Gustowny cover art, sugestywny tytuł albumu, adekwatna nazwa kapeli – wszystko wskazywałoby na doom metal z podręcznika doom metalu. Jak się jednak okazuje Apostole of Solitude mają swój pomysł na granie smutnych, ciężkich i przygnębiających dźwięków, który wyraźnie nadaje im indywidualnego sznytu i wyróżnia spośród podobnych zespołów i projektów.
Pozornie nie ma na Until the Darkness Goes niczego, czego w doom metalowej estetyce nie ograno milion razy i we wszystkie strony. Wolne, ciężkie, wysysające z człowieka wszelkie pokłady dobrego nastroju dźwięki, kawałki o bólu, samotności, strachu, żalu i agonii. Idealna muzyka na długie, ponure, zimowe dni.
Wyjątkowe jest jednak w przypadku Apostole of Solitude podejście do aranżacji wokali. Wysoki, nastrojowy, melodyjny śpiew Chucka Browna pozornie kontrastuje z warstwą muzyczną, w rzeczywistości dodając jej jednak pola do właściwszego wybrzmienia i pogłębienia jej wyrazistości. Dodatkowe harmonie wokalne stworzone wraz z Stevem Janiakiem wprowadzają wręcz grunge’owe (jeśli zastanawiacie się jak zabrzmiałoby Alice In Chains, gdyby Jerry’emu Cantrellowi zachciało się grać doom metal, to Apostole of Solitude mogą być właściwym tropem) naleciałości, które idealnie sprawdzają się także w tej stylistyce.
Until the Darkness Goes jest świetnym przykładem tego, jak dużo radości może przynieść obcowanie ze smutkiem. Dla wielbicieli zespołów pokroju Paradise Lost, Woods of Ypres, czy Khemmis, sroga polecanka.
Ocena: 8/10
(album wydany został w wersji cyfrowej w 2021 roku, płyta cd ukazała się jednak w 2022).
- Actum Inferni – Insygnia diabelskiej władzy (2025) - 9 lutego 2026
- Angrrsth, Odium Humani Generis, Dola – Toruń (18.12.2025) - 2 stycznia 2026
- Angrrsth – Złudnia (2025) - 12 grudnia 2025

