KHÔRA – „Ananke” (2025)

Chętni na sentymentalny trip do późnych lat 90. i przełomu milenium, kiedy szczyty popularności święcił (zdradzający progresywne ambicje i nieunikający przepychu) symfoniczny black metal? Przewodnikiem w tej podróży będzie niemiecka Khôra, która w połowie zeszłego roku wydała nakładem Les Acteurs de l’Ombre Productions swój drugi album studyjny Ananke.
Niemcy zawierają w swojej muzyce komplet elementów, które cechowały twórczość takich zespołów jak Emperor (z późnego okresu), Arcturus, Covenant czy Limbonic Art. Szybkie, jadowite i chłoszczące zimnem riffy? Check. Obowiązkowe przełamywanie ich czystymi, melodyjnymi wokalami? Check. Rozbudowane partie symfoniczne i klawiszowe? Check. Majestatyczne chóry i orkiestracje podkreślające klimat grozy? Check. Wszystko odegrane według dokładnie przestudiowanego przepisu, wyprodukowane i wydane jak „pan bóg” przykazał.
W dobrodziejstwie oferowanym przez Khôrę brakuje mi jednak najważniejszego – pewnej dozy ekstrawagancji i szaleństwa, które charakteryzowały muzykę wspomnianych na wstępie, gwiezdnych podróżników. Album brzmi jak metodycznie wykoncypowany, odegrany i wyprodukowany od linijki materiał, w którym jednak ciężko doszukać mi się autentyzmu uzasadniającego całe to muzyczne rozpasanie i pompatyczność.
Nie jest to zła płyta. Fani symfonicznego black metalu powinni poczuć się przy niej jak w domu. Wszystko pod warunkiem, że zadowolą się sprawną reprodukcją zamiast sięgnąć w tym czasie po klasyczne albumy gatunku.
- Winylowe reedycje albumów THY WORSHIPER - 9 sierpnia 2026
- FERTILE HUMP udostępnia pierwszy singiel z nowej płyty - 5 sierpnia 2026
- In Flames, Bleed From Within – Gdańsk (15.07.2026) - 27 lipca 2026