Spowiedź Artysty: Remigiusz Mielczarek (Triagonal)

Remigiusz Mielczarek – wokalista/basista łódzkiej kapeli Triagonal. Wcześniej muzyk m.in. Sacriversum i Artrosis. Dawniej recenzent muzyczny, m.in. w Metal Hammer.

 

1) Twój ulubiony kolor, potrawa i alkohol to?
Czarny jak najbardziej. Potrawa? Jestem żarłokiem, więc zwykle nie narzekam przy stole. Alkohol? Whisky, raczej mieszana niż jednosłodowa (zlewki są nieznacznie słodsze, a ja mam chamskie podniebienie). Piwo, ale teraz wyłącznie pszeniczne albo miodowe: zestarzałem się.

2) Jakie miejsce na świecie chciałbyś odwiedzić?
Uwielbiam podróże, ale brakuje mi na nie czasu i pieniędzy. Najchętniej jednak pojechałbym wszędzie, gdzie się da. Warunek – musi być ciepło. Nie jadę na żadne bieguny ani na Syberię. Jest tylko jeden kraj, który zawsze chętnie odwiedzę mimo kiepskiej pogody: Szkocja. I może jeszcze Irlandia.  Chyba w tym roku już nie wytrzymam i zabiorę moją Anię na jakąś porządną wyprawę.

3) Gdybyś miał do wyboru zamieszkać na bezludnej wyspie lub ruchliwym mieście, wybrałbyś?
Teraz już chyba wyspę. Zaczynam odczuwać potrzebę spokoju w najbliższym otoczeniu.

4) Co chciałbyś robić gdybyś nie grał w zespole?
Heh, wiesz, ja na co dzień zajmuję się tyloma sprawami, że już nie korci mnie odkrywanie na nowo własnych talentów.

5) Jaka jedna negatywna cecha u człowieka jest najbardziej parszywa?
Niestety, wielu ludzi to parszywe dranie. I mają oni mnóstwo negatywnych cech. Na szczęście równie wielu to życzliwi, poczciwi i przyjacielscy osobnicy. Staram się przebywać w towarzystwie tych drugich.

6) Jaka była Twoja pierwsza kaseta lub płyta CD którą kupiłeś?
Nie pamiętam, serio! To było strasznie dawno temu. Ale nigdy nie zapomnę, z jakimi emocjami biegłem do sklepu w dzień ukazania się pierwszej oficjalnej kasety Vader – „Morbid Reich”. Płyt CD jeszcze (chyba) nie znano. To był „wydawniczy debiut” stajni Carnage Records, a taśmy sprzedawał wtedy mój dzisiejszy gitarzysta w Triagonal, Jacek Sikora. Już nie pamięta tego zdarzenia, przynajmniej nie tak dobrze jak ja.

7) Wymień 3 najbardziej wpływowe płyty na rozwój metalowej muzyki.
Bardzo trudne pytanie. Nie sposób tego stwierdzić kategorycznie… Pierwszy riff gitarowy, przesterowany za pomocą efektu „distortion”, zastosował zespół Wishbone Ash. Ale dla samego metalu najwięcej waży chyba jedynka Black Sabbath, a dalej? W mojej prywatnej ocenie: chyba „Black Metal” Venom, a na pewno „Reign In Blood” Slayera.

8) Sport oglądasz w TV czy uprawiasz, jaki?
Oglądam sportu bardzo dużo: byłem dziennikarzem sportowym, jestem dyplomowanym spikerem stadionowym i kibicem wielu dyscyplin. Natomiast nie uprawiam żadnego sportu i musi to się wkrótce zmienić, bo zaczynam już z tego powodu podupadać na zdrowiu.

9) Sytuacja podczas trasy koncertowej, którą najczęściej wspominasz to…
Heh, mógłbym siedzieć godzinami i opowiadać dziesiątki historii. Nie sposób się przy tych wspomnieniach nudzić, mam ich trochę.

10) Co byś zrobił gdybyś wygrał na loterii 5 milionów euro?
Zabezpieczyłbym byt życiowy moim dzieciakom i najbliższym, zakupił porządny sprzęt koncertowy, niezawodne auto i dom w ładnej (oraz spokojnej) okolicy, gdzieś nad morzem. Resztę przeznaczyłbym na pomoc dla potrzebujących.

11) Co chciałbyś jeszcze osiągnąć na muzycznej płaszczyźnie?
Udało mi się wydać, z trzema różnymi zespołami (Sacriversum, Artrosis i Triagonal), w sumie osiem płyt długogrających. Z każdej jestem na swój sposób dumny. Nie liczę oficjalnych i bootlegowych dvd, jakichś koncertówek, kompilacji, składanek… Pojeździłem trochę po Polsce z koncertami. Już nic nie muszę, ale z radością otwieram się na kolejne przygody muzyczne.

