Na naszej rodzimej, bogatej scenie black metalowej skład Angrrsth pojawił się stosunkowo niedawno, bo w 2018 roku. Toruńska kapela pod skrzydłami Godz ov War Productions (odpowiedzialnego zresztą za wiele znakomitych premier w tym roku) wydała swój pierwszy pełny album, Donikąd, na którym nie brak ani blackowej brutalności, ani subtelnej melodyki.
Już na początku, wraz z utworem Ciało Me Wyklęte, słuchacze zostają poprowadzeni wprost w przepastny mrok, gdzieś w chłodną nicość, wielokrotnie wspominaną w tekstach zespołu. Krótko mówiąc, zebrana na krążku muzyka prowadzi w miejsce, w którym Angrrsth kreują swoje muzyczne uniwersum. I co najważniejsze, kreują je umiejętnie, bez zbędnych ozdobników czy silenia się na symfoniczne, przesadnie dramatyczne wstawki.
Dynamiczne i wzbogacone ciekawym riffem brzmienie niewątpliwie otwiera album z klasą, a ponadto już na wstępie czuć chłodny wydźwięk wydawnictwa oraz wściekłość podszytą melodią. Ciężko nie odnieść wrażenia, że wszystko jest na swoim miejscu i zostało zbalansowane jak trzeba – zamiast typowej czy oklepanej blackowej nawalanki artyści mają w zanadrzu coś więcej.
Mistyczna, a momentami wręcz medytacyjna atmosfera wraz z zimnym brzmieniem, którego uświadczymy również w następnych kompozycjach, sprawia, że albumu najzwyczajniej w świecie dobrze się słucha. Dalej, z równie umiejętnie budowaną ścianą dźwięku można się zetknąć w utworze Niebiański Pogrzeb – uświadczymy tu stopniowania tempa, co pozwala w tym przypadku utrzymać napięcie w kompozycji. Z kolei melodii nie brakuje choćby na Niech Się Zaprze Samego Siebie oraz w utworze A Czego Tu Się Bać?. Ten drugi należy zresztą do najbardziej udanych kompozycji na krążku, z porywającą linią melodyczną odcinającą się od pełnego dzikiej energii black metalu, w dodatku napędzanego mocnym, zasługującym na uwagę basem.
Klimatyczne Pierwszy Jest Strach również jest niepozbawione profesjonalnie wplecionych w dźwiękową nawałnicę zwolnień i bardziej harmonijnych, stonowanych brzmień. Wykrzykiwane wokale w rodzimym języku, plus specyficzna, zimna, ale niepatetyczna atmosfera pokazują, że Polska istotnie black metalem stoi.
Chociaż Angrrsth sięgają po sprawdzone patenty i nie eksperymentują przesadnie z ramami gatunku, ich debiut jest pozycją, z którą warto się zapoznać. To spójne, przemyślane wydawnictwo, które powinno w pełni zadowolić zwolenników melodic black metalu. Niespełna 40 minut materiału zebranego na albumie mija szybko, dłużyzn zdecydowanie brak.
Mówiąc najprościej, Angrrsth pozostaje jedynie życzyć dalszych udanych wydawnictw, które mają szanse zyskać większy rozgłos na scenie metalowej i – być może – wydobyć bardziej unikalne brzmienie ze swojej twórczości.
Ocena: 7,5/10
- Year of the Goat – „Trivia Goddess” (2025) - 11 listopada 2025
- Mütterlein – „Amidst the Flames, May Our Organs Resound” (2025) - 11 listopada 2025
- Conan – „Violence Dimension” (2025) - 23 października 2025

