<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zawrat - KVLT</title>
	<atom:link href="https://kvlt.pl/tag/zawrat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kvlt.pl/tag/zawrat/</link>
	<description>Niezależny magazyn muzyczny (od rocka przez wszystkie odmiany metalu)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2026 10:05:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://kvlt.pl/wp-content/uploads/2020/11/cropped-kvlt-2020-logo_square-32x32.png</url>
	<title>Zawrat - KVLT</title>
	<link>https://kvlt.pl/tag/zawrat/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Hegemone, Waśń, Halny – Toruń (04.10.2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/koncerty/hegemone-wasn-halny-torun-04-10-24/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/koncerty/hegemone-wasn-halny-torun-04-10-24/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Synu]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Oct 2024 22:44:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Halny]]></category>
		<category><![CDATA[Hegemone]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[post-metal]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[toruń]]></category>
		<category><![CDATA[waśń]]></category>
		<category><![CDATA[Zawrat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=311198</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jesienny sezon koncertowy w Toruniu zainaugurowała minitrasa zespołu Hegemone, który w towarzystwie grup Halny i Waśń zawitał 4 października do Torunia. Koncert&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/hegemone-wasn-halny-torun-04-10-24/">Hegemone, Waśń, Halny – Toruń (04.10.2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jesienny sezon koncertowy w Toruniu zainaugurowała minitrasa zespołu <strong>Hegemone</strong>, który w towarzystwie grup <strong>Halny</strong> i <strong>Waśń</strong> zawitał 4 października do Torunia. Koncert zorganizowany w klubie <strong>2Światy</strong> był jednocześnie pierwszą odsłoną planowanego tour, co &#8211; jak się okazało &#8211; nie pozostało bez wpływu na organizację piątkowego eventu.</p>
<p>Wpływ bowiem miało i to niebagatelny, wystarczy napisać, że impreza rozpoczynająca się zgodnie z rozpiską o godz. 20:00, już na starcie zanotowała kaskaderską wywrotkę (zespół <strong>Halny</strong> miał problem z instalacją i podpięciem oświetlenia) i opóźnił się (sic!) o blisko 1,5 godziny. Średnio na jeża, biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że ilość scenicznego dymu, naprodukowana zaraz na starcie, niemal całkowicie ograniczyła widoczność i skutecznie zneutralizowała cały wysiłek zespołu, włożony w przygotowania oprawy wizualnej. Fuck logic. Na szczęście dźwiękowo było już nieco lepiej, numery z debiutanckiego <em><strong>Zawrat</strong></em> zabrzmiały na żywca całkiem przyjemnie, słychać w muzyce gości z Opola ciekawy pomysł, (miejscami wręcz post rockowe) melodie, powplatane w black metalowe riffy, miały intrygujący klimat, a całość robiła nie najgorsze wrażenie. Warto zespół obserwować i liczyć na mniejszą liczbę czasowych potknięć w przyszłości.</p>
<p>Druga załoga piątkowego wieczoru – <strong>Waśń</strong>, była mi całkowicie nieznana. Zespół postanowił skrzętnie skorzystać z efektu zaskoczenia i dał koncert, który niespodziewanie wyrósł na najlepszą, moim zdaniem, odsłonę wieczoru. Duża w tym zasługa nieco awangardowego sznytu i szalonego zachowania wokalisty, którego nie sposób było nie podejrzewać o występ na syntetycznych wspomagaczach (finalnie była to jednak zasługa całkowicie bezpretensjonalnej kreacji). Show z kategorii doświadczeń „tu i teraz”, bez potrzeby sprawdzania dokonań studyjnych (choć nie twierdzę, że nie warto!) i próby odtworzenia pokoncertowych wrażeń i emocji.</p>
<p>Gospodarze wieczoru zaprezentowali się na tle poprzedników godnie, lecz już bez elementu niespodzianki. Trudno było zresztą takiej oczekiwać, sludge/post metal jest dziś gatunkiem mocno ogranym, w którym wynalezienie prochu na nowo wydaje się szalenie trudne. Nie oznacza to jednak, że sztuka Poznaniaków nie była solidna. Widać, że <strong>Hegemone</strong> to zespół doświadczony, dobrze zgrany i świadomy swoich mocnych stron, dzięki czemu fani przybyli na występ z pewnością mogli poczuć się usatysfakcjonowani. Ja pozostałem raczej w sferze ograniczonego entuzjazmu, choć z oddaniem należnej aprobaty.</p>
<p>Ocena wieczoru byłaby pewnie dużo wyższa, gdyby nie frywolnie potraktowana czasówka, sumarycznie jednak event można było uznać za udany. Na rozpisce <strong>Hegemone</strong> są jeszcze w tym roku dwa listopadowe przystanki (choć już w nieco innej konfiguracji), które z pewnością warto rozważyć.</p>
<p><iframe title="HALNY - Zawrat [Official Track]" src="https://www.youtube.com/embed/4EkbpH-VjXg" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"></iframe><br />
<iframe title="Waśń - Ciemną doliną (Full Album 2023)" src="https://www.youtube.com/embed/r7SbKNKI584" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" data-mce-type="bookmark" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe><br />
<iframe title="Hegemone - Voyance (Full Album 2022)" src="https://www.youtube.com/embed/vDwHVCGrMwc" width="100%" height="500" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" loading="lazy"><span style="display: inline-block; width: 0px; overflow: hidden; line-height: 0;" data-mce-type="bookmark" class="mce_SELRES_start">﻿</span></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/koncerty/hegemone-wasn-halny-torun-04-10-24/">Hegemone, Waśń, Halny – Toruń (04.10.2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/koncerty/hegemone-wasn-halny-torun-04-10-24/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>HALNY &#8211; &#8222;Zawrat&#8221; (2024)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/halny-zawrat-2024/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/halny-zawrat-2024/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz W.]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Jun 2024 12:23:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2024]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[Halny]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[Via Nocturna]]></category>
		<category><![CDATA[Zawrat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=303169</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czytając w sieci komentarze dotyczące zespołu Halny, spotkałem się głównie z prymitywnymi i nie do końca zabawnymi śmieszkami z nazwy kapeli, między&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/halny-zawrat-2024/">HALNY &#8211; &#8222;Zawrat&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czytając w sieci komentarze dotyczące zespołu <strong>Halny</strong>, spotkałem się głównie z prymitywnymi i nie do końca zabawnymi śmieszkami z nazwy kapeli, między którymi dało się wyłapać pojedyncze dobre opinie o tym, co powinno być najważniejsze, czyli muzyce. Nie dajcie się zwieść neandertalom – ten złożony z szerzej nieznanych członków zespół wysmażył debiut tak znakomity, że niejedna bardziej doświadczona i uznana formacja mogłaby spoglądać na wydany przez <strong>Via Nocturna <em>Zawrat</em></strong> z zazdrością.</p>
<p><strong>Halny</strong> powiewa w klimatach, które w krajowym black metalu są doskonale znane. Jest tu sporo melodii kojarzących się z trendami zapoczątkowanymi lata temu przez <strong>Mgłę</strong> i troszkę progresywnego zacięcia prezentowanego przez <strong>Furię </strong>w początkowym okresie jej działalności. Są też utrzymane w górskiej tematyce polskie teksty (w tym wiersze Franciszka Nowickiego i Kazimierza Przerwy-Tetmajera), wykrzyczane na tyle czytelnie, aby nie było większych kłopotów ze zrozumieniem. Przyczepić nie mogę się również do produkcji, która jest bardzo klarowna i doskonale słychać każdy z instrumentów (nagrania miały miejsce w <strong>Turnia Studio</strong>, więc również i tutaj wszystko się zgadza). Szkoda jedynie, że tych dobroci panowie nie umieścili na krążku zbyt wiele, bo jedynie „chrystusową” liczbę minut rozłożoną na sześć kompozycji. Na szczęście w tym niestety dość krótkim metrażu nie ma miejsca dla żadnego zjazdu poniżej bardzo dobrego poziomu. Mało tego, udało się zespołowi wysmażyć trzy absolutne bangery, czy jak kto woli petardy – otwierający płytę tytułowy <strong><em>Zawrat</em></strong>, jego muzyczną kontynuację w postaci <strong><em>Limby</em></strong> oraz najmocniej kojarzący mi się z <strong>Nihilem</strong> i spółką <strong><em>Faust</em></strong>, które to na koncertach formacji powinny bezproblemowo porywać publikę do ruchu. Dzięki umiejscowieniu dwóch z nich na początku tracklisty, debiut <strong>Halnego</strong> siadł mi już od pierwszych kilkunastu sekund pierwszego odsłuchu, bezproblemowo stając się z miejsca jedną z lepszych premier w polskim blacku, jakie dane mi było słyszeć w ostatnich miesiącach.</p>
<p>Przyczepić mogę się jedynie do jednej kwestii – braku książeczki z tekstami w przygotowanym przez <strong>Via Nocturna</strong> wydaniu fizycznym. To jednak szczegół, z którym nietrudno sobie poradzić po prostu przysłuchując się wokalom. Cała reszta, zarówno wydania, jak i oczywiście ta muzyczna, jest tip-top. Szczerze myślę, że <strong>Halny </strong>ma w swoim ręku wszystkie atuty potrzebne do tego, aby dołączyć do grona tych poważniejszych graczy na polskiej scenie. Czekam na jakiś koncert w pobliżu oraz już teraz na kolejne wieści ze studia, a Wam wszystkim gorąco polecam ten materiał.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/halny-zawrat-2024/">HALNY &#8211; &#8222;Zawrat&#8221; (2024)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/halny-zawrat-2024/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ZAWRAT / FLEAM &#8211; &#8222;Void Of Primitive Howls&#8221; (2020)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-fleam-void-of-primitive-howls-2020/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-fleam-void-of-primitive-howls-2020/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2021 13:18:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2020]]></category>
		<category><![CDATA[band]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[doom]]></category>
		<category><![CDATA[Primitive]]></category>
		<category><![CDATA[raw black metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[The Flames of the Spiritual Quest]]></category>
		<category><![CDATA[Zawrat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=222480</guid>

					<description><![CDATA[<p>W przypadku splitu Void of Primitive Howls mamy do czynienia z zestawieniem dwóch jednoosobowych black metalowych projektów z Wielkiej Brytanii (przynajmniej geograficznie),&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-fleam-void-of-primitive-howls-2020/">ZAWRAT / FLEAM &#8211; &#8222;Void Of Primitive Howls&#8221; (2020)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W przypadku splitu <em><strong>Void of Primitive Howls</strong></em> mamy do czynienia z zestawieniem dwóch jednoosobowych black metalowych projektów z Wielkiej Brytanii (przynajmniej geograficznie), które nawiązują do klasycznych wzorców, a jednak robią to w sposób bardzo różny. Dla kogo to rzecz? Dla wszystkich zwolenników stylu, którzy cenią pewną siermiężność produkcji i prostotę środków, ale dobranych ze świadomością.</p>
<p>Omawiałem nie tak dawno EP-kę Zawratu, nie rozpływając się może nad nowatorstwem <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-the-flames-of-the-spiritual-quest-2019/" target="_blank" rel="noopener"><em><strong>The Flames of the Spiritual Quest</strong></em></a><span style="font-family: Georgia, serif;"><span style="font-size: medium;">, czy kompozytorską jakością, ale doceniając uczciwość i wierność pewnym ideałom. Bliskie estetyce raw black metalu numery <em><strong>Barbaric Synergy</strong></em> i <em><strong>The Cold Air from the Abyss</strong></em> niosą ze sobą powiew starych czasów, za którymi wielu tęskni. Spod tej siermięgi, programowej zgrzebności (są oczywiście projekty idące dużo dalej w tę stronę), wśród wrzaskliwych za riffami i łomoczącą perkusją jęków wokalisty, ujawnia się jednak pewna dawka przyciągającej uwagę black metalowej roboty. Trzeba oczywiście lubić tę wyniesioną z lat 90. estetykę cięcia niepotrzebnych dodatków. Masz wyrafinowany gust i naturę poszukiwacza nowości? To nie dla ciebie rzecz.</span></span></p>
<p>Osobno potraktowałbym tu wstęp w postaci <em><strong>Stages of Fortitude</strong></em>, bo – jak już stwierdziłem ostatnio – <strong>Zawrat</strong> umie w dark ambientowe tematy, niby spokojne a podszyte niepokojem, klasyczne, niby nie wnoszące nic nowego, a jednak gotowe na chwilę choć zaczarować. Może Ep-ka w takich właśnie klimatach? Byłoby to ciekawe.</p>
