Coffinshade/Optophobic – „Hymns of Sorrow and Fear” split (2016)

Hymns of Sorrow and Fear to split, na którym znajdziemy 6 kompozycji, trwających ok. 53 minuty, które dzielą między siebie dwa młode stażem projekty. Płyta ukazała się w październiku 2016 roku w nakładem Putrid Cult w limitowanej ilości 500 sztuk.

Pierwsze trzy utwory należą do istniejącego od 2016 roku polsko-amerykańskiego projektu Coffinshade. Dwa z nich to autorskie kompozycje duetu, natomiast Host (Autumn) to cover kompozycji Nocturnal Depression. Swoją muzykę Coffinshade opisują jako depresyjny black metal. Pierwszy kawałek Taken by the hand jest powolną kompozycją, opartą na miarowym, powtarzalnym riffie i jednostajnym tempie. Drugi utwór To Die Inside jest bardziej rozbudowany. Podobnie jak poprzedni, rozpoczyna się powolną partią, ale z czasem muzyka przyspiesza. Pod koniec utworu usłyszymy nawet blasty. Obie kompozycje łączą akustyczne wstępy, smutny wydźwięk klawiszy oraz przepełnione egzystencjonalnym bólem i rozpaczą wokale. Wspomniany cover stylistycznie nawiązuje do pierwszego kawałka. W utwór wprowadza nas trwający ponad 3 minuty, oparty na powtarzanych czterech dźwiękach, melancholijny motyw, do którego z czasem dołącza jednostajna, przesterowana gitara. Natomiast wprowadzający motyw jest odgrywany na drugim planie przez cały czas trwania utworu. Pierwszy i trzeci utwór łączą też fragmenty dialogu z filmu Milczenie Owiec, w którym agentka Starling opowiada Hannibalowi o swojej traumie z dzieciństwa, nawiązującej do owiec idących na rzeź w totalnej ciszy.

Druga część splitu należy do szwedzkiego jednoosobowego projektu Optophobic, który egzystuje od 2014 roku. Także i w tym przypadku usłyszymy wplecione w kompozycje sample, m.in. fragmenty wywiadu z Antonem La Veyem czy teksty z filmu Dziecko Rosemary, ale w tym przypadku są one integralnymi częściami poszczególnych utworów. Muzyka Szweda znacząco odbiega od tego, co proponował nam Coffinshade. Utwory są zdecydowanie szybsze i bardziej dynamiczne, szczególnie Schizofrenia, chociaż nie brakuje też klimatycznych akustycznych momentów. Nieczytelne wokale są jadowite i bije z nich aura Zła. Zmienne tempo narzucane jest przez automat perkusyjny, który wraz z syntezatorami buduje momentami zimną, bezduszną atmosferę. Można ją poczuć przede wszystkim w kawałku Stoneflesh, który w większości opiera się na quasi noisowych motywach. W tym utworze słychać więcej powiązań z mrocznym techno czy elektro niż black metalem.

Nie będę szczególnie oceniał, który projekt wypadł lepiej, ponieważ oba reprezentują dwa różne podgatunki black metalu. Jednemu do gustu przypadnie smutek Coffinshade, innemu chłód Optophobic. Coffinshade bazuje na minimalistycznych, ograniczonych środkach wyrazu, gdzie szczytem awangardy jest zmienne tempo w To Die Inside, podczas gdy Optophobic żongluje tempem, riffami i akordami. Coffinshade to brak nadziei i ból egzystencji, brudne, przytłumione brzmienie, jakby wydobywało się spod ziemi, a Optophobic to wściekłość i nienawiść, dźwięki czytelne i wyraziste, chociaż również niepozbawione piwnicznego brudu.

Zarówno Coffinshade, jak i Oktophobic znajdują się na początku swojej muzycznej przygody i podejrzewam, że kompozycje przez nich proponowane mogą przypaść do gustu fanom podziemnego black metalu. Mi w muzyce Coffinshade przeszkadza toporność i prostota riffów. Nie do końca poczułem też ten depresyjny klimat, jaki duet starał się wygenerować. U Oktophobic natomiast rażą mnie archaicznie brzmiące syntezatory. Czy warto sięgnąć po to wydawnictwo – dla sprawdzenia nowości jak najbardziej.

Ocena 5,5/10-5,5/10

 

 

Łukasz

Łukasz

Ku "rozpaczy" szanownej Małżonki uzależniony od kolekcjonowania CD. Natchniony płytą pewnego polskiego zespołu oraz kryzysem wieku średniego rozpocząłem przygodę z recenzowaniem . I tak z czasem trafiłem do Kvlt. Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana.
Łukasz

Tagi: , , , , , , , , .