu <i><b>Vorph</b></i> z <b>Samaela</b>. Na pewno nie zrewolucjonizował tego utworu, świeżości także nie wniósł. To po prostu kolejne dobre granie, do jakiego przyzwyczaili nas muzycy z <b>Rotting Christ</b>. Drugą połowę <i><b>Rituals</b></i> otwiera <i><b>For A Voice Like Thunder</b></i> z deklamacją poezji Wiliama Blake przez <i><b>Nicka Holmesa</b></i> z <b>Paradise Lost</b>. Ten utwór upodobałam sobie ze względu na urzekający klimat, tajemniczość i patos. Nie ukrywam, że winowajcom moich zachwytów jest także wspomniany wyżej wokalista, którego zespół kocham i każdą płytę cenię. Podniosłość wymieszana z doomową powolnością towarzyszy jeszcze na początku kolejnej pozycji na <i><b>Rituals</b></i> &#8211; <i><b>Komx Om Pax</b></i>. Zwolennicy energii, nie martwcie się, przed drugą minutą następuje kopnięcie utrzymujące się już do końca utworu. Dodatkowo pomiędzy refrenami straszy nas głos jakby uwięzionego ducha kobiety w starej kamienicy, nie mogącego się z niej wydostać.</p>
<p align="JUSTIFY"><i><b>Devadevam</b></i> wita nas kościelnym śpiewem, szeptami i… powolnym (znów!) rytmem. I tak jest przez całą kompozycję. Nuda dla zwolenników szybkiego grania. Przedostatnia kompozycja <i><b>Tou Thanatou </b></i>ocieka folkowym klimatem w refrenach, seksownym szeptem w zwrotkach, zawrotną prędkością oraz solówką. Uwiodła moje uszy… po uszy. Koniec płyty zatytułowany <i><b>The Four Horsemen </b></i>tempem przypomina wcześniejsze kompozycje. O zgrozo, nazwałabym go balladą. Mało tu gitar (zwrotki), dużo tajemniczych szeptów i melodii maniakalnie się powtarzającej.</p>
<p align="JUSTIFY"><b>Rotting Christ</b> na nowo zyskali w moich oczach. Stworzyli album świeży, różniący się od poprzednich. Jeśli uwielbiacie jak ja hipnotyczną powolność, to <i><b>Rituals</b></i> zagości w Waszych odtwarzaczach na długo. Z kolei, jeśli preferujecie ostre kopnięcie, bez zbędnych pieszczących ucho szeptów i zwolnień, to powróćcie do wcześniejszych wydawnictw zespołu.</p>
<p style="text-align: right;" align="JUSTIFY">Ocena:<strong> 8,5/10&nbsp;</strong></p>
<hr>
<p align="JUSTIFY"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Synu&nbsp;</strong>podszedł do tej płyty z nieco innej perspektywy:</span></p>
<p><strong>Rotting Christ</strong> to moi absolutni ulubieńcy. Jestem zwolennikiem ich twórczości w ujęciu całościowym – począwszy od black metalowych longów z wczesnych lat 90-tych (celowo nie wspominam o grindcore&#8217;owych demówkach, traktując je jedynie jako sympatyczną ciekawostkę) poprzez romanse z gothic metalem na <strong>„Dead Poem”</strong>, po teraźniejsze uduchowione, melodyjne granie z<strong> Theogonii</strong>/<strong>AEALO</strong>/<strong>Κατά τον δαίμονα εαυτού</strong> (by przypomnieć chociażby <a href="https://www.facebook.com/notes/strefa-riff%C3%B3w/rotting-christ-%CE%BA%CE%B1%CF%84%CE%AC-%CF%84%CE%BF%CE%BD-%CE%B4%CE%B1%CE%AF%CE%BC%CE%BF%CE%BD%CE%B1-%CE%B5%CE%B1%CF%85%CF%84%CE%BF%CF%8D-2013/847338541987950"><span style="color: blue;">recenzję poprzedniego albumu</span></a>). Zasiadając do <strong>„Rituals”</strong> przygotowany byłem więc raczej na opisanie swoich pozytywnych wrażeń związanych z nowym materiałem, traktując kolejną płytę Greków w kategoriach występu faworyta w formalnej jedynie obronie zasłużonego tytułu.</p>
<p>Tym większe jest moje zaskoczenie po kilkukrotnym przesłuchaniu 12 płyty ekipy <strong>Sakisa Tolisa</strong> &#8211; tym razem bowiem mistrz nie schodzi z ringu niepoobijany, zniknęła gdzieś świeżość cechująca poprzednie występy championa, w styl wkradła się niepokojąca schematyczność, a całość nie pozostawia wrażenia pewnego zwycięstwa. Ale od początku.</p>
<p><strong>„Rituals”</strong> przynosi nam 10 nowych utworów utrzymanych w klimacie poprzedniej płyty Greków. Kontynuacja <strong>„Κατά τον δαίμονα εαυτού”</strong> nie odznacza się już jednak tak szeroką rozpiętością tematyczną jak poprzedniczka – nowy LP został konsekwentnie zamknięty w stylistyce ukierunkowanej tytułem albumu &#8211; <strong>Rotting Christ</strong> serwuje nam zestaw rytualnych kompozycji, inkantacji, bitewnych hymnów, utrzymanych raczej w średnich tempach, przepełnionych chóralnymi partiami hipnotyzujących kreacji, z filmowym wręcz nacechowaniem budujących klimat bitewnych pobojowisk czy zadymionych kaplic, w których opętani eremici odprawiają zakazane obrzędy.</p>
<p>Koncept bardzo ciekawy, jednak po 3- 4 kompozycjach człowiek zaczyna wyczuwać pewną konwencjonalność. Dominacja jednorodnej stylistyki, przeniesienie ciężaru na teatralne aranżacje i dodatki, bez których utwory okazują się być podparte prostymi szkieletami, deficyt soczystego gitarowego grania i różnorodności sprawiają, że ciężko jest utrzymać pełne zaangażowanie przez blisko 50 minut trwania albumu.</p>
