Dwa lata bez oglądania Dopelord na żywo to dla mnie zdecydowanie zbyt długo. Tyle minęło, odkąd ostatni raz widziałem zespół – supportujący wtedy olsztyńskiego Vadera –dlatego też wieść o polskiej trasie promującej wydany w październiku ubiegłego roku krążek Songs For Satan przyjąłem z ogromnym entuzjazmem. Udałem się więc na otwierający trasę gig w krakowskim klubie Zaścianek, gdzie obok stołecznych stonerowców wystąpił także doskonale znany Mentor oraz lokalni debiutanci o wdzięcznej nazwie SkullBong.
Mówiąc “debiutanci” odrobinę przekłamuję – wprawdzie dla rozpoczynającego sobotnie łojenie zespołu był to pierwszy w karierze koncert, jednak jego członkowie działają między innymi w black metalowych formacjach Horda i Lament. Misterium zakapturzonych muzyków bardzo szybko porwało publikę, która w sobotni wieczór pojawiła się w Zaścianku, a zagrana przedpremierowo nadchodząca EPka formacji zapowiada się doskonale. Cóż – ja od soboty czekam na nią z wypiekami na twarzy i coś mi mówi, że nie ja jeden.
Z Mentorem mam za to tak, że może i nigdy nie reaguję na wieści o ich udziale w wydarzeniach ze szczególnie dużym entuzjazmem, ale jednak zawsze traktuję ich jako ten punkt programu, który “dowiezie” i każdorazowo bawię się na nich przednio. Nie inaczej było tym razem – kwartet złożony z Wojtka Kałuży, Haldora Grunberga, Artura Rumińskiego i Bartka Lichołapa zapewnił nieco ponad pół godziny szalonej jazdy bez trzymanki. Wokalista Mentora jak zwykle wręcz kipiał energią, tempo tej pędzącej lokomotywy niemalże nie zwalniało, a publiczność chłonęła to wszystko jak gąbka, co poskutkowało sporym i naprawdę dzikim młynem pod sceną. Szanse na to, że jednak przy kolejnych ogłoszeniach występów zespołu entuzjazm się u mnie pojawi, znacznie wzrosł, bo ten sobotni będę wspominał zdecydowanie najlepiej.
Setlista:
We Dig
Sometimes Dead is Better
Gimme Yer Blood
Dance of the Dead
Sealed in a Tomb
Scarecrow Fields
Satan’s Snake-Handlers
Tub of Toxic Waste
Equal in the Fire
Fed After Midnight
Gather by the Grave
Również i sam występ Dopelord szczerze określiłbym jako zdecydowanie najlepszy z dotychczasowych, w których było mi dane uczestniczyć. Zespół jako headliner z krwi i kości w końcu dostał bardziej rozciągnięte ramy czasowe (półtorej godziny), dzięki czemu udało mu się zagrać 12 numerów, a bardzo rozmowny tego wieczora Piotrek Zin częściej niż podczas doświadczonych przeze mnie występów zespołu „śmieszkował” z publicznością. Setlista również była strzałem w dziesiątkę, choć zawsze boli mnie “olewanie” przez zespół debiutanckiego Magick Rites. Nie zmienia to jednak faktu, że oprócz standardowego Dopelordowego zestawu z ostatnich lat usłyszeliśmy jeszcze dwie nowości z promowanego na trasie krążka (jak zapewne nietrudno wam się domyślić, były to The Chosen One oraz Night of the Witch), od 2022 roku zespół odkurzył również niezbyt często grane we wcześniejszych latach Green Plague i Preacher Electrick, które w wersji na żywo dostały dodatkowego kopa. Spora w tym zasługa lokalizacji, muszę przyznać, że Zaścianek zawsze zachwyca mnie pod względem nagłośnieniowym. Również i tym razem zespół brzmiał, jakby jego nadrzędnym celem było zburzenie miasteczka studenckiego AGH za pomocą jedynie gitar i bębnów, a drobne problemy techniczne, które się raz czy dwa razy pojawiły, nie rzutowały zbytnio na odbiór całości występu. Czy się podobało? Jeszcze jak! Doskonałym dowodem na to, że było po prostu cudownie, było największe pogo, jakie do tej pory widziałem na koncertach Dopelorda. Panowie w sobotni wieczór zasłużyli jednak na każdą kropelkę potu, jaka została przelana na klubowej podłodze.
Setlista:
The Chosen One
Children of the Haze
The Witching Hour Bell
Addicted to Black Magick
Skulls and Candles
Hail Satan
Night of the Witch
Headless Decapitator
Green Plague
Reptile Sun
Doom Bastards
Preacher Electrick
Promująca Songs For Satan trasa Dopelord zostanie wznowiona w kwietniu i prawdę powiedziawszy, poważnie zastanawiam się nad odwiedzeniem z tej okazji wrocławskiego klubu Liverpool – tym bardziej, że reszta ekipy będzie różniła się od zespołów, które wystąpiły w Krakowie. Wam też bardzo, ale to bardzo gorąco polecam zakup biletów na któryś z pozostałych czterech przystanków. Stoner doomowcy ze stolicy są w fenomenalnej formie i nic nie wskazuje na to, aby taki stan rzeczy miał kiedyś dobiec końca.
- Königreichssaal – „Loewen II” (2025) - 26 stycznia 2026
- Asteriæ – „Miejsce, które nazywam sobą” (2025) - 22 stycznia 2026
- SaintSombre – „Earth/Dust” (2024) - 12 stycznia 2026
Tagi: 2024, Boredoom Booking, Dancin' Shoes Gigs, Dopelord, kraków, Mentor, relacja, report, SkullBong, Zaścianek.






