<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wódka - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/wodka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/wodka/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jun 2017 13:18:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>wódka - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/wodka/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kvelertak, Skeletonwitch &#8211; Warszawa (18.11.2016)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kvelertak-skeletonwitch-warszawa-18-11-2016/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kvelertak-skeletonwitch-warszawa-18-11-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Pietrzak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2016 19:47:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Black]]></category>
		<category><![CDATA[cytrynówka]]></category>
		<category><![CDATA[fotorelacja]]></category>
		<category><![CDATA[Hard Rock]]></category>
		<category><![CDATA[Hydro]]></category>
		<category><![CDATA[Hydrozagadka]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[kvelertak]]></category>
		<category><![CDATA[live]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Skeletonwitch]]></category>
		<category><![CDATA[szał pał]]></category>
		<category><![CDATA[trash]]></category>
		<category><![CDATA[wódka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kvlt.pl/?p=61261</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak rozpocząć weekend po przeżyciu paskudnego listopadowego tygodnia? Zaiste udać&#160;się na sztukę, która dotknie nie tylko Twojej duszy, ale i&#8230;..bla, bla, bla.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kvelertak-skeletonwitch-warszawa-18-11-2016/">Kvelertak, Skeletonwitch &#8211; Warszawa (18.11.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak rozpocząć weekend po przeżyciu paskudnego listopadowego tygodnia? Zaiste udać&nbsp;się na sztukę, która dotknie nie tylko Twojej duszy, ale i&#8230;..bla, bla, bla. Na rzeź się wybrać! I taką w ubiegły piątek <strong>18 listopada br.</strong> zafundował norweski łomot pod postacią <strong>Kvelertak</strong>a i ich amerykańskich kamratów ze <strong>Skeletonwitch</strong>. I zawiadamiam:&nbsp;dobrze, że warszawska <strong>Hydrozagadka</strong> jest klubem parterowym, bo &#8222;drżenie w posadach&#8221; w przypadku rzeczonego koncertu to naprawdę mało powiedziane.</p>
<p style="text-align: justify;">Wieczór rozpoczął punktualnie o 20.00 nieznany mi do tej pory skład <strong>Skeletonwitch</strong>. Panowie sygnują się metką <em>metalu ekstremalnego</em> (jakby <em>metal</em> to było mało), ale tyle tu naleciałości różnych pobocznych gatunków (i black, i melo-death, i thrash), że niespecjalnie zamierzam wnikać, co rzeczywiście grają. A zagrali mocno, energicznie i cholernie gorliwie! Dwie gitary, bas i konkretna perkusja, plus żywe srebro na wokalu, to zawsze dobra mieszanka. O ile nie jestem fanką &#8211; kolokwialnie rzecz ujmując tzw. napierdalanki &#8211; tak w przypadku <strong>Skeletonwitch</strong> dało się poczuć tę energię.&nbsp;Frontman <strong>Adam Clemans</strong> z uprzejmością portiera kłaniał się publiczności, wyginał na wszystkie strony, a i klęknął, zionąc swoim wokalem potężnie i z uczuciem. Z emocjami. Z wściekłością. Ciekawe zjawisko, na pewno przyjrzę im się lepiej&nbsp;następnym razem. Muzycy promują w Europie swoją najnowszą EPkę&nbsp;<strong>The Apothic Gloom</strong>.</p>
<p>(<em>Setlista&nbsp;jest na ostatnim zdjęciu</em>)</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;457&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;24&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p style="text-align: justify;">Krótka przerwa, zmiana instrumentarium na podium i w ciągu 5 minut klub wypełnił się tłumem. Przyznam, że dawno nie widziałam tak skrajnego przekroju wiekowego publiki &#8211; od młodzianek i młokosów, po sędziwych i dostojnych bywalców niejednego koncertu spod znaku metalu (te naszywki na bezrękawnikach &#8211; szał!). Już w czasie montażu perkusji, pod sceną zrobiło się tak duszno, że moment rozpoczęcia był nie tyle ekscytujący, co trochę i niepokojący.&nbsp;<strong>Kvelertak</strong>&nbsp;nie do końca się mieści(ł) w moich upodobaniach, ale jest to zespół,&nbsp;który ma coś, przy czym warto się zatrzymać &#8211; niejednoznaczność: może to rock podkręcony do granic możliwości, może metal&nbsp;wymieszany z punkiem i z dumą nie stroniący od hard-rocka. I jeszcze śpiewają (głównie drą się niemiłosiernie) w ojczystym języku, a przez ortodoksów blacku określani są mianem&nbsp;niedostatecznie&nbsp;<em>trv</em>. Uwielbiam takie hybrydy, w muzyce których wszystko się zgadza, mimo że&#8230;nic się nie zgadza! Formacja&nbsp;promuje właśnie swoją trzecią płytę <strong>Nattesferd</strong> (<a href="https://kvlt.pl/recenzje/kvelertak-nattesferd-2016/">recenzja</a>), bardzo dobrze odebraną,&nbsp;i w Polsce świetnie znaną. I jak się zaprezentowali? Ano tak: <strong>Kvelertak</strong> nie bierze jeńców, poraża brzmieniem i morduje energią. Konkretne blasty i żywsze niż Chodakowska na sterydach gitary, charakterystyczny wokalista bez wytchnienia miotający się po niewielkiej scenie i publika tak nakręcona, że Hydro znów wypełniła się oparami (kto nie był na tego typu koncercie w tym zacnym klubie wyjaśniam: kapało z sufitu). W otwierającym&nbsp;<em><strong>Dendrofil For Yggrasil</strong>&nbsp;</em>od razu<em>&nbsp;</em>rozpętało się piekło, tzn. pierwszy młyn i nieśmiałe<em> stage divingi</em>. Wokalista ku uciesze wszystkich zebranych zaprezentował się w bardzo udanym stylistycznie looku &#8211; goła, wytatuowana klata, a na głowie maska na wzór sowy z rogami (obowiązkowo), kryształami i świecącymi oczami! Ot, taki radosny wiking. I zarządził &#8211; czas właściwie się zatrzymał.&nbsp; Sekstet promował głównie&nbsp;najnowszy materiał, ale pojawił się też&nbsp;cały przekrój&nbsp;ich najlepszych numerów. Z&nbsp;&nbsp;<strong>Nattesferd, </strong>oprócz otwierającego<strong>&nbsp;</strong>popłynęły&nbsp;m.in. van-halenowski wydłużony <em><strong>1985 </strong></em>ze świetnym przerywanym intro<strong>, </strong>brudny&nbsp;<strong> Bronsegud</strong>, <strong>Ondskapens Galakse,</strong> czy dziewięciominutowy moloch&nbsp;<strong>Heksebrann</strong>; z <strong>Meir</strong> zabrzmiały np.&nbsp;<em><strong>Månelyst</strong></em> czy euforyczny, żwawy&nbsp;<strong><em>Kvelertak</em>,</strong>&nbsp;przy którym publika totalnie zawrzała; i nie zabrakło rodzynków z pierwszego albumu, jak&nbsp;<em><strong>Mjød</strong></em>, <em><strong>Nekroskop</strong></em> czy <em><strong>Offernatt</strong></em>. Bisy były dwa, żeby się nie rozdrabniać. Przerywników brakło, bo i po co przy takim natężeniu rozruszanego tłumu, który oprócz fantastycznych szaleństw na środku sali koncertowej ochoczo wyrywał się do dzielenia sceny z przedmówcami. Były więc skoki non stop, wokalista <strong>Erlend Hjelvik</strong> też sobie ich nie żałował, wraz z rykami i cyrkami&nbsp;na rękach fanów, saltami i pozami, o&nbsp;których może niekoniecznie będę chciała pamiętać. Konferansjerki nie było, prócz polskiego &#8222;dziękuję&#8221;, które oczywiście wprawiało w kontemplację. Żart &#8211; euforia do potęgi! W końcowym numerze, kiedy zdawać by się mogło, że za chwilę wszyscy pomdleją ze zmęczenia &#8211; nic z tych rzeczy! &#8211; zespół zaprosił fanów na scenę i wspólnie pląsali w rytm szatańskich riffów.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">(<em>Setlista&nbsp;jest na ostatnim zdjęciu</em>)</p>
<p>[ngg_images source=&#8221;galleries&#8221; container_ids=&#8221;458&#8243; sortorder=&#8221;7913,7915,7916,7917,7918,7919,7920,7921,7922,7923,7924,7925,7926,7927,7928,7929,7930,7931,7932,7933,7934,7935,7936,7937,7938,7939,7940,7941,7942,7943,7944,7945,7946,7947,7948,7950,7949,7951,7914&#8243; display_type=&#8221;photocrati-nextgen_basic_thumbnails&#8221; override_thumbnail_settings=&#8221;1&#8243; thumbnail_width=&#8221;100&#8243; thumbnail_height=&#8221;50&#8243; thumbnail_crop=&#8221;0&#8243; images_per_page=&#8221;39&#8243; number_of_columns=&#8221;6&#8243; ajax_pagination=&#8221;0&#8243; show_all_in_lightbox=&#8221;0&#8243; use_imagebrowser_effect=&#8221;0&#8243; show_slideshow_link=&#8221;0&#8243; slideshow_link_text=&#8221;[Pokaz zdjęć]&#8221; template=&#8221;/home/platne/serwer16360/public_html/kvlt/wp-content/plugins/nextgen-gallery/products/photocrati_nextgen/modules/ngglegacy/view/gallery-caption.php&#8221; order_by=&#8221;sortorder&#8221; order_direction=&#8221;ASC&#8221; returns=&#8221;included&#8221; maximum_entity_count=&#8221;500&#8243;]</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując, ten koncert&nbsp;to istny wybuch &#8211; emocji i radości grania. Muzycy zagrali z&nbsp;przyjemnością, szaleńczo dynamicznie, i nie sposób było nie wejść w ten klimat. <strong>Kvelertak</strong> pokazali się jako równi goście, którzy lubią łoić, pić w międzyczasie (i dzielić się płynami z publiką) i zwyczajnie bawić się do upadłego. Co ciekawe, warto pamiętać jak długą drogę przebyli.&nbsp;Nikomu nieznany&nbsp;norweski zespół z pomysłem na inną formę metalu/hard-rocka, dema rozdawane w street teamach, aż&nbsp;do koncertów na największych festiwalach u&nbsp;boku<strong> Alice In Chains</strong>, <strong>Slayera</strong> czy <strong>Metalliki</strong>. Nie najgorzej. Przyznam się teraz na koniec do jednego: nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Jasne, przyjaciele wspominali, że Panowie są legendarnie żywiołowi, ale opinie są przecież zawsze subiektywne. Trochę potraktowałam ten koncert jak walkę Pudziana z Popkiem &#8211; niby silą się na poważnie, ale jest trochę zabawnie i podśmiechujkowo. Jakże się pomyliłam i kajam się w pas, bo koncert <strong>Kvelertaka</strong> był jednym z najlepszych w tym roku.</p>
<p>Do następnego!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kvelertak-skeletonwitch-warszawa-18-11-2016/">Kvelertak, Skeletonwitch &#8211; Warszawa (18.11.2016)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/relacje/kvelertak-skeletonwitch-warszawa-18-11-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