12) Płyta, której nigdy byś nie wrzucił do odtwarzacza CD?
Było bardzo wiele takich, które wrzucałem, a chwilę potem wyrzucałem czym prędzej. Tak to jest, gdy w dużym magazynie muzycznym recenzuje się demo materiały, nagrane magnetofonem kasetowym w kuchni. 

13) Kim chciałeś zostać będąc dzieckiem?
Raczej: kim nie chciałem zostać… Byłem wszystkim, od strażaka do kosmonauty. Standard. 

14) Co miałeś (nie)przyjemność zjeść kiedy to nie mogłeś odmówić?
Kiedyś chłopaki i dziewczyny z kapeli postanowili, oczywiście po pijaku, że nauczą mnie jeść śledzie. Byliśmy na wakacjach nad morzem, w Mielnie, ale ja nie cierpię śledzi. Zakupiono kilkanaście opakowań różnego rodzaju śledzi – oraz, jak łatwo się domyślać, kilka dużych butelek wódki, żebym w razie czego mógł to zapić i nie umrzeć na miejscu. Wódkę wypiliśmy całą. Śledzia do dzisiaj nie przełknę, aczkolwiek koledzy bardzo miło wspominają tamtą zakąskę.

15) Najdziwniejszy prezent, który otrzymałaś od fana to…
Majtki od koleżanki Edyty, w Warszawie. Ponieważ wcześniej skarżyłem się w jednym z wywiadów, że fanki nie rzucają we mnie bielizną, Edytka wyciągnęła z szafy jakieś swoje stare gacie (ups, przepraszam, gustowne stringi…) i demonstracyjnie powiesiła na statywie od mikrofonu, podczas koncertu. Myślałem, że się uduszę ze śmiechu. 

16) Wymień najsłabszą płytę Slayera.
„Divine Intervention”. Nie lubię tej płyty. Ostatnia, „Repentless” również w ogóle do mnie nie przemawia.

17) Co Cię najbardziej wkurwia?
Niestety, wkurwiam się bardzo często i na byle co – jestem cholerykiem, nadwrażliwcem i Skorpionem. Ale pracuję nad sobą.

18) Utwory/Płyty/Zespoły, których fenomenu nigdy nie zrozumiesz mimo legendarnego statutu.
Ja mam tak, że nie przyjmuję muzyki wykonawcami. W ogóle nie przyjmuję tak kultury. Nie padam na kolana przed artystą, bo wydał z siebie jakieś genialne dzieło, co najwyżej klękam przed dziełem: ten sam artysta może za chwilę popełnić coś znacznie mniej genialnego. Ktoś powie: Bergman jest geniuszem! Ja odeprę: być może, ale część jego filmów to gnioty. Chwalmy, gdy trzeba – ale mówmy też wprost, gdy król jest nagi. Jeśli chodzi o muzyczne konkrety, w tzw. środowisku znana jest powszechnie moja niechęć do formacji Megadeth. Zupełnie mi ten zespół nie podchodzi (na żadnej płycie) i nigdy nie zrozumiem fanów, którzy przeżywają wielkość załogi Rudego.

19) Jaki jest najlepszy serial który widziałeś?
Niewiele seriali oglądam… Za młodego, jak wszyscy dookoła, jarałem się Klossem i Pancernymi. Dziś patrzę na to jak na ideową ramotę – ale np. „Stawka większa niż życie” ma kapitalny scenariusz i zrealizowana jest w sposób bardzo teatralny (większość akcji dzieje się we wnętrzach), co pozwala wykazać się aktorom, doskonałym zresztą. Dziś niewielu mamy takich aktorów.

20) Najgłupsza rzecz jaką zrobiłeś w życiu?
Kiedy się, pewnego razu na wakacjach w Mielnie, wraz z kolegami trochę za mocno zaciągnęliśmy takim ziołowym skrętem, miałem wizję. Otóż byłem dżdżownicą i postanowiłem wrócić do domu. A siedzieliśmy nocą na plaży. Zacząłem więc wkręcać się głową w piasek świadom faktu, że dżdżownice mieszkają pod ziemią. Wydaje mi się, że zbyt mądre to nie było 

Piotr

Piotr

Głównodowodzący KVLTowi, fan undergroundu oraz maniakalny zbieracz płyt CD.
Piotr

Latest posts by Piotr (see all)

Tagi: , , , , , , , , , , , , , .