<p>Praktycznie żaden kawałek nie wyróżnia się diametralnie na tle reszty, brakuje powalających melodii prowadzących poszczególne tracki, zespół zrezygnował również z akcentowania kawałków świetnymi partiami solowymi, stanowiącymi swoistą wisienkę na torcie poprzednich płyt (na szczęście nie odnotowano zupełnego ich braku vide <strong>„Elthe Kyrie”</strong>). LP pozbawiony jest również wyraźnych, greckich, folkowych konotacji, poza <strong>„In Nomine Dei Nostri”</strong>, <strong>„Elthe Kyrie”</strong>, <strong>„A Voice Like Thunder”</strong> i <strong>„Tou Thanatou”</strong> brakuje nieco ducha Hellady, który był od zawsze znakiem rozpoznawczym<strong> Rotting Christ.</strong></p>
<p>Alarmująca jest również powtarzalność motywów z poprzedniej płyty. Pomijając już <strong>„Elthe Kyrie”</strong>, opartą na gościnnym udziale wokalistki (w <strong>„Cine Iubeste Si Lasa”</strong> z <strong>Κατά τον δαίμονα εαυτού</strong> zaśpiewała <strong>Diamanda Galas</strong>), czy podobieństwach zamykającego <strong>„The Four Horsemen”</strong> z <strong>„Χ ξ ς&#8217;”</strong> &#8211; słuchając takiego <strong>„Devadevam”</strong>, ciężko nie odnieść wrażenia, że to po prostu zmodyfikowana, alternatywna wersja <strong>„In Yumen-Xibalba”</strong> z 2013 roku, <strong>„In Nomine Dei Nostri”</strong> koresponduje natomiast bezpośrednio z <strong>„P&#8217;unchaw Kachun- Tuta Kachun”</strong>. Trudno wyzbyć się myśli, że część materiału z poprzedniej płyty została po prostu przearanżowana na potrzeby nowego krążka.</p>
<p>By dodać jednak łyżkę miodu do tej beczki dziegciu, sprostuję, że płyta nie jest całkowicie pozbawiona ciekawych momentów (uwagę zwraca chociażby doom metalowy riff z <strong>„Komx Om Pax”</strong>, rewelacyjne opętańcze wokalizy <strong>Danai Katsameni</strong> z <strong>„Elthe Kyrie”</strong>, melorecytacja <strong>Vorpha</strong> w <strong>„Les Litanies De Satan”</strong> czy cudownie budowane napięcie w <strong>„For A Voice Like Thunder”</strong>), żadnego z utworów nie można też nazwać jednoznacznie nieudanym. Przy takich <strong>„ In Nomine Dei Nostri”</strong>, <strong>„Elthe Kyrie”</strong>, <strong>„For A Voice Like Thunder”</strong> czy <strong>„Tou Thanatou”</strong> słychać, że <strong>„Rituals”</strong> to finalnie wciąż dobrze znany i lubiany <strong>Rotting Christ</strong>. Produkcyjnie nie sposób doszukać się&nbsp;na tej płycie mankamentów. Czuć, że twórcy poświęcili sporo czasu na aranżacje poszczególnych utworów, intra, chóry, zaśpiewy, szeptane partie, wrzaski, sample (szczęk oręża i bitewne odgłosy), orientalne instrumentarium, czy udział znamienitych gości (by wspomnieć chociażby <strong>Vorpha</strong> czy <strong>Nicka Holmesa</strong>) &#8211; wszystko to wymagało z pewnością ogromu trudu i zaangażowania. Znając z resztą <strong>Sakisa</strong> nie wyobrażam sobie, by jego praca nad tym krążkiem prowadzona była na pół gwizdka.</p>
<p>Niestety w całej tej klęsce urodzaju brakuje mi nieco bardziej bezpośredniego, brawurowego, czy zwyczajnie metalowego grania. Wyobrażam sobie, że krążek ten sprawdziłby się doskonale raczej w roli filmowego soundtracku czy udźwiękowienia monumentalnej sztuki teatralnej, nie widzę jednak na tę chwilę koncertu <strong>Rotting Christ</strong> zdominowanego przez materiał z tej płyty.</p>
<p>Mam bardzo mieszane uczucia w stosunku do tego tytułu. Z jednej strony rozpływam się przy takim <strong>„Tou Thanatou”</strong> z drugiej mam ochotę przewinąć chociażby <strong>„Apage Satana”</strong>. Nie wykluczam, że moje podejście zdeterminowane zostało olbrzymimi oczekiwaniami poprzedzającymi tę premierę, może też zwyczajnie tym razem minąłem się nieco z zamysłem twórczym sympatycznych Greków. Nie zmienia to faktu, że wyceniam aktualne starania ekipy <strong>Sakisa Tolisa</strong> na 3+ (w skali akademickiej). Biorę poprawkę na to, że pewnie <em>gros</em> zespołów chciałoby nagrywać płyty na takim poziomie, od faworytów wymagam jednak nieco więcej.</p>
<p style="text-align: right;">Ocena:<strong> 7/10</strong><br />
<iframe src="https://www.youtube.com/embed/Zn5N6MjwZc4?list=PLArAJlC1y558FlHLbAC3H2Z9y7anNOR4n" allowfullscreen="allowfullscreen" width="100%" height="400" frameborder="0" loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotting-christ-rituals-2016/">ROTTING CHRIST &#8211; &#8222;Rituals&#8221; (2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/rotting-christ-rituals-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
