Spowiedź artysty: Bleyzabel Balberith (Nomad)

Bleyzabel Balberith, a tak naprawdę Waldemar Twardowski – wokalista death metalowej formacji Nomad, który to wraz z Patrykiem “Patrickiem” Sztyberem dowodzą zespołowi z Opoczna.

 

 

1) Twój ulubiony kolor, potrawa i alkohol to?
Kolor, to czarny, czerwony i niebieski. Potrawa? Zjem prawie wszystko prócz smoły i lepiku. Alkohol? No cóż, kiedyś postanowiłem, że spróbuję wszystkich alkoholi świata, ale wiem, że to niewykonalne. 😉 Tak, że prawdopodobnie lubię chyba wszystkie procentowe trunki. No, prócz denaturatu.

2) Jakie miejsce na świecie chciałbyś odwiedzić?
Czasem chciałbym zobaczyć wszystko, co najpiękniejsze. Na pewno piramidy we wszystkich krajach, gdzie się tylko znajdują. Jest tyle tego, że wymienienie wszystkich zajęłoby dużo miejsca. Z drugiej strony marzenia, to tylko marzenia, bo jestem z natury domatorem. Lubię spokój i komfort psychiczny.

3) Gdybyś miał do wyboru zamieszkać na bezludnej wyspie lub ruchliwym mieście, wybrałbyś?
Bezludną wyspę, ale pod warunkiem, że będę miał dostęp do wszystkich mediów.

4) Co chciałbyś robić gdybyś nie grał w zespole?
Pisać książki.

5) Jaka jedna negatywna cecha u człowieka jest najbardziej parszywa?
Fałsz.

6) Jaka była Twoja pierwsza kaseta lub płyta CD którą kupiłeś?
Kaseta – King Diamond, oczywiście za własne pieniądze zarobione za czasów małolata. Bo ogólnie dostałem pierwszą kasetę od chrzestnego. Był to Kreator „Flag of Hate”, którą wymieniłem na Mercyful Fate i King Diamond. To był dobry interes.

7) Wymień 3 najbardziej wpływowe płyty na rozwój metalowej muzyki.
Wszystko, co powstało w muzyce klasycznej. Ale ogólnie pierwsze, co usłyszałem w metalu, to były płyty „The Number of The Beast”, „Don’t Break the Oath” i „Keeper of the Seven Keys”. Z polskich na pewno Kat „666”, Kreon „Thrash Demo Live” i Turbo „Kawaleria Szatana”.

8) Sport oglądasz w TV czy uprawiasz, jaki?
Najczęściej piłkę nożną i przeważnie polską reprezentację. Wiadomo, że Widzew rządzi, ale jestem raczej biernym kibicem. Sportu nie uprawiam systematycznie, czasem rower, bieganie czy ciężarki.

9) Sytuacja podczas trasy koncertowej, którą najczęściej wspominasz to…
Wyjście na scenę przed Sweet Noise w „Stodole” i koncert w Mińsku na Białorusi. To było coś zagrać przed tak dużą publicznością.

10) Co byś zrobił gdybyś wygrał na loterii 5 milionów euro?
Oddałbym na Kościół i część na PIS, bo to tak prawdopodobne jak ta wygrana. Ale jak już hipotetycznie do tego podchodzimy, to pewnie wybudowałbym dom, spełnił swoje zachcianki i wykupiłbym ziemię obok stodoły (mam tu na myśli kościół, który mierzi mnie napierdalaniem w „dzwon” i nie tylko tym) i postawiłbym ogromny budynek z mnóstwem atrakcji dla wszystkich potrzebujących. Ot, taki tam dom rozkoszy dla „zbłąkanych dusz”. Oczywiście, za „free”.

11) Co chciałbyś jeszcze osiągnąć na muzycznej płaszczyźnie?
Wydać naszą nową płytę „Transmogrification”.

12) Płyta, której nigdy byś nie wrzucił do odtwarzacza CD?
Każda hip-hopowa.

13) Kim chciałeś zostać będąc dzieckiem?
Piłkarzem.

14) Co miałeś (nie)przyjemność zjeść kiedy to nie mogłeś odmówić?
Flaki. Miałem do nich awersję, ale zjadłem, bo zostałem poczęstowany i głupio było odmówić. Zwłaszcza, że byłem wtedy u przyjaciela i mojego gitarzysty, Patryka. Od tamtej pory jem je przy każdej okazji.

15) Najdziwniejszy prezent, który otrzymałeś od fana to…
Nic nigdy, kurwa, nie dostałem.

16) Wymień najsłabszą płytę Slayera.
Nie znam takiej.

17) Co Cię najbardziej wkurwia?
Szczekanie psa i płacz dziecka.

18) Utwory/Płyty/Zespoły, których fenomenu nigdy nie zrozumiesz mimo legendarnego statutu.
Metallica.

19) Jaki jest najlepszy serial który widziałeś?
Ogólnie, jestem maniakiem filmów i seriali. Co rok pojawiają się nowe, więc i zmienia się nastawienie. I tak, z fantasty – „Gra o Tron”, komediowy – „Californication”, obyczajowy – „House of Cards”.

20) Najgłupsza rzecz jaką zrobiłeś w życiu?
Ożeniłem się z nieodpowiednią kobietą.

Piotr

Tagi: , , , , , , , .