Prosecutor: “gwarantujemy dobrą muzykę”

Prosecutor to thrash metalowy band powstały w 1989 roku. Panowie z Bytomia po wydaniu dema Desert of Death i longplaya Krew Czarnej Ziemi na których prezentowali bardzo dobre klasyczne granie, zawiesili swoją działaność, jednak po latach zdecydowali się wrócić do grania. Na moje pytania odpowiadał Ryszard „Harry” Gilge.

O czym marzyliście gdy zaczynaliście grać w Prosecutorze w 1989 roku?

Zakładając Prosecutor’a wszyscy kochaliśmy muzykę metalową ,granie na swoich instrumentach ,marzyliśmy o koncertach na całym świecie. Tak chcieliśmy żyć. Ale chcieliśmy przede wszystkim dobrze się bawić, robić coś by nasze życie nie było takie zwykłe, przeciętne, szare. Myślę, że zostało nam to do dziś. To była i jest nasza pasja .

Zadebiutowaliście krążkiem Desert of death. Czy materiały z tego demka można jeszcze gdzieś znaleźć?

No cóż, na pewno zachowały się gdzieś oryginalne kasety choć nie było ich wiele. My ostatnio zrobiliśmy z tego mp3 i nagraliśmy to na płyty cd z nadrukiem okładki Desert Of Death a do tego taka sama okładka papierowa jak na kasecie no i kilkanaście płyt się sprzedało, zostały nam ostatnie sztuki wiec jeśli jest ktoś zainteresowany niech się spieszy.

Dla mnie lata 80-te to najlepszy czas muzyki metalowej. Jak wyglądała polska scena muzyczna 25 lat temu? Czy obfitowała w młode zespoły, które tak naprawdę nigdy się nie rozwinęły?

Lata 80 i 90 to okres gdzie tworzyło się masę świetnych zespołów metalowych i musielibyśmy poświecić dużo czasu by o nich rozmawiać. Część z nich przetrwała, część rozpadła i teraz się reaktywują ale niektóre jak choćby Pandora, Manitou czy Golgotha już chyba nie zagrają pomimo tego że tworzyli świetną muzykę.

Marek “Dziadu” Niziołek w 1993 roku miał dosyć poważny wypadek. Jak udało mu się wrócić do pełnej sprawności i znów chwycić za wiosło?

No nie przesadzajmy aż tak tragicznie nie było, ale faktycznie przeciął dwa ścięgna palców prawej ręki, na szczęście zbytnio mu to nie przeszkadza w graniu pomimo tego że palec serdeczny i mały są raczej dość krzywe. Myślę, że wielka chęć grania, upór i dużo godzin ćwiczeń sprawiły że Dziadu szybko wrócił do formy.

Co Wasze rodziny sądzą o powrocie do pasji sprzed lat?

Nasi najbliżsi wiedzą, że granie w zespole było (i jest) dla nas najważniejszą rzeczą, więc z całych sił nas wspierają i trzymają za nas kciuki by powrót na scenę muzyczną udał się jak najlepiej.

Ciekawi mnie kwestia szwedzkiej kompilacji, na której miały się znaleźć Wasze utwory. Czy ostatecznie została ona wydana? Wiecie jakie zespoły się na niej pojawiły?

Miała to być płyta składająca się z kilku zespołów Europejskich. Każdy miał umieścić na niej po dwa utwory. Całą tą sprawą zajmował się wtedy nasz kumpel który przez krótki czas reprezentował sprawy Prosecutor’a. Niestety, był to okres kiedy Prosecutor przeżywał już duży kryzys wewnętrzny i niestety ale nie nagraliśmy tych dwóch utworów. Wkrótce potem zespół zakończył działalność a to sprawiło że przestaliśmy się dalej interesować tą sprawą.

prosecutor band
Odnaleźliście się po latach czy przez cały czas utrzymywaliście kontakt, ale pomysł wtórnego grania pojawił się dopiero 6 lat temu?

Reaktywacja Prosecutor’a chodziła nam po głowie już dużo wcześniej ale myślę, że musieliśmy do tej decyzji dojrzeć, potrzebowaliśmy czasu , szkoda tylko że trwało to tak długo.

10 lat zawieszenia to spory okres czasu. Jakie argumenty ostatecznie przemówiły za tym by wznowić działalność?

Te wszystkie lata kiedy mieliśmy przerwę w graniu jeszcze bardziej uświadomiły nam że musimy wrócić na scenę, że nie możemy tak po prostu się z tego wyleczyć, zapomnieć i żyć zwykłym życiem. Zebrałem więc chłopaków, wyjaśniliśmy sobie dawne sprawy no i Prosecutor ruszył na nowo. W końcu to chcieliśmy w życiu robić. A poza tym czas leci więc był to nasz ostatni dzwonek by wrócić do gry.
Nasi najbliżsi wiedzą, że granie w zespole było (i jest) dla nas najważniejszą rzeczą, więc z całych sił nas wspierają i trzymają za nas kciuki by powrót na scenę muzyczną udał się jak najlepiej.

Po raz pierwszy po długim czasie zagraliście koncert w 2010 roku, a kolejny całkiem niedawno, bo w grudniu 2015 roku. Jakie uczucia towarzyszyły Wam podczas pierwszych występów po takiej przerwie?

W 2010 roku zagraliśmy tylko cztery stare utwory i był to raczej mały sprawdzian dla nas samych a jeśli chodzi o ostatni koncert w Gliwicach to już inna sprawa. Na pewno na początku trema no i dużo pytań: czy ktoś przyjdzie nas posłuchać, czy ludzie pamiętają, czy nowe utwory się sprawdzą? itd. Na szczęście atmosfera na koncercie była fantastyczna i całe ciśnienie opadło. Teraz już wiemy że reaktywacja miała sens.

Czy na Waszym koncercie w pubie Czerwona Cegła zebrała się spora publiczność? Jak reagowali na występ Waszego zespołu?

Jak już wspomniałem atmosfera była fantastyczna, ludzi było dosyć dużo, starzy fani pamiętali teksty. Widać było że publiczność dobrze się bawi a to dla nas jest najważniejsze, no i mamy nadzieję że zdobyliśmy nowych fanów w młodszej części publiczności.

Liryki z albumu “Krew Czarnej Ziemi” są mroczne, pełne śmierci. Czy w podobnym klimacie zamierzacie utrzymać nowy krążek?

Raczej tak. Autorem tekstów jest nadal nasz przyjaciel Marek Igl więc będą to podobne klimaty co zresztą bardzo nam odpowiada. Zakładając Prosecutor’a mieliśmy jakieś cele, nie będziemy tego zmieniać.

Jaką rolę w Waszym życiu odgrywała muzyka, gdy sami jej nie tworzyliście

Muzyka w naszym życiu jest obecna od zawsze i nie wyobrażamy sobie by mogło jej zabraknąć w naszych domach. Po prostu pomaga nam żyć, jest lekarstwem na wszystko no ale to raczej nic nowego nie powiedziałem i każdy kto kocha muzykę obojętnie jakiego gatunku na pewno czuje to samo.

Teksty Waszych utworów zostały napisane w języku polskim. Dlaczego? Nie uważacie, że to nie zbyt dobra droga do jakiegoś rozgłosu poza Polską?

To proste. Mieszkamy w Polsce i śpiewamy dla Polaków w JĘZYKU POLSKIM!!! Jeśli kiedyś ścieżki naszej twórczości powiodą nas za granicę wtedy teksty będą po angielsku.

Powszechną prawdą jest to, że wszystko się zmienia. Również ideały. Jakie zespoły inspirowały Was kiedyś, a jakie inspirują teraz?

Myślę, że w tej kwestii dużo się u nas nie zmieniło, zawsze były to zespoły thrash metalowe i tak zostało do dziś. Ale oczywiście nie ograniczamy się tylko do jednego gatunku muzyki więc zakres jest szeroki, a co do konkretnych zespołów to jest tego sporo więc powstrzymam się od wymieniania nazw.

Czy podczas nagrywania nowego krążka będziecie korzystać z materiałów z niewydanej płyty?

Nie. Tamten materiał niech na razie „odpoczywa”. Być może kiedyś coś z niego wyciągniemy. Teraz mamy nowe całkiem świeże utwory i te znajdą się na nowej płycie.

Czy osoby zainteresowane będą mogły zakupić Waszego longplaya Krew Czarnej Ziemi? Planujecie go po raz kolejny wydać, czy raczej stawiacie na nowy, świeży materiał?

Na pewno postaramy się o reedycję KCZ, ale na razie skupiamy się na nowych utworach. Chcielibyśmy je jak najszybciej nagrać w studio, ale troszkę ograniczają nas zasoby finansowe. A co do KCZ to jak tylko będzie reedycja to nasi fani na pewno od razu się o tym dowiedzą.

Dziękuję Wam bardzo za udzielenie mi wywiadu i jednocześnie życzę wielu sukcesów. Kilka ostatnich słów pozostawiam do Waszej dyspozycji.

My też dziękujemy bardzo za wywiad i za zainteresowanie naszym zespołem. Jest nam to teraz bardzo potrzebne w powrocie na polski rynek metalowy. Jednocześnie chciałbym zaapelować do menagerów, wytwórni płytowych, wydawców PRZYGARNIJCIE ZESPÓŁ Prosecutor POD SWOJE SKRZYDŁA, pomóżcie nam zrealizować nasze marzenia a my odwdzięczymy się świetnym thrash metalem i profesjonalnym podejściem do sprawy. A wszystkich fanów thrash metalu i nie tylko zapraszamy na nasze koncerty gdzie gwarantujemy dobrą muzykę i zabawę. Wszystkie informacje na naszej stronie www.prosecutor.pl lub Facebooku. Jeszcze raz wielkie dzięki za wywiad.

Prosecutor band

Autorką jest Weronika Szubert.

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , .