Mam niebywałe szczęście, że wiele zespołów z mojej listy must seen zostało już odhaczonych. Natomiast Noise Annoys Booking Agency spełniło moje kolejne marzenie. Descendents to bez wątpienia załoga, która przywołuje wspomnienia z beztroskich czasów bycia nastolatkiem. Dlatego bez chwili zastanowienia wiedziałem, że obecność na krakowskim koncercie jest obowiązkowa! Zwłaszcza że trasa z okazji 40-lecia istnienia może być (niestety) ostatnią okazją, aby zobaczyć zespół w naszym kraju.
Negative Approach (USA)
Do Kwadratu dotarłem wówczas, gdy na scenie hałasował Negative Approach. To hałasowanie nie jest przesadą. Muzyka zespołu z Detroit to idealny przykład agresywnego, chaotycznego, momentami wręcz brutalnego hardcore punka. Dlatego kiepskie brzmienie, momentami zlewające się w przytłaczającą ścianę dźwięku nie pomagało, a wręcz utrudniało bezproblemowy odbiór występu. Nigdy nie byłem fanem Negative Approach, a ten koncert raczej nie sprawi, aby cokolwiek miało się w kwestii zmienić. Natomiast reakcja wielu osób w klubie wydawała się bardzo pozytywna, dlatego cieszę się, że ich zwolennicy dostali to, czego oczekiwali.
Circle Jerks (USA)
Kolejnym gościem na jubileuszowej trasie Descendents była inna i równie legendarna załoga z USA. Circle Jerks, bo właśnie o nich mowa, rozpoczęli od kvltowego Deny Everything, które porwało zgromadzonych pod sceną. Publika zdecydowanie ożywiła się w trakcie koncertu. Mieliśmy okazję usłyszeć m.in. Back Against the Wall, Under the Gun, Moral Majority czy What’s Your Problem. Większą część setlisty stanowiły numery z debiutanckiego Group Sex, który w tym roku obchodził 40-ste urodziny. Podczas występu Keith Morris parokrotnie raczył publiczność krótkimi historiami dotyczącymi np. historii zespołu czy wpływu wielkich korporacji na naszą rzeczywistość. Nietrudno było się domyślić, że te miały nie tylko nawiązać kontakt z fanami, ale i dać wokaliście chwilę wytchnienia pomiędzy kolejnymi numerami. Nie było to dla mnie problemem, ale dla kilku osób stojących obok raczej tak, czego dowodem były dość złośliwe komentarze. Sam koncert zaliczam do udanych. Tym bardziej że brzmienie było o niebo lepsze, a zwłaszcza perkusji, której Kevin Fizgerald nie oszczędzał.
Descendents (USA)
Na kilka minut przed 22:00 na scenie krakowskiego Kwadratu pojawili się sprawcy tego całego zamieszania. Cóż mogę napisać: koncert Descendents uważam za bezbłędny w każdym możliwym aspekcie. W setliście pojawiły się wszystkie numery, na które czekałem i wybrzmiały niesamowicie dobrze. Nagłośnienie także nie zawiodło, dlatego cieszę się, że każdego utworu można było posłuchać z czystą przyjemnością. To, co jednak było najistotniejsze tego wieczoru to dwie kwestie. Po pierwsze zespół, który jak na swój seniorski wiek dał z siebie 110%. Chwytliwe melodie i romantyczno-humorystyczne teksty w połączeniu z hardcore punkową motoryką i niesamowitymi pokładami energii bijącymi od muzyków prawie rozwaliły klub. Po drugie to publika, która od pierwszych taktów nie pozostawała dłużna zespołowi i bawiła się w najlepsze. Zresztą przekonajcie się sami.
Z jednej strony cieszę się, że po tylu latach zobaczyłem Descendents na żywo i nie dostałem stetryczałego show, a kapitalny, pełen wigoru i szczerej radości występ. Z drugiej boli jednak fakt, że era pewnych zespołów dobiega końca. Niemniej jednak piątkowy wieczór w Kwadracie utwierdził mnie w jednym przekonaniu: I Don’t Want to Grow Up — przynajmniej w niektórych kwestiach wydaje się to jedynym sposobem, aby żyć z uśmiechem na twarzy i zgodzie z własnymi przekonaniami.
Autorem nagrań użytych w relacji jest John Doe.
- Już niedługo WOLVENNEST wystąpi w Krakowie - 6 października 2025
- METAL KOMMANDO FEST VIII: znamy datę i pierwsze zespoły - 18 lipca 2025
- Blood Incantation – Kraków (28.04.2025) - 7 maja 2025
Tagi: 2025, Circle Jerks, Cracow, Descendents, hardcore, hardcore punk, hc punk, Klub Kwadrat, koncert, koncerty w Krakowie, kraków, Negative Approach, Noise Annoys Booking Agency, pop punk, relacja, skate punk.






