Długo wyczekiwany w Polsce koncert zespołów Trivium i Heaven Shall Burn w ramach trasy Deadman and Dragons w końcu doszedł do skutku. Pokazu w warszawskiej Stodole dopełniły legendarny Obituary oraz Malevolence.
Malevolence
Muzyczny wieczór rozpoczęła grupa Malevolence. Kwintet z Sheffield zaprezentował półgodzinny, różnorodny set, który został bardzo dobrze przyjęty przez licznie zgromadzoną, mimo stosunkowo wczesnej pory, publiczność. Oprócz miażdżących metalcore’owych kompozycji Brytyjczycy wykonali balladę Higher Place. Zdecydowaną większość setu formacji stanowił materiał z ostatniej płyty – Malicious Intent. Wokalista Alex Taylor przez cały koncert utrzymywał świetny kontakt z publicznością, skutecznie zachęcając do pogowania. Na zakończenie frontman Malevolence życzył udanej reszty wieczoru. Wieczoru, który dopiero się rozkręcał…
Obituary
Grupa Obituary ostatni raz wystąpiła w Polsce w 2018 roku. Amerykanie zagrali wówczas w Łodzi w ramach wspólnej trasy ze Slayerem, Anthraxem i Lamb of God. W Stodole jej wyjście na klubową scenę zapowiedziało wielkie logo zespołu wyświetlone na suficie. Po chwili reflektory podniosły się, włączono dymiarki (które intensywnie pracowały przez cały koncert) i przed publicznością pojawiła się legenda death metalu, na co zgromadzony tłum zareagował gromkim: „hej, hej!”. Set kapeli z Florydy trwał niepełne trzy kwadranse. Oprócz takich klasyków jak Redneck Stomp, Sentence Day czy I’m in Pain John Tardy i spółka zaprezentowali dwa utwory z wydanego przed dwoma tygodniami albumu zatytułowanego Dying of Everything. Ponadto zespół we wzmożonych warunkach dymowych wykonał cover Circle of the Tyrants (oryginalnie wykonany przez Celtic Frost). Publiczność odpowiedziała skandowaniem nazwy zespołu (choć bardzo „polskobrzmiącą” wymową): „O-BI-TU-ARY!”. Amerykanie pożegnali się, rzucając w stronę publiki kostki i pałeczki.
Heaven Shall Burn
Kilka minut po 20 na deskach sceny w Stodole pojawił się pierwszy z headlinerów. Już pierwsze dźwięki zachęciły zgromadzonych do rytmicznego klaskania. Po chwili oczekiwania na scenę wbiegł ubrany w czerwoną koszulę Marcus Bischoff. Niemcy rozpoczęli utworem My Heart and the Ocean z najnowszej płyty Of Truth and Sacrifice. W trakcie ponadgodzinnego setu Heaven Shall Burn zaprezentowali kilka kompozycji z tego albumu. „Czuję waszą energię” – powiedział w pewnym momencie Bischoff, który biegał po scenie, cały czas wchodząc w interakcję z publicznością. „Zróbcie potężny młyn!” – krzyknął przed Voice of the Voiceless. Pogo rozkręciło się na całego.
W końcowej fazie koncertu Niemcy zagrali Black Tears oraz Endzeit, które wywołały masowy crowd surfing. Zanim wybrzmiał ostatni utwór, wokalista poprosił o aplauz dla Malevolence, Obituary i Trivium. Chwilę później nieoczekiwane wyznanie, które wywołało salwę śmiechu, padło z ust gitarzysty Maika Weicherta. – Chciałbym podziękować dwóm polskim mężczyznom, którzy wywarli wpływ na moje życie – Bolkowi i Lolkowi.
Heaven Shall Burn zaprezentowali solidny kawał metalowej sztuki. Pożegnawszy się polską flagą z nadrukowanym logiem zespołu, formacja podziękowała publiczności, po czym rzuciła w stronę fanów kostki i setlisty.
Set Heaven Shall Burn
My Heart and the Ocean
Bring the War Home
Übermacht
Voice of the Voiceless
Hunters Will Be Hunted
Whatever It May Take
March of Retribution
Thoughts and Prayers
Behind a Wall of Silence
Profane Believers
Black Tears
Endzeit
Numbing the Pain
Tirpitz
Trivium
W trakcie oczekiwania na ostatni z zespołów na scenie zawisła gigantyczna kotara. Materiał opadł, kiedy wybrzmiały Run to the Hills oraz intro The End of Everything (które rozpoczynają koncerty Trivium). Oczom publiki ukazał się amerykański zespół i to w jakże kolorowych okolicznościach scenicznych! W tle zawisł olbrzymi baner z logiem kapeli, które oplotła rysunkowa grafika azjatyckiego wojownika z mieczem walczącego ze smoczą bestią. Na krańcach sceny ustawiono ponaddwumetrowe posągi smoków z jarzącymi się czerwono oczami. Wokalista Matt Heafy przywitał się z publicznością podbiegając na skraj sceny. Trivium rozpoczęło występ utworami Rain i Pillars of Serpents.
„Dobry wieczór, jesteśmy Trivium! Jak się masz, Warszawa?” – wykrzyczał Heafy po polsku (i z całkiem niezłą wymową). „Nie widzieliśmy się naprawdę zbyt długo [ostatni raz zespół zagrał w Polsce w 2019 roku na Mystic Festiwalu w Krakowie – przyp. aut.], dlatego zagramy dziś wasze ulubione utwory. „Chciałbym wypróbować dziś jeden okrzyk” – kontynuował już po angielsku. Po chwili cały klub skandował głośno: „Jazda, Trivium!”. Heafy dołożył kolejne zawołania, które wzbudziły wesołość wśród publiczności. „Warszawa, skok!” czy „Zajebiście, Warszawa!” wybrzmiały podczas tego koncertu wiele razy. Wokalista często dziękował zgromadzonym i zachęcał do szalonej zabawy. W pewnym momencie poinformował o znalezionym telefonie i ze sceny wręczył go właścicielowi. Utrzymywał absolutnie rewelacyjną relację z widzami, tryskając pozytywną energią.
W 80-minutowym secie Amerykanów pojawiły się klasyki, w tym Strife (podczas którego na scenę trafiła polska flaga), Down From the Sky czy The Heart From Your Hate, ale też pierwszy raz wykonany na koncercie Bending the Arc to Fear oraz numer z dedykacją dla obecnego w Stodole Nergala i całego zespołu Behemoth – To the Rats. Przed ostatnim kawałkiem, za namową wokalisty, publiczność kucnęła. Po chwili wszyscy poderwali się do Pull Harder on the Strings of Your Martyr. „Polska górą! Do zobaczenia! Dzięki, dzięki, dzięki!” – po polsku pożegnał się Heafy, kończąc jakże ekscytujący wieczór pełen ekstremalnego metalu na naprawdę wysokim poziomie.
Zachęcamy do przeczytania wywiadu KVLT z wokalistą Trivium, Mattem Heafy’m.
Set Trivium
Rain
Pillars of Serpents
Strife
Amongst the Shadows & the Stones
Sever the Hand
Bending the Arc to Fear
Suffocating Sight
Down From the Sky
Beyond Oblivion
Like a Sword Over Damocles
To the Rats
The Heart From Your Hate
Capsizing the Sea
In Waves
Pull Harder on the Strings of Your Martyr
- Eihwar – Warszawa (07.04.2026) - 17 kwietnia 2026
- WARGASM (UK): „Chcemy złapać błyskawicę do butelki” - 13 kwietnia 2026
- Poppy – Warszawa (27.03.2026) - 9 kwietnia 2026

