Czy MYSTIC FESTIVAL nie chce mieć dzieci?

Mystic Festival był dla mnie stałym punktem programu każdego początku lata. Przeniesienie lokalizacji z Krakowa do Gdańska (choć zwiększyła mi drastycznie odległość od domu) wyszła wszystkim da dobre a sceneria stoczni dodała klimatu, jakiego za żadne skarby nie dałaby Tauron Arena. Do tego budowany z głową oraz masa znajomych, których można spotkać na corocznym metalowym święcie podczas Bożego Ciała (śmiech).
Co roku, na Mystic jechałem z całą rodziną, w tym trójką nieletnich dzieci. Metalu słucham mniej więcej od czterdziestu lat, a muzyka jest dla mnie jednym z ważniejszych elementów życia. Od zawsze chciałem zarazić tą miłością swoich synów, a nic tak nie pomaga jak świetne miejsce, fajne i różnorodne zespoły oraz możliwość zbicia piątki z Nergalem, Łukaszem Pachem czy nawet Marią Konopnicką, Jarkiem Szubrychtem czy też Zielonym z Virgin Snatch, który uwielbia dzieci.
Brałem więc codziennie moich dwóch synów, kręciłem się z nimi po terenie stoczni, słuchaliśmy Turbo, Alcest czy Tides From Nebula (chłopaki mają poniżej 10 lat i nie chciałem wrzucać ich od razu na głęboką wodę oznaczoną logiem Behemoth czy Vader). Gadaliśmy ze znajomymi, robiliśmy sobie foty i grzebaliśmy w merchu. A jak się synowie zmęczyli, oddawałem ich żonie stacjonującej poza terenem festiwalu i wracałem na headlinerów oraz najciekawsze kapele grające do późnej nocy.
Z czasem chłopcy czekali na początek czerwca, kilka dni wolnego od szkoły i ten festiwalowy zgiełk. A ja czekałem, żeby jeszcze głębiej zakorzenić w nich miłość do muzyki.
Inne rodzime festiwale mają podobnie. Na genialny Summer Dying Loud Tomek Barszcz pozwala wejść dzieciom do 13 roku życia. W tym roku również mam zamiar zobaczyć jak „umiera lato” w Aleksandrowie Łódzkim. Wałbrzyski Metal Mine też miał podobnie, z tym, że rodzic może wprowadzić dzieci do 12 roku życia. Organizatorzy Castle Party nie są już tak łaskawi (darmowe wejście mają dzieci do lat 6) tak więc przestałem odwiedzać Bolków, chociaż wampiry i strzygi spacerujące swobodnie po rynku bardzo się chłopcom podobały.
I gdy miesiąc temu po genialnym występie Behemoth i super klimatycznym The Gathering wracałem do hotelu, to wiedziałem, że w przyszłym roku także zabiorę dzieci na Mystic Festival, choć z pewnością nie będzie tak klimatycznie jak dotychczas. Jednak wszystko do czasu, aż pojawił się nowy regulamin.
Organizatorzy postanowili zarobić w przyszłym roku jeszcze troszkę więcej pieniędzy. Obniżyli więc wiek darmowej wejściówki z 16 do 13 lat oraz ograniczyli możliwość wprowadzenia dzieci do jednego na jedną osobę dorosłą. I o ile obniżenie wieku nie jest niczym szokującym, o tyle wizja konieczności wyboru, z którym z synów będę mógł cieszyć się metalowym świętem podczas gdy drugi będzie stał na zewnątrz i czekał aż wrócimy, wprawiła mnie lekko mówiąc w złość (co by nie używać w tekście słów uważanych za niecenzuralne) i furię, wynikającą z konieczności wyboru: „które dziecko kocham bardziej?”.
Drodzy organizatorzy Mystic Festival: mam do Was wielką prośbę. Przemyślcie jeszcze raz swoją decyzję. Myślę, że swoją zachłannością zraziliście do siebie nie tylko mnie, ale i wielu innych rodziców, których co roku spotykałem na terenie festiwalu. I nie chcę źle wróżyć, ale ja biletu na przyszły rok nie kupiłem. Jak prawdziwy metalowiec starej daty wybrałem rodzinę. I zastanawiam się tylko, czy i jak licznie oraz podobnie postąpią inni „metalowi” rodzice.

- Czy MYSTIC FESTIVAL nie chce mieć dzieci? - 20 września 2026
- HÆRESIS – „Si Vis Pacem Para Bellvm” (2026) - 2 lipca 2026
- ABAZUS – „Subcarpathia” (2026) - 15 maja 2026