<p>A drugi z artystów? Ukrywający się pod pseudonimem<strong> Engelwif</strong> twórca zaczął dopiero w 2020 wydawać muzykę pod szyldem <strong>Fleam</strong> (nie mam informacji o innych jego projektach). Nie trzeba jednak dawać mu taryfy ulgowej. Długie kompozycje, serwowane w niekoniecznie w szybkich tempach, mają w sobie wiele z depressive/doom metalu. Pierwszy numer, <em><strong>Cold</strong></em>, to dla mnie rzecz świetna, najlepsza na całym splicie, od razy zwracająca na siebie uwagę gęstą atmosferą. Posuwisty, niespieszny, monotonny, przybrudzony riff doskonale wciąga słuchacza w świat przyprawiony odrobiną złowieszczości i złej magii. Niby nic, a cieszy (choć bardziej smuci, biorąc pod uwagę konwencję).</p>
<p>Po tej interesującej dawce muzyki, druga kompozycja nieco mnie rozczarowała, jakby brakło na nią trochę pomysłu. Pierwsza część wydaje się wtórna i pozbawiona ikry. Nieco ożywienia wprowadza żwawszy, blackowy finał, podany jednak z pewną melancholią w tle. Niemniej to za mało, by przykuć moją uwagę przez kilkanaście minut.</p>
<p>To nie jest split, który odmieni oblicze black metalu. To nie krążek, który wedrze się na listy podsumowań najlepszych wydawnictw tego roku. Ale to bardzo uczciwe granie. Dla fascynatów, dla kolekcjonerów, dla wiernych pewnej ginącej estetyce.</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-fleam-void-of-primitive-howls-2020/">ZAWRAT / FLEAM &#8211; &#8222;Void Of Primitive Howls&#8221; (2020)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-fleam-void-of-primitive-howls-2020/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ZAWRAT &#8211; &#8222;The Flames of the Spiritual Quest&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-the-flames-of-the-spiritual-quest-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-the-flames-of-the-spiritual-quest-2019/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Lach]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Feb 2020 10:26:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[black metal from UK]]></category>
		<category><![CDATA[ep]]></category>
		<category><![CDATA[independent label]]></category>
		<category><![CDATA[Music]]></category>
		<category><![CDATA[oldschool black metal]]></category>
		<category><![CDATA[podziemna muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>
		<category><![CDATA[The Flames of the Spiritual Quest]]></category>
		<category><![CDATA[underground]]></category>
		<category><![CDATA[Werewolf Promotion]]></category>
		<category><![CDATA[Zawrat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=200691</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zawrat to enigmatyczny, jednoosobowy projekt, który zgodnie ze wskazaniami Encyklopedii Metalu i szeregu innych źródeł ulokować należy gdzieś w Wielkiej Brytanii, choć&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-the-flames-of-the-spiritual-quest-2019/">ZAWRAT &#8211; &#8222;The Flames of the Spiritual Quest&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong> Zawrat</strong> to enigmatyczny, jednoosobowy projekt, który zgodnie ze wskazaniami Encyklopedii Metalu i szeregu innych źródeł ulokować należy gdzieś w Wielkiej Brytanii, choć nazwa i jeszcze inne tropy mogłyby wiązać go z naszym krajem. Wszystko co wiąże się z Zawratem (muzyka, teksty, produkcja, nawet zdjęcia towarzyszące albumowi) jest dziełem niejakiego <strong>Glomora</strong>. A dzieło to hołduje norweskiej myśli grania black metalu, w prostej, szorstkiej postaci, w duchu lat 90., gdzie szczerość i chłód stoją ponad techniczne popisy i skomplikowaną strukturę kompozycji.</p>
<p>Jeśli cenicie takie podejście, uważacie, że mroczny las i jałowy pejzaż to naturalny krajobraz dla blacku, a piwnica jest idealnym miejscem do nagrywania, to powinniście nadstawić ucho w kierunku<em><strong> The Flames of the Spiritual Quest</strong></em>. Bo niby wszystko mogłoby tu drażnić – minimalistyczna produkcja, siermiężne, suche, pozbawione głębi brzmienie, charczący, niezbyt wyrazisty wokal, surowe riffy, uderzająca gdzieś w tle niewyraźna perkusja. Mogłoby, i pewnie będzie drażnić wielu odbiorców, ale w tym wszystkim jest jednak coś, co przyciąga. Znaleźć można tutaj bowiem ten sam chłód, który sprawia, że wciąż ze sporym sentymentem i satysfakcją wracamy do niektórych podziemnych propozycji z lat 90. Bo w jadowitych, przybrudzonych tremolach <strong>Zawratu</strong> czai się gdzieś nieśmiało ten nihilistyczny, złowieszczy powiew, a jednocześnie moc czerpana z sił przyrody.</p>
