Takie gorące tytuły powinny być recenzowane w okolicach premiery, ale co zrobię, że odkąd dwa miesiące temu listonosz przyniósł mi ostatni album Anthrax, to słuchałem go niemal codziennie, robiąc przy tym (jak by to określił Jacek Kurski) niezłą wiksę, zamiast pisać. Czas jednak nadrobić zaległości.
Scott Ian wspomina w wywiadach, że tytuł For All Kings oznacza, iż los każdego z nas jest w naszych własnych rękach i każdy z nas może zostać królem. Widać, że muzycy Anthrax sami sobie wzięli tą filozofię do serca i po połowicznie tylko udanym Worship Music wracają w formie tak wybornej, że to przesłanie mogą także adresować do pozostałych zespołów Wielkiej Czwórki, które albo nie potrafią wydać niczego (wiadomo kto), albo wydają płyty byle jakie (ostatni Slayer), albo idą w ilość, a nie jakoś (Megadeth)
Na nowym albumie Amerykanów nie ma jakichś mega hitów (które były nawet na poprzednim, nierównym wydawnictwie), ale mimo to nie brak mu przebojowości. Zarówno zwrotki, jak i refreny You Gotta Believe, Monster at the End, Breathing Lightning, All of Them Thieves, czy Blood Eagle Wings same wchodzą do głowy i same się nucą. Muzyka jest zróżnicowana. Są thrashowe strzały (Evil Twin, Zero Tolerance), ale jest też sporo pięknego, wolniejszego, smakowitego grania opartego na świetnych riffach i pysznych solówkach. For All Kings jest tak muzyczny, że jawi się bardziej jako owoc okresu z Johnem Bushem, a nie Joey`em Belladonną, choć trzeba przyznać, że ten naprawdę daje radę i potrafi zachwycić swoimi wokalami. Jednak nie tylko on, każdy (nawet nowy w zespole Jonathan Donais) dokłada tu swoją cegiełkę w konstruowaniu najlepszego albumu Wąglika od wielu, wielu lat.
Ocena: 8,5/10
- Venom – „In Nomine Satanas – The Neat Anthology” (2019) - 29 października 2019
- Rusza sprzedaż karnetów na Hellfest 2020 - 8 października 2019
- Knotfest & Hellfest – Clisson (20-23.06.2019) - 22 lipca 2019
Tagi: Anthrax, Charlie Benante, For All Kings, Frank Bello, Joey Belladonna, Jonathan Donais, recenzja, Scott Ian, Thrash / Groove Metal, Wielka Czwórka.






