Gruzja, Szklane Oczy – Katowice (09.07.2021)

Na powrót koncertów plenerowych czekałem z wypiekami na twarzy, podobnie zresztą jak w roku poprzednim. Tym razem posuchę udało się przerwać dzięki WiniaryBookings i ich serii Lato w Plenerze. Do katowickiej Fabryki Porcelany (a raczej na jej dziedziniec) zawitały formacje Szklane Oczy oraz znana i (nie?)lubiana Gruzja – połączenie intrygujące i nieoczywiste, lecz czego innego można było się spodziewać po koncercie, na którym headlinerem byli szaleni „gruzini”?

Drobne problemy natury technicznej nie pozwoliły mi zobaczyć całego występu Szklanych Oczu, dotrzeć udało się dopiero na ostatnie 3-4 numery. Niewiele, lecz nawet w ciągu tych kilkunastu minut występ dziewczyn miał kilka bardzo dobrych, obiecujących momentów. Nie mogę powiedzieć, że absolutnie każdy utwór z debiutanckiego albumu Rzeczywistość do mnie trafia, lecz chętnie zobaczę zespół na żywo jeszcze raz, gdy już tego materiału będzie trochę więcej. No i ten luz – widać, że Panie dobrze się bawią i po prostu cieszą tym, co robią. Oby taki stan rzeczy trwał jak najdłużej, fajnie się na to patrzy.

Gruzji po prostu byłem ciekawy. Opinie o twórczości formacji najczęściej lawirują między ekstremum jednym a drugim (do czego zespół zresztą ma fantastyczne, zdystansowane podejście), ich studyjne dokonania dupy mi nie urwały i po cichu liczyłem na to, że na żywo zespół wypadnie lepiej niż na krążkach. Tak też się stało – Gruzja live zdecydowanie robi robotę. Już od pierwszych dźwięków Jeszcze nie mamy na was pomysłu I zarówno dziedziniec P23, jak i scenę ogarnęło szaleństwo. Spora w tym zasługa bardzo dobrej setlisty, z której większość kawałków była wprost skrojona pod występ na żywo, choć dyskusyjną moim zdaniem decyzją było zagranie na bis utworów Jego głos i 800 zł po raz drugi tego wieczoru. To jednak jedyny punkt programu, do którego mogę się przyczepić – cała reszta wypadła rewelacyjnie (no, może w sumie poza utworami ze splitu Konflikt, których nie znoszę). Świetne występy wokalistów i mnóstwo scenicznej energii, która bezproblemowo przelana została na publikę, klasa Artura Rumińskiego, Bartka Lichołapa i Mariusza Glińskiego, do tego interakcje z publicznością idące w parze z aktywnością kapeli w społecznościówkach – można ich nienawidzić lub mieć ich w głębokim poważaniu, ale jedno przyznać trzeba – Panowie w swojej niszy są naprawdę wyjątkowi. Gratką dla fanów był na pewno premierowy utwór zagrany mniej więcej w połowie koncertu, który spotkał się z ciepłym przyjęciem wszystkich zgromadzonych w P23.

Setlista:
Jeszcze nie mamy na was pomysłu I
Opuść mnie
Królowie zwierząt
Gruzini
Manam
Jego głos
Jeszcze nie mamy na was pomysłu II
Geograf
Jak Myslovitz
Gruz 2020
Kamera Dionizosa
800 zł
Jeszcze nie mamy na was pomysłu III
Moja Ratyzbona
Jego głos
800 zł

Pierwszy koncert tego lata był więc udany i myślę, że jeszcze nie raz zobaczę Gruzję na żywo. Polecam sprawdzić ich na jakimś koncercie i to nawet jeśli studyjne dokonania tego wyjątkowego składu nie do końca kogoś przekonują – bez przysłowiowego kija w dupie jest naprawdę spora szansa na dobrą zabawę. Dziewczynom ze Szklanych Oczu życzę za to powodzenia – mają spory potencjał, który mam nadzieję uda się w pełni zrealizować.

 

PS. Cholera, ale mi tego brakowało!

 

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , .