Chaostream: “…zagości trochę chaosu”.

Wydaje mi się, że progresywny rock/metal to najwęższy termin, jakim można nas opisać. Staramy się dotrzeć, do wszystkich ludzi którzy cenią melodyczność, nastrój i melancholię w muzyce, z drugiej do
tych co zwyczajnie chcą się pobawić na koncercie i poskakać, a z trzeciej do wymagających słuchaczy, którzy cenią sobie nieszablonowe podejście do muzyki i długie, złożone formy” – Chaostream pozostawił wszystkimi udostępnionymi singlami ogromny apetyt na swój najnowszy albumu, nad którym pracuje zespół. Kiedy ukaże się World To Embrace i jak wyglądają plany zespołu?

Słuchajcie, co to za klaskanie w wideo na Waszym FB?
Beata: Pewien eksperyment…
Bartek: Wszystko będzie wiadomo już niedługo, na płycie…
Radek: Dowód na to, że się rozwijamy muzycznie (śmiech)

Zakładamy, że płyta nad którą pracujecie raczej Piotrowi Rubikowi do gustu nie przypadnie. Na
jakim etapie pracy nad World To Embrace jesteście?
Bartek: Kończymy. Jesteśmy na etapie miksu i wypisywania podziękowań. Pan Rubik też się tam znajdzie 😀

Wasza twórczość to niezwykły tygiel, który nie tak łatwo da się zamknąć w nawiasie z podpisem
progresywny rock/metal. Jest ot jednak jakiś punkt wyjścia dla słuchaczy, którzy z muzyką
Chaostream się jeszcze nie zetknęli. Gdybyście mieli ich do tego zachęcić – to jak?
Maks: Jeśli jesteście znudzeni prostymi, schematycznymi kawałkami i szukacie tak jak my czegoś nowego, co ma w sobie jakość i nieprzewidywalność graną przez wspaniałych młodych ludzi, to zachęcamy do przesłuchania albumu .
Radosław Kolago: Wydaje mi się, że progresywny rock/metal to najwęższy termin, jakim można nas opisać. Staramy się dotrzeć, do wszystkich ludzi którzy cenią melodyczność, nastrój i melancholię w muzyce, z drugiej do
tych co zwyczajnie chcą się pobawić na koncercie i poskakać, a z trzeciej do wymagających słuchaczy, którzy cenią sobie nieszablonowe podejście do muzyki i długie, złożone formy

Póki co, możemy posłuchać trzech udostępnionych przez Was utworów, czy możemy
spodziewać się kolejnych odsłuchów?
Bartek: Jasne, zwłaszcza na żywo 😉
Beata: Oczywiście! Wszystko w swoim czasie, ale zapewniam, że jeszcze w tym roku (śmiech)

Macie już jakąś orientacyjną datę premiery World To Embrace?
Bartek: Wrzesień A.D. 2019 jak bogowie dadzą, bez poślizgów.

Krążek wydacie własnym sumptem czy chcecie zainteresować nim jakąś wytwórnię?
Radek: Tak, krążek wydamy własnymi siłami i nakładami. Wszystko to z powodu istnienia niezliczonych
możliwości, ze względu na technologię. Jednakże, ma to też swoją negatywną stronę – jest większa
konkurencja i trudniej jest się przebić przez masę świetnych muzyków, już nie tylko lokalnych ale i z
całego świata. Mimo to, zachęcam wszystkie zespoły to wydawania muzyki na własną rękę 🙂

Macie już jakiś pomysł na oprawę graficzną tego wydawnictwa?
Bartek: Coś tam się rodzi. Chaotycznie, bo chaotycznie, ale nazwa zobowiązuje (śmiech)
Beata: I tak, i nie. Jak w nazwie zagości trochę chaosu. Musimy to jeszcze przegadać, ale prawdopodobnie
skupimy się na jakiejś grafice lub przerobieniu zdjęcia kogoś z nas lub nas wszystkich.

Jak wygląda aktywność koncertowa Chaostream oraz Wasze plany w tym kontekście?
Radek: W tym momencie skupiamy się na wypuszczeniu naszego pierwszego LP. Z tej okazji planujemy zorganizować we wrześniu/październiku trasę koncertową w możliwie jak największej liczbie miejscowości. Nie chcemy zamykać się tylko w Warszawie i okolicach – tutaj już graliśmy wielokrotnie i zdobyliśmy fanów. Jednakże nie odrzucamy możliwości występów jeszcze przed wakacjami, przy okazji będziemy mogli po raz pierwszy zagrać niektóre nowe kawałki i sprawdzić jak widownia reaguje na nie. To będzie przedsmak jesiennej trasy 🙂

W roku bieżącym mija 8 rok Waszego istnienia – gdzie chcielibyście się zobaczyć za kolejnych 8
lat?
Radek: Tam gdzie chyba każdy ambitny zespół – na wielkiej scenie przed tysiącami fanów, skandujących
naszą nazwę.
Bartek: Nie wiem, może jakieś 40000 tons of Metal jako suport Nightwish, albo Tool, albo Dream Theater?

Tagi: , .