<p>Nie licząc ambientowego, niezbyt wyrazistego, ale jednak utrzymanego w pewnych kanonach wstępu w postaci <em><strong>Cryptic Tranquility</strong></em>, dostajemy tu trzy kompozycje, podobne do siebie, bazujące na klasycznych, staro-szkolnych patentach ulepionych z surowości i zgrzytliwej, lekko nieokiełznanej siły, która bynajmniej nie stawia na czytelność i czystość. W większej dawce takie podejście być może nużyłoby, ale nieco ponad 20 minut to dobra dawka, by zagłębić się w propozycję <strong>Glomora</strong> z satysfakcją. Pomimo szeregu niedociągnięć, ograniczeń, niedostatków (a może właśnie dzięki nim) <em><strong>The Flames of the Spiritual Quest</strong></em> ma w sobie ducha. Pozornie te kawałki nie przynoszą z sobą nic zniewalającego, a jednak pod szorstką powłoką kryje się zimny powiew wyklętych światów. Na EP-kę to wystarcza.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Zawrat</strong> na <strong>Bandcamp</strong></p>
<p><strong>Werewolf Promotion</strong> na <a href="https://www.facebook.com/WerewolfPromotion/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Facebooku</strong></a></p>
<p><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" data-kvlt-bc-src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=663045361/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless=""><a href="https://zawrat.bandcamp.com/album/the-flames-of-the-spiritual-quest">The Flames of the Spiritual Quest by Zawrat</a></iframe><noscript><iframe style="border: 0; width: 100%; height: 120px;" src="https://bandcamp.com/EmbeddedPlayer/album=663045361/size=large/bgcol=ffffff/linkcol=0687f5/tracklist=false/artwork=small/transparent=true/" seamless="" loading="lazy"><a href="https://zawrat.bandcamp.com/album/the-flames-of-the-spiritual-quest">The Flames of the Spiritual Quest by Zawrat</a></iframe></noscript></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-the-flames-of-the-spiritual-quest-2019/">ZAWRAT &#8211; &#8222;The Flames of the Spiritual Quest&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/zawrat-the-flames-of-the-spiritual-quest-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>UNRUHE/ZAWRAT/FLAME OF WAR &#8211; &#8222;Meditations Upon The Cold Mountains&#8221; (2019)</title>
		<link>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/unruhe-zawrat-flame-of-war-meditations-upon-the-cold-mountains-2019/</link>
					<comments>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/unruhe-zawrat-flame-of-war-meditations-upon-the-cold-mountains-2019/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafał Chmura]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Dec 2019 15:42:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[2019]]></category>
		<category><![CDATA[album review]]></category>
		<category><![CDATA[black metal]]></category>
		<category><![CDATA[british band]]></category>
		<category><![CDATA[Flame Of War]]></category>
		<category><![CDATA[Meditations Upon The Cold Mountains]]></category>
		<category><![CDATA[polish black metal]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[split]]></category>
		<category><![CDATA[Unruhe]]></category>
		<category><![CDATA[Werewolf Promotion]]></category>
		<category><![CDATA[Zawrat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kvlt.pl/?p=179250</guid>

					<description><![CDATA[<p>Skłamię, jeśli powiem, że jestem wielkim fanem wydawnictw typu split. Ale skoro zarówno wytwórnie, jak i zespoły tak wymyślają, to nie ma&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/unruhe-zawrat-flame-of-war-meditations-upon-the-cold-mountains-2019/">UNRUHE/ZAWRAT/FLAME OF WAR &#8211; &#8222;Meditations Upon The Cold Mountains&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Skłamię, jeśli powiem, że jestem wielkim fanem wydawnictw typu split. Ale skoro zarówno wytwórnie, jak i zespoły tak wymyślają, to nie ma co marudzić, tylko słuchać, tym bardziej że często jest to właściwie jedyna szansa dla młodych kapel, by dać znać o sobie komuś więcej niż tylko paru znajomym.</p>
<p>Tym razem mam do czynienia z wydawnictwem od <strong>Werewolf Promotion</strong>, które skupia trzy bandy na jednym albumie, pod wspólnym tytułem <strong><em>Meditations Upon The Cold Mountains</em></strong>. Pierwsza część płyty należy do jednoosobowego projektu <strong>Unruhe</strong>, za który odpowiada <strong>H.</strong>, na co dzień wokalista śląskiego <strong>Useless</strong>. Trzy utwory pochodzą z dema <strong><em>Wśród Gór Szytych Mgłą</em></strong>, i już sam tytuł mówi całkiem sporo. <strong>Unruhe</strong> proponuje ciężką, sunącą się, bardzo gęstą odmianę leśnego black metalu, z brzmieniem zakotwiczonym między skandynawską atmosferą, a starą, francuską topornością. Monotonne (co nie znaczy, że nudne) riffy mocno pachną klasycznymi dokonaniami <strong>Darkthrone</strong>, ale bynajmniej nie jest to zarzut, wręcz przeciwnie. Posępna atmosfera i zasnuty smogiem klimat nadaje muzyce swoistego, swojskiego charakteru. Muzyka <strong>Unruhe</strong> to black czystej wody, paradoksem zaś jest fakt, że najwięcej czerni wypływa z bulgotliwego, death metalowego wokalu. I gdy wszystko sobie nieśpiesznie płynie potokiem gęstej smoły, niespodziewanie zostajemy wprowadzeni w trans, za sprawą ambientowego, klawiszowego pasażu. To już pierwszy z trzech utworów od <strong>Zawrat</strong> – brytyjskiego projektu, o którym nie wiadomo zgoła nic, oprócz faktu, że porcja ich muzyki pochodzi z dema <strong><em>Wandering In A Mystical Unity</em></strong>. Kompozycja pod tym tytułem stanowi jeden z mocniejszych fragmentów tego wydawnictwa. To już niemal czysty, norweski las – nie jest tak topornie jak wcześniej, wokalnie też blisko do klasyki gatunku. Klimatu dużo, chłodu i deszczu również, zarówno dzięki organicznemu brzmieniu, jak i przeplatającym się riffom, w prostej linii zaczerpniętych od największych. Dobre wrażenie nieco opada przy <strong><em>Tears And Blood Flowing Into The Sea</em></strong>, które brzmi, jakby było niechcianym, porzuconym i zaniedbanych dzieckiem <strong>Fenriza</strong> i <strong>Nocturno Culto</strong>. Surowe brzmienie gitar, które serwują małą wymyślną wariację na temat <strong>Panzerfaust</strong> przytłacza całą resztę, która rozmywa się w rozwodnionej kompozycji. Gdyby skrócić ten numer chociaż do połowy (a trwa ponad dziewięć minut), to wyglądałoby to lepiej, ale jak twórca (twórcy?) chciał &#8211; tak ma.</p>
<p>Płytę zamyka <strong>Flame Of War</strong> – nieistniejący już duet z Wrocławia, który zdążył po sobie pozostawić m.in. cztery pełne albumy. <strong><em>The Sacred Flame</em></strong> to monumentalny utwór pochodzący sprzed dziewięciu lat, wydany po raz pierwszy na potężnym splicie <strong><em>To Praise Our Gods, To Conquer The World</em></strong>. Ponad piętnastominutowy kolos, to nic innego jak pomnik atmosferycznego, osadzonego na wolnym tempie black metalu. Kawalkada riffów wwiercająca się w mózg, bzyczące gitary, zadziorny wokal, marszowy rytm, niepowtarzalny, hipnotyzujący klimat i ani chwili nudy. Prosty, w zasadzie ascetyczny numer takiej długości, któremu kolorytu dodają w zasadzie tylko różnorodne wokale wydaje się przepisem na klapę, a jest dokładnie odwrotnie – <strong><em>The Sacred Flame</em></strong> wybrzmiewa jakby trwał dosłownie chwilkę, a jednak z niecierpliwością czeka się do końca, by natychmiast puścić go jeszcze raz. I jeszcze, i jeszcze, i bez końca.</p>
<p>I choćby dla tej perły, warto uzupełnić zbiory o <strong><em>Meditations Upon The Cold Mountains</em></strong>. Wielkie ukłony należą się <strong>Werewolf Promotion</strong> za przypomnienie o <strong>Flame Of War</strong>, i za przedstawienie światu <strong>Unruhe</strong>. Mimo różnych wzorców i różnych odcieni czerni, obie kapele łączy dar do kreowania wspaniałego klimatu i przeniesienie słuchacza w inny wymiar, co stanowi wspólny mianownik płyty. I nawet do bólu przeciętny <strong>Zawrat</strong> nie jest w stanie zepsuć świetnego wrażenia.</p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe width="100%" height="400" src="https://www.youtube.com/embed/dZ73afaU4ak" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen loading="lazy"></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/unruhe-zawrat-flame-of-war-meditations-upon-the-cold-mountains-2019/">UNRUHE/ZAWRAT/FLAME OF WAR &#8211; &#8222;Meditations Upon The Cold Mountains&#8221; (2019)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://kvlt.pl">KVLT</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kvlt.pl/muzyka/recenzje/unruhe-zawrat-flame-of-war-meditations-upon-the-cold-mountains-2019/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
