Lectern: “Kierują nami słowa diabła!”

Percy Bysse Shelly powiedział kiedyś: “Italio, raju wygnańców!”. To chyba idealnie pasujący cytat do zespołu Lectern, death metalowej załogi, która w bezkompromisowy sposób prezentuje swoje poglądy. Przy okazji premiery ich drugiego krążka, Precept of Delator, miałem okazję zadać im kilka pytań między innymi na temat muzyki oraz wspomnianej filozofii. Rozmówcami byli: lider, basista i wokalista Fabio Bava oraz perkusista Marco Valentine.

Chciałoby się zapytać, co was opętało do nagrania tak mocnego krążka?

Fabio: Jeżeli uważasz, że tak było to nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z Twoją opinią. Byłem wówczas opętany i nic nikomu do tego!

Pytam, bo sądzę że coś stanowiło natchnienie do napisania tego albumu. Już z okładki widać, że bez diabła ani rusz. Nie za dużo tej symboliki?

Fabio: Nie ma większej różnicy czy prowadzi mnie Szatan czy też nie. Zawsze pozostaje tą samą osobą! Wszystkie nasze nagrania są, a także będą pełne demonów. Możesz mieć wszystkie riffy jakich tylko pragniesz, ale bez odpowiedniej atmosfery oraz okładki, tak naprawdę nie masz nic. 

Marco: Będąc ateistą wszystko postrzegam jako symbole. Każdy może wykorzystać koncept diabła tak jak mu tylko odpowiada. Jeżeli jest to dla Ciebie pomocne w zobrazowaniu swojego przekazu, dlaczego by nie skorzystać z jego pomocy?

Dlaczego nie włoska mitologia?

Fabio: Szatan i mitologia zostały wykorzystane już wiele razy. Nie obchodzi mnie co może być użyte a co nie, bo obraża ludzi. Nie interesują mnie legendy, no może jakaś niewielka część do mnie przemawia. Poza tym, Nile i Ade już królują w temacie mitów. Myślę, że na co dzień powinniśmy milczeć, bo ciągle używamy tych samych słów i konceptów. Jesteśmy satanistycznym zespołem, nie mamy zamiaru opowiadać o polityce!

Marco: Szatan posiada wiele twarzy, głosów oraz znaczeń. Każde z nich różni się od siebie. To symbol dobra, zła, bohatera, piękna czy brzydoty. Dla mnie na zawsze będzie jedynie symbolem buntu, niesionym przez poczucie własnej siły.

Planujecie nagrywać jeszcze jakieś video?

Fabio: Póki co nadal przygotowujemy, ale nagraliśmy pięć klipów które udostępnimy w odpowiednim momencie.

Marco: Jeden z nich, do tytułowego utworu Precept of Delator, jest już dostępny w sieci. Kolejnego należy spodziewać się w grudniu.

Dla mnie na Precept of Delator nie ma niepotrzebnej gonitwy oraz prób udowodnienia że gracie death metal. Porównując oba albumy, na Fratricidal Concelebration czuć mniej luzu w muzyce. Czyżby zmiana w składzie pomogła wyznaczyć lepszy kierunek w grze?

Fabio: Niby nagrywaliśmy w czwórkę, ale zespół już tworzyły tylko trzy osoby. Zanim weszliśmy do studia, żeby nagrać Fraticidal Concelebration, dowiedzieliśmy się, że Enrico odchodzi z zespołu. Pojawił się tylko, by nagrać swoje partie i opuścił Lectern. Tak, były między nami spięcia, ale nie obchodzi mnie to, ostatecznie jesteśmy na scenie po ponad dwóch latach od jego odejścia.

Co chcieliście uzyskać na tej płycie, czego nie udało wam się osiągnąć na pierwszym albumie?

Fabio: Każdy nowy album to kolejny krok w rozwoju Twojego warsztatu. Obecnie wiemy, że jesteśmy lepszym zespołem niż byliśmy dotychczas więc musimy skupić się na zupełnie nowych rzeczach. Najważniejsze to podjąć wyzwanie!

Marco: Precept of Delator w dużej mierze skupia się na klimacie muzyki, nie na samej technice gry jak było na poprzednim krążku.

To, że czerpiecie inspirację z klasyków nie ulega wątpliwości. Czy któryś z zespołów z włoskiej sceny metalowej wywarł wpływ na waszą muzykę?

Fabio: Moim zdaniem Hour Of Penance. Jeżeli spytasz kogoś o włoskich death metal to z pewnością wymieni nazwę tego zespołu jako pierwszą. Choć tak naprawdę jest o wiele więcej składów, które warto poznać jak Bloodtruth, Corpsefucking Art., Deceptionist, Devangelic, Dr. Gore, Hideous Divinty czy chociażby Helslave.  

Które tegoroczne albumy zaskoczyły was najbardziej? Macie jakieś oczekiwania względem nadchodzącego roku?

Fabio: Wśród tegorocznych nagrań mogę wymienić Testament, Meshuggah i oczywiście Lectern. Jeżeli chodzi o 2017 to myślę, że Avulsed, Cannibal Corpse, Obituary, a w szczególności Morbid Angel wydadzą najlepsze albumy!

Lectern

Jakie są wasze plany na najbliższą przyszłość?

Fabio: Zagrać jak najwięcej koncertów!

Kiedy macie zamiar wyruszyć w trasę? Jest szansa na odwiedzenie Polski?

Fabio: Musisz spytać Fabiana z Via Nocturna, ale mamy nadzieję iż niedługo pojawimy się w Twoim kraju. Ciężko cokolwiek powiedzieć o koncertach na tym poziomie podziemia. Mamy jednak nadzieję na jakąś trasę po Europie, kilka pojedynczych sztuk i festiwale. Oczywiście wliczając w to Polskę! Szczególnie chciałbym odwiedzić Warszawę.

Marco: Pojawimy się wszędzie gdzie tylko nas zechcą!

Może dogadacie się z zespołami jakie znajdują się w waszej obecnej wytwórni? Jest kilka death metalowych składów z którymi moglibyście zabrać się wspólnie na ekstremalną krucjatę. Są nawet rodacy z projektu HUMM.

Fabio: Naszą jedyną przeszkodą jest Bóg, tak więc z chęcią zabierzemy się z innym zespołem. Tym bardziej jeżeli jest z tego samego wydawnictwa.

Najlepszy występ jaki do tej pory zagraliście?

Fabio: Wspólny koncert z Incantation w Łotwie oraz Finlandii.

Marco: Definitywnie Ryga, gdzie dzieliliśmy scenę z Skinned i Incantation. Świetna energia i niesamowici ludzie.

Dzięki za wywiad i ostatnie (boże) słowo dla czytelników Kvlt należy do Was.

Fabio: Kierują nami słowa diabła!

Marco: Wszystko i tak prowadzi do śmierci, więc po prostu idźcie przed siebie.

Materiały użyte w wywiadzie pochodzą od zespołu.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , .