Spatial: “Chcieliśmy nagrać dojrzały album”

Spatial to jeden z ciekawszych polskich zespołów grających doom/black metal. Nie tak dawno, bo w lutym bieżącego roku, uraczyli nas nowym materiałem pt. Continuum (recenzja), który zwraca uwagę chociażby świetną produkcją. Premiera wydawnictwa była jednym z pretekstów do rozmowy z zespołem, a przy okazji wypytaliśmy Wojtka “Bociana” Muchowicza – perkusistę, entuzjastę i twórcę festiwalu Niech Cisza Milczy – o kulisy organizacji coraz bardziej popularnego plenerowego eventu na południu Polski.


Cześć. To na rozgrzewkę – Spatial oznacza przestrzeń, coś więcej kryje się za tą nazwą?

Bocian: Witamy. Nie, nic więcej nie kryje się za nazwą Spatial. Przestrzeń to adekwatne odzwierciedlenie naszych muzycznych dokonań na obu płytach. Po prostu nie zamykamy się w określonych ramach muzycznych choć wszystko okraszone jest dużą dawką melodyjnego doom dark metalu.

Dość długo kazaliście czekać fanom na nowy album. Continuum ukazuje się po 5 latach od debiutanckiego Silence. Czemu przerwa trwała tyle czasu? Inne zobowiązania wobec innych projektów?

Kubek: Fakt, że udzielamy się także w innych zespołach. Bocian gra  m.in w As Night Falls i paru innych projektach, w których udziela się tylko live lub sesyjnie. Strzyga i Premier mają jeszcze Heretique, a ostatnio nasz basista dołączył do Devilish Impressions. Ale to nie ten powód. Chcieliśmy nagrać naprawdę dojrzały album. Dlatego tak długo trwało przygotowanie materiału. Stworzyliśmy ponad 12 utworów, z czego na Continuum weszło 9 – naszym zdaniem – najlepszych. Nie gonił nas żaden kontrakt czy zobowiązania wobec wytwórni. Wiemy, że jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy, ale nie tym razem. Każdy z nas ma też rodziny i tutaj wielkie podziękowania za wyrozumiałość i wsparcie z ich strony. Mamy też pracę,  często trzy-zmianową, więc i próby nie zawsze idą w parze z grafikiem.

Po kontrakcie z ukraińską wytwórnią przyszedł czas na deal z polskim labelem. Dostaliście po prostu lepsze warunki czy może bardziej chcieliście w kwestii promocyjnej zaistnieć na polskiej scenie?

Bocian: Warunki, jakie przedstawiła nam stajnia Mara, były naprawdę zajebiste. Wiemy jak wyglądają teraz “układy” z wytwórniami. Polska wytwórnia ma same plusy: na miejscu, po polsku (choć to akurat nie problem) i dzięki temu wszystko można sprawniej ogarnąć. Czy w ten sposób zaistniejemy bardziej na rodzimej scenie? Czas pokaże. Mamy zaklepanych kilka świetnych festiwali, takich jak Uwolnić Muzykę czy ostatnio nasz występ na Metal Meeting na Malcie. Zagramy też na organizowanym przez nas festiwalu Niech Cisza Milczy i kilku innych, o których Was poinformujemy niebawem.

Ponieważ jestem maniakiem fizycznych nośników muzyki, z miejsca zapytam o jedną rzecz – Mara Productions wydaje muzykę również na winylowym nośniku. Czy rozmawialiście z wytwórnią o tej opcji?

Strzyga: Oczywiście, że tak, ale najpierw chcemy zobaczyć jaki będzie odbiór nośnika na CD. Na pewno pojawi się merch, a czy winyl? Czas pokaże. To pytanie tak naprawdę powinno być skierowane do Mara Productions.

Brzmienie albumu zasługuje na wielkie brawa. Jest masywne, w szczególności ścieżki gitar. Długo siedzieliście nad jej produkcją?

Kubek: Wybraliśmy Studio Młyn, gdzie za produkcję w całości odpowiedzialny jest Piotrek (były członek Vox Interium). Brzmienie  oprócz muzyki było naszym głównym wyzwaniem. Praca z Piotrem nie należy do łatwych, ale on wie czego chce, i wie czego chcieliśmy my. Jest bardzo wymagającym realizatorem, co finalnie rozwaliło nas na łopatki i wbiło w fotel. Wszystkie partie nagrywaliśmy na przełomie kwietnia/czerwca. Potem przerwa wakacyjna, praca przy organizacji festiwalu itd. To również był plus, ponieważ odpoczęliśmy od tego trochę i we wrześniu wróciliśmy do mixów na świeżo. Spędziliśmy tam naprawdę wiele godzin, Piotrek pozwalał nam na każde zmiany w brzmieniu. Sam wprowadził kilka zmian aranżacyjnych, z których skorzystaliśmy – nie z wszystkich, ale z większości. Na Continuum pojawia się tez Ania Achtelik z As Night Falls, co jak widzisz pozwoliło uniezwyklić album o urokliwe żeńskie partie.

Z całego instrumentarium na płycie bardzo mi się podobają aranże gitar. Również głos Strzygi robi wrażenie. Słychać postęp… Często robicie próby?

Jimi: Gitary to nasz atut zdecydowanie, ale na próbach aranżowaniem głównie zajmuje się Strzyga. On od razu wie, czego chce, i słyszy już w głowie, gdzie będą wokale, kiedy zwrotka, a kiedy refren itd. Strzyga jest tak znakomitym wokalistą, nie ma problemu z czystym wokalem, growlem , screamem czy nawet podrobieniem Kinga Diamonda jak w Second Soul. Próby staramy się robić trzy razy w tygodniu, jeśli wyżej wspomniane zmiany w pracy na to pozwalają. Choć chcielibyśmy częściej, wiadomo.

Sporym dla mnie zaskoczeniem były utwory zaśpiewane w ojczystym języku. Czyj to był pomysł?

Premier: Strzyga ma zawsze jakieś asy w rękawie. Posąg 2, jak go roboczo nazywamy, i Zła się nie ulęknę są w ojczystym języku z dwóch powodów. Po pierwsze, żeby każdy zrozumiał o co nam chodzi, a po drugie, nie zawsze udaje się odnaleźć odpowiednie słowa w innym języku, by uzewnętrznić  soczyście i plugawo to, co chcemy przekazać.

Te akurat utwory są w moim odczuciu najlepsze! A myśleliście o nagraniu materiału całkowicie w języku polskim?

Strzyga: Dzięki. Nie, album w całości po polsku nie bardzo trafiłby chyba do fanów, którzy nie znają naszego pięknego języka, ale nigdy nie mówimy „nigdy”!

Gracie klimatyczną i mroczną muzykę. Zamiast pytać o inspiracje, wprost: bliżej Wam do dokonań Moonspell czy My Dying Bride?

Kubek: Czy nam bliżej do Moonspell, czy MDB, to już chyba powinni się wypowiedzieć nasi odbiorcy. My natomiast nie kierujemy się ani jedną z tych kapel, choć wiemy, że są jakieś naleciałości obu tych potęg. Chcemy robić i robimy swoje, jeśli ktoś słyszy tam Moonspella czy inny świetny hord, to super. Wiesz, każdy usłyszy w naszej muzyce tak naprawdę to, czego słucha na co dzień. Zresztą posłuchajcie i sami wyciągnijcie z płyty to, co dla Was najlepsze.

Czy planujecie może jakieś większe wojaże koncertowe po Polsce czy raczej celujecie w podpinanie się pod większe eventy?

Bocian: Raczej pozostaje ta druga opcja, wszystko to jest spowodowane brakiem czasu na organizowanie jeszcze jakichś tras dla naszego zespołu. A przy tak wielkiej ilości kapel, jakie odwiedzą nas w tym roku, to trochę byłby strzał w kolano. Dlatego dla nas lepiej zagrać na wielkich festiwalach, by promować ten album. Ale nie ukrywamy, iż trasa nam się marzy.

Wojtku, jesteś organizatorem festiwalu Niech Cisza Milczy, który poprzez podobne cele porównywany jest na przykład do Materiafest i Red Smoke. Opowiedz proszę jak zaczęła się ta przygoda i z czyjej inicjatywy. Ciekaw jestem, czy pomijanie pośredniczących agencji bookingowych bardziej się opłaca w organizacji tak dużego przedsięwzięcia?

Pomysł zrodził się 8 lat temu, i żeby opowiedzieć dlaczego to robimy, to musiałbym tu esej napisać. W skrócie chcieliśmy, by w naszym małym miasteczku coś się zadziało. Inicjatywa była moja, ale reszta chłopaków jak najbardziej w to weszła i tak już 8 lat robimy darmowy festiwal. Co do drugiej części pytania, to nie można zwerbować zespołu pokroju Vader czy Kat& Roman Kostrzewski bez agencji bookingowych. A darmowy festiwal z samej nazwy nie może się opłacać, i nie robimy tego w celach zarobkowych. Robimy to, bo kochamy metal i piwko (śmiech). Zapraszamy już 17 sierpnia do Pyskowic na VIII Edycję Niech Cisza Milczy Free Open Air Metal Festiwal.

Rok temu Festiwal Uwolnić Muzykę wprowadził bilety, żeby móc ściągnąć lepsze kapele. Czy nie myślałeś, żeby pójść tą samą drogą? Na pewno masz sporo zgłoszeń, ale kogo chciałbyś zaprosić? I nie chodzi mi tu o Twoją wyobraźnię, tylko coś, co jest możliwe do zrealizowania.

Na warunkach, jakie mamy z miastem oraz wspaniałymi ludźmi z Domu Kultury, nie mogę tego zrobić. Zgłoszenia mamy już teraz z całego świata, bo na przykład rok temu zgłosiła się nam kapela z Korei. Moją wyobraźnię blokuje tylko jedna rzecz – fundusz! Jeśli miałbym odpowiednią kwotę, to zrobię, co tylko sobie wymyślę. Byłoby to również mega wyzwanie dla mnie i reszty zespołu. Proponuję cieszyć się tym, co mamy, i to za darmo, i przyjść na festiwal. Popatrz ile innych padło lub ma ogromne problemy z wiadomych powodów.

Ostatnie słowa należą do Ciebie…

Cóż, dzięki za wywiad. Zapraszamy do odsłuchu nowego albumu Continuum oraz na nasze nadchodzące koncerty. Jeżeli mogę, chciałbym pozdrowić: Evil, Lizę i całe As Night Falls oraz wszystkich, którzy wspomagali nas przy nagrywaniu płyty. Niech Mrok Was Ogarnie!

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , .