Zespoły Finntroll i Skálmöld wystąpiły w Warszawie i był to jeden z koncertów w ramach wspólnej trasy Finów i Islandczyków po Europie.
Zanim na scenie pojawił się pierwszy headliner, zgromadzoną w Proximie w zimny listopadowy wieczór publiczność rozgrzał zespół Brymir. Pięciu Finów z Helsinek zaprezentowało czterdziestominutowy set. Utwory zagrane przez Brymir były różnorodne – melodic death metal przeplatał się z kompozycjami symfonic i folk metalowymi. Respekt budził mocarny growl wokalisty Viktora Gullichsena. Od początku występu frontman Brymira zachęcał (nieskutecznie) jeszcze dosyć nielicznie zgromadzoną publiczność do pogowania. Część publiki chętnie unosiła rogi nad głowy i odkrzykiwała wokaliście. Brymir został pożegnany burzą braw.
Po przerwie na scenie pojawił się Skálmöld. Islandczycy wrócili do koncertowania po trzech latach – pod koniec 2019 roku zespół z Reykjavika zdecydował bowiem o zawieszeniu działalności. Koncert w Proximie był dla Islandczyków siedemnastym występem w naszym kraju, pierwszym od lutego 2019 roku. Björgvin Sigurðsson (który przed koncertem udzielił KVLT wywiadu – wideo wkrótce) i spółka zagrali godzinny koncert, prezentując utwory ze wszystkich swoich pięciu albumów. Islandczycy rozpoczęli utworem Gleipnir, który wywołał agresywne pogo. Publika, wśród której nie brakowało osób w koszulkach islandzkiego zespołu, szybko wyraziła swoje zadowolenie gromkim skandowaniem nazwy zespołu. Skálmöld żonglował utworami – szybkie kompozycje przeplatał ciężkimi numerami. Z szóstki Islandczyków na scenie czwórka występowała na boso. Jednym z nich był klawiszowiec Gunnar Ben, który w kilku utworach wokalnie uzupełniał Sigurðssona. Islandczycy zagrali energetyczny koncert, za który zostali wynagrodzeni długim i głośnym aplauzem.
Kwadrans przed dwudziestą drugą na scenę Proximy wszedł Finntroll. Obecną trasą – składająca się z trzydziestu dziewięciu koncertów (bez choćby jednego dnia przerwy) – Finowie promują swój ostatni album Vredesvävd, wydany w 2020 roku. Blackened folkmetalowa kapela wróciła do Polski po sześciu latach. Występ Finów rozpoczął krzyk wokalisty Mathiasa „Vretha” Lillmånsa. Był to wstęp do utworu Att Döda Med En Sten. Po chwili muzyka spowił gęsty dym wydobywający się ze zwierzęcej czaszki zamontowanej na mikrofonowym statywie. Fiński kwintet, który występował z charakterystycznymi dla siebie przedłużonymi „trollowymi” uszami, zagrał 75-minutowy koncert. Kiedy wydawało się, że właśnie zagrany utwór był szybki, Finowie natychmiast serwowali jeszcze szybszy numer. Samuli „Skrymer” Ponsimaa, gitarzysta Finntrolla, który występował w charakterystycznym kapeluszu, co chwilę zachęcał (skutecznie) publikę do moshingu – Warsaw, are you having a good time? – Dopytywał wokalista. Finowie zagrali jeszcze kilka numerów z ostatniej płyty, ale nie zapomnieli też o folkmetalowym klasyku Trollhammaren. Finntroll zakończył swój występ energetycznym trzyutworowym bisem i podziękował publiczności za przybycie i wspólną zabawę.
Zobacz ZDJĘCIA z koncertu zespołów Finntroll, Skálmöld i Brymir
Setlista Skálmöld
Gleipnir
Brúnin
Narfi
Mara
Miðgarðsormur
Niflheimur
Móri
Niðavellir
Að vetri
Kvaðning
Setlista Finntrolla
Att Döda Med En Sten
Nedgång
Ylaren
Människopesten
Den frusna munnen
Solsagan
Svartberg
Slaget vid blodsälv
Fiskarens fiende
Ormfolk
Nattfödd
Trollhammaren
Skogsdotter
Mask
Under bergets rot
Jaktens tid
Midvinterdraken

- Koncerty DUBIOZY KOLEKTIV już w lutym - 27 stycznia 2026
- Blood Command – Warszawa (21.12.2025) - 31 grudnia 2025
- Nothing More – Warszawa (16.11.2025) - 21 listopada 2025






