Cvlt of Grace – „Tears” (2016)

Węgierska grupa Cvlt of Grace istnieje od 2011 i jest zespołem dosyć płodnym, z kilkoma wydawnictwami, głównie EPkami na koncie, z których ostatnie Tears, ukazało się w sierpniu 2016 nakładem Unquiet Records.

Materiał trwa niestety tylko 15 minut i tworzy go pięć silnie ekspresyjnych i emocjonalnych kompozycji. Węgierskie trio w swojej muzyce łączy elementy gatunków hardcore i sludge, a w utworach Stones and Knives czy To Hell można usłyszeć nawet pewne nawiązania do black metalu. W większości przypadków powolne, walcowate riffy oraz melancholijne, transowe gitary wraz z rozwojem utworów przechodzą w bardziej agresywną formę, ustępując pola typowej dla HC motoryce. Wyjątkiem jest Black Sack, w całości utrzymany w klimatach HC. Album nie jest konceptualny, natomiast warto zaznaczyć, że wspomniany To Hell wraz z otwierającym płytę From Hell tworzą tak naprawdę jeden utwór. W tonie dosadnych, mocnych wokali uderza mnie ukryty pod płaszczykiem wściekłości nostalgiczny wydźwięk bezsilności i desperacji, podkreślony wykrzyczanymi tekstami o politycznych i społecznych problemach. W połączeniu z muzyką liryki tworzą mroczną i przytłaczającą atmosferę.

Nie śledzę sceny hardcore, ale Cvlt of Grace, prezentujący nietuzinkowe połączenia gatunkowe, intryguje i wzbudza moje zainteresowanie. Podoba mi się spójność poszczególnych kompozycji, ładunek emocjonalny w tekstach oraz kontrast i balans pomiędzy melancholią i agresją, które można znaleźć w każdym z utworów, jakie usłyszmy na Tears.

Ocena 7/10

Łukasz

Łukasz

Ku "rozpaczy" szanownej Małżonki uzależniony od kolekcjonowania CD. Natchniony płytą pewnego polskiego zespołu oraz kryzysem wieku średniego rozpocząłem przygodę z recenzowaniem . I tak z czasem trafiłem do Kvlt. Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana.
Łukasz

Tagi: , , , , , , .