Rodowód ostatniego wilka, któremu poświęcony jest opisywany album, mógłby sugerować konotacje brytyjskie, okazuje się jednak, że debiutujący płytą The Last Wolf Rage and Fire pochodzi ze słonecznej Portugalii. Będący kontynuacją wygaszonego w 2020 roku zespołu Ravensire kwartet wpisuje się swoją muzyką w trend klasycznego heavy metalu, oprawionego w przystającą do naszych czasów, nieco bardziej nowoczesną formę.
Poza czytelnymi skojarzeniami z tuzami epic/heavy metalu, w tle pobrzmiewają też na The Last Wolf (głównie za sprawą wokali Ricka Thora) echa starszych płyt Running Wild, co powinno stanowić dla fanów szlachetnej klasyki dodatkową zachętę.
Są na debiucie Rage and Fire zarówno szybkie i przebojowe strzały (Rage and Fire, 20th Century Man) jak i nastrojowe bitewne hymny (Tell the Tales (of Medusa), Black Wind), z których żaden nie schodzi poniżej pewnego, nie najgorszego poziomu. Co więcej, zespołowi udało się poczynić na The Last Wolf jeden fantastyczny, wyraźnie wybijający się ponad przeciętność numer – przyrządzony zgodnie ze wszelkimi prawidłami wysokogatunkowego heavy metalu Shapeshifter (ten refren!) to prawdziwy hit, pokazującym rzeczywisty, drzemiący w kapeli potencjał.
Przyzwoity album z kilkoma naprawdę ciekawymi momentami i jedną kapitalną kompozycją – myślę, że to wystarczająco, by uczciwe zarekomendować wam ten krążek i samemu nadstawiać ucha na kolejne, pojawiające się w przyszłości dokonania.
Ocena: 7/10
- Villagers Of Ioannina City, Sunnata – Warszawa (12.03.2026) - 24 marca 2026
- Vígljós – Tome II : Ignis Sacer (2025) - 17 marca 2026
- The Last Words of Death XXXV w Bydgoszczy - 11 marca 2026
Tagi: Heavy Metal, No Remorse Records, NWOTHM, Rage and Fire, Ravensire, The Last Wolf.






