Archiwum autora: Mikołaj

Camilla Sparksss – “Brutal” (2019)

Nie przypuszczam, żeby w tym roku trafiło mi się większe pozytywne zaskoczenie oraz muzyczne odkrycie niż ten niewinnie wyglądający album. Słuchając wypuszczonego przedpremierowo kawałka, spodziewałem się sympatycznej, może nawet całkiem dobrej płyty, gdzie oszczędna elektronika flirtuje sobie z cold wave’owymi … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Baroness – “Gold & Grey” (2019)

Baroness zawsze lubili zaskakiwać. Od czasu debiutanckiego The Red Album zarówno zyskiwali, jak i tracili słuchaczy, dla mnie jednak w każdym kolorze było im do twarzy. Nie przeszkadzała mi punkowa surowość Blue Record i nie obraziłem się, kiedy poszli w … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , | Leave a comment

Zamilska – “Uncovered” (2019)

Bałem się trochę o ten album. Może bezpodstawnie, ale jednak. Wypuszczony przedpremierowo Hollow to świetny utwór, idealnie łączący przystępność z charakterystycznym dla Zamilskiej transowym niepokojem, ale sprawił też, że zapaliło mi się światełko ostrzegawcze. Zacząłem się obawiać, że jeśli całe … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Rigor Mortiss – “Wbrewny” (2019)

Płocki Rigor Mortiss to jeden z tych projektów, który doskonale pokazuje umowność, jeśli wręcz nie pustkę muzycznych etykietek. O ile jeszcze oblepienie wydanego trzy lata temu BRUDU nalepkami w rodzaju industrial, ambient czy post punk można było jakoś obronić i … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , , | Leave a comment

Common Eider, King Eider – “A Wound of Earth” (2018)

Kiedy przychodzi do oceny jakiejkolwiek estetyki muzycznej, staram się przeważnie unikać natychmiastowych skrajnych sądów. Za to projekty podchodzące pod szeroko pojęte drone’owe klimaty albo od razu mnie mocno przekonują, albo całkowicie odrzucają. Tu nie ma miejsca dla szarej strefy, której … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , | Leave a comment

Oomph! – “Ritual” (2019)

Niemiecki Oomph! to specyficzny twór. Inspirowali początkowo potęgę niemieckiej sceny, czyli Rammstein, sami jednak poza swoim rodzinnym krajem nigdy nie mogli za bardzo się wybić. W swojej twórczości mieszali już ze sobą prawie wszystko, co tylko się dało, od surowizny … Więcej

Posted in Recenzje | Tagged , , , , | Leave a comment