Dopelord, Astral Nomad – Katowice (22.05.2025)

To już piętnaście lat, odkąd perła polskiego stoner doomu w postaci Dopelord pojawiła się na krajowych muzycznych mapach. Znani i uwielbiani nie tylko nad Wisłą gruzownicy postanowili uczcić tę „półokrągłą” rocznicę krótką, pięcioprzystankową trasą koncertową po Polsce, w ramach której odwiedzili między innymi Katowice i tamtejszy Piąty Dom. Czwartkowy wieczór zaplanował się więc właściwie sam (no, z ogromną pomocą Dancin’ Shoes Gigs i Boredom Booking).

W stolicy Górnego Śląska rolę supportu przyjęli lokalsi z Astral Nomad – moje drugie z nimi spotkanie przyszło więc o wiele szybciej niż myślałem. Przebiegło równie sprawnie jak poprzednie – gwiezdni podróżnicy z miejsca zabrali słuchaczy na małą międzyplanetarną wędrówkę, naznaczoną stonerem, transowością oraz mocnymi uderzeniami, tym razem dodatkowo ubarwiając swój występ gościnnym występem niejakiej Julii w ostatnim z zaprezentowanych numerów – ma dziewczyna potężny głos. Grupa zapewniła świetną wczutkę w klimat wieczoru, potwierdziła klasę, o którą posądziłem ich ostatnim razem, i z miejsca urosła w mym prywatnym rankingu do rangi koncertowego pewniaka.

Przyznam się bez bicia, że przez ostatni rok, a może nawet półtora, Dopelord w moich głośnikach gościł zdecydowanie rzadziej niż wcześniej – do tego stopnia, że zaczynałem powoli troszkę zapominać o zajebistości tego zespołu. Tego wieczora panowie przypomnieli mi o tym bardzo dosadnie, a po ich koncercie nie było już czego zbierać. Zagrało absolutnie wszystko: od braku jakichkolwiek problemów technicznych w trakcie gigu, przez jubileuszową setlistę (oprócz sprawdzonego zestawu nieśmiertelnych hitów w końcu zagrali coś z Magick Rites!), po rewelacyjne nagłośnienie, dzięki któremu było słychać absolutnie wszystko – zarówno każde dotknięcie struny przy fantastycznych solówkach, jak i każde uderzenie perkusji oraz znakomite partie wokalne, w których brylował znajdujący się chyba w życiowej formie Piotr Zin. Dopisała również publika, bardzo gorliwie oddająca się wspólnemu czczeniu diabła w oparach dymu niekoniecznie papierosowego – wspólne skandowanie tekstów czy pogo pod sceną nie były rzadkim zjawiskiem. Ja sam bawiłem się przednio, już od pierwszych dźwięków The Chosen One na nowo poczułem tę magię.

Setlista:
The Chosen One
Children of the Haze
Hail Satan
Addicted to Black Magick
The Witching Hour Bell
Rise!
Undying!
Headless Decapitator
Green Plague
Reptile Sun
Doom Bastards
Navigator

Wizyta Dopelord w Katowicach z miejsca wskoczyła na moje TOP 1 tegorocznych koncertów– zadoomieni stonerowcy wraz z belgijską Amenrą patrzą na resztę stawki z góry–, choć z różnych powodów. W kwestii połączenia gruzowania ze znakomitą zabawą, nośnymi melodiami i pozytywnym odlotem, czwartkowy event nie miał ze sobą równych. Był to dopiero mój piąty koncert Dopelord i mimo że wszystkie poprzednie były rewelacyjne, ten ostatni oceniam jako najlepszy. Liczę na szybki powrót formacji na Śląsk.

Łukasz W.
(Visited 1 times, 2 visits today)

Tagi: , , , , , , , .