Już za chwilę, już za moment świat uraczy debiutanckie dzieło PATRIARKH, zatytułowane „Prorok Ilja”. Patriarkh dla niewtajemniczonych to projekt muzyków Batushki od strony Bartłomieja Krysiuka. Mamy tu do czynienia z albumem koncepcyjnym, wypełnionym bogatym klimatem, chóralnym tłem i black metalem. Temat przewodni wydawnictwa przedstawiono w obszernej notce prasowej: „Świat Eliasza Klimowicza, czyli tytułowego – Proroka Ilję, niepiśmiennego chłopa, który był przywódcą prawosławnej Sekty Grzybowskiej, działającej jeszcze do lat 60-tych XX wieku, kultywującej i przekazującej historię samozwańczego proroka”. Płyta zawiera 8 premierowych kompozycji (Wierszalinów), ponumerowanych z przyjętym schematem. Patriarkh kontynuuje styl i upodobania, ale pokazuje, że ma na to wszystko pomysł.
„Prorok Ilja” od początku opiera się przede wszystkim na wspomnianym klimacie, zbudowanym przez instrumenty ludowe (tagelharpa, mandolina, cymbały), które momentami niemal przykrywają cały black metal. Tło należy do męskiego chóru, wzbogaconego o damskie wokale. Mało tego, utwory rozpoczynane są przez melodeklamacje Adama Struga, a w otwierającym album Wierszalinie udziela się nawet Maciej Maleńczuk. Poszczególne Wierszaliny są pełne mistycznej atmosfery, poprzeplatane słowiańskimi zaśpiewami, uatrakcyjnione partiami skrzypiec, gdzie Wieszalin III ma niemalże liturgiczny charakter. Chwalę wpleciony etniczny folklor, ale oczywiście nie brakuje tutaj typowych blackowych blastów i rozpędzonych partii perkusyjnych Pavulona, opętańczych wokali Barta (w Wierszalinie VII), czy też nisko strojonych gitar (wyjątkowo słyszalnych w miksie w Wierszalinie VIII). Ta płyta jest jak ścieżka dźwiękowa, należy jej słuchać w całości i uważnie. Jeśli miałbym wskazać ulubiony fragment, to bez dwóch zdań będzie to Wierszalin VIII z orkiestrą symfoniczną(!), a także bonusowy, mocno doomowy Wierszalin IX, z wwiercającą się w głowę frazą „raju mój raju”, który gdzieś na myśl przywodzi klimat Wardruny.
Muzycy Patriarkh nie odcinają się od muzycznej przeszłości, przesiąknęli do cna klimatem prawosławnej cerkwi i słychać, że potrafią komponować naprawdę dobre kompozycje, w jakimś kontekście chwytliwe i przyciągające. Jeśli bardzo trzeba się doszukiwać porównań do dzieł ex-nazwy zespołu, ani to popłuczyny po znakomitej „Liturgiyi”, ani to kopia „Hospodi”, choć fundamenty oczywiście zostały. „Prorok Ilja” mieni się dla mnie jako płyta wielowymiarowa i pełna klimatu, czaruje warstwą wokalną, przepełnioną dobrze skomponowanym instrumentarium.
Ocena: 9/10
- Wygraj bilet na koncert zespołu IMPALED NAZARENE - 18 lutego 2026
- SHADOWSPAWN (death) wypuścił klip do tytułowego utworu z albumu „Cadaver Dogs” - 18 lutego 2026
- HEGEROTH ujawnia polskojęzyczny singiel z nowej płyty „Soaked in Rot” - 18 lutego 2026

