Takie gorące tytuły powinny być recenzowane w okolicach premiery, ale co zrobię, że odkąd dwa miesiące temu listonosz przyniósł mi ostatni album Anthrax, to słuchałem go niemal codziennie, robiąc przy tym (jak by to określił Jacek Kurski) niezłą wiksę, zamiast … Więcej →