Bottlekopf – The Jokes Are Over (2022)

BOTTLEKOPF The Jokes Are Over 2022

Nowy album Bottlekopf, The Jokes Are Over, co prawda jest drugim w historii zespołu, ale katowiccy muzycy do tej pory nie dotarli do mego małego, metalowego światka, i teraz w nim debiutują. Za wydanie płyty odpowiada Wydawnictwo Psycho, które jak w tym wypadku, zaskakuje faktem swojego istnienia. Intensywność wypuszczania nowych pozycji tego ansamblu utrzymana jest na takim poziomie, że zanim trafię na coś nowego, zdążę już o wytwórni chwilowo zapomnieć – jednak bardzo mnie cieszy, iż nadal walczy.

Jak można wyczytać we wkładce, za całość muzyki i brzmienia odpowiada zespół, z naciskiem na Marka „Chłostę” Szefera, który nie tylko gra na gitarze i śpiewa, ale także wykonał miks i mastering płyty. Poczynając od okładki (bombowce zamiast bomb spuszczające butelki z alkoholem marki Bottlekopf), a na zawartości muzycznej kończąc, band stara się być rock’n’rollowy. Utrzymanie składu w liczbie trzech wykonawców może kojarzyć się z Motorhead czy High On Fire (którzy zresztą też nie ukrywali inspiracji grupą Lemmy’ego), a muzyka – z kapelami death metalowymi, które w połowie lat dziewięćdziesiątych skierowały kroki w kierunku r’n’r i stoner metalu – Entombed, Grave czy Gorefest – co zaowocowało powstaniem death n’ roll. Szczególnie słychać to w wolniejszych, masywnych partiach gdzie riffowanie i wokale mocno zahaczają o Erase Holendrów z Gorefest. Gdy Bottlekopf przyśpiesza, muzyka lekko się rozmywa i jak dla mnie traci na ciosie. To samo tyczy się wokali w partiach kierujących się w, nazwijmy to, „półmelodie”. Zdecydowanie wolę, gdy Chłosta prowadzi swój band i wokal w kierunku ciężaru i dynamiki, tu ewidentnie się czuje najmocniej i to siedzi najsilniej. Nie wątpię, że przyśpieszenia miały urozmaicić muzykę, pewnie ciężko jest stworzyć interesujący album oparty tylko na masywie, ale skoro takim zespołom jak Gorefest udało się nagrać Erase czy Chapter 13, Grave – Souless, a Unleashed – Victory, to dlaczego by nie spróbować powtórzyć ich sukcