Na październik tego roku rodzima wytwórnia Spook Records zapowiedziała potężną premierę. Jest nią wydawnictwo jakie wyprodukuje dla weteranów sceny hardcore/metalcore Born From Pain i ich minialbumu Siege Mentality. Pomimo, że płyta miała swą premierę na winylu i w postaci cyfrowej w roku zeszłym to do tej pory nie doczekała się nośnika klasycznego, czyli CD. Tu wyczuł okazję Spook i złowił band do swojej stajni, a do podstawowej listy tracków Epki dorzucił bonus w postaci utworu De Letste Sjiech.
Jak dziś pamiętam siłę z jaką wbił się debiut B.F.P. Reclaiming the Crown, który ukazał się w ówcześnie bardzo prężnie działającej na naszych ziemiach wytwórni Shing Records. Kasetę musiał mieć każdy szanujący się załogant. Materiał wżarł się w scenę na zawsze i każdy siwobrody maniak, który pamięta czasy będzie czuł do niego nostalgię. Krótko potem kapela na fali ekscytacji muzyką metalcore podpisała kwity z Metal Blade Records i wszystko wyglądało bardzo kolorowo. Niestety po kvltowym krążku War skład opuścił wokalista Che co totalnie kapelę osłabiło. Band nie odpuścił, za mikrofon wziął się wieloletni basista, ale i tak rozpęd został wyhamowany. Na szczęście Urodzeni z bólu grali nadal wiele koncertów i starali się podtrzymać ten jakby nie patrzeć bardzo ważny zespół na powierzchni. Przyznaję, że sam należę do ludzi, którzy stracili Born From Pain z radaru. Info o nadchodzącej muzyce potraktowałem na zasadzie „ok, czas na powrót w wielkim stylu”.
Pierwszy singiel promujący płytę trafił bez pudła. Tytułowy Siege Mentality okazał się krótkim ciosem przepełnionym konkretami. Ciężkie, masywne riffy, siłowe bębnienie i wokal, który jest dokładnie tam gdzie powinien. Jest to utwór wręcz esencjonalny dla starego stylu Born From Pain i miałem wielkie nadzieje, że cała płyta utrzyma ten poziom.
Dziś znam już Siege Mentality na wylot, obsłuchane go mam kilkunastokrotnie i powiem tak: jest lepiej niż dobrze. Jest to materiał krótki i maksymalnie zbity. Coś na zasadzie turbo Ep, którą często ciężko później przebić poziomem pełnym albumem. Te około dwadzieścia minut muzyki mija szybko i wręcz zachęca do ponownego odsłuchu. Kawałki jeden za drugim klepią po mordzie nie znając litości, a ja chcę więcej. Takie tematy lubię. Niedosyt to najlepsza wymierna świadcząca o jakości muzyki tu zawartej. Osiem kompozycji składających się na Siege… oferują ciężar, dynamikę i 100% siłowego grania metalcora. Tak dla pewności dodam, że nie piszę tu o metalcorze z melodyjkami i ładniutkimi, śpiewanymi refrenami, a o korzennym, brutalnym ubijaniu narządów słuchu ciężarami i zmetalizowanymi riffami.
Materiał pojawi się w sprzedaży już niedługo i liczę, że będzie rozchwytywany. Zasługuje na to Born From Pain jak i wytwórnia go wydająca. Cieszy mnie, że załoga powróciła do podziemia i ma energię by kosić nadal czego dowodem jest ta krótka płyta. Jest ona w moim uznaniu najlepszym materiałem jaki zespół stworzył od klasyków z początku kariery. Kupujcie i słuchajcie głośno, a zawiedzeni nie będziecie.
- BORN FROM PAIN – „Siege Mentality” (2026) - 27 października 2026
- ILLUSION – „9” (2026) - 21 października 2026
- MOTÖRHEAD – „Built For Speed”, kolejna zapowiedź wznowienia „Orgasmatron” od BMG - 15 października 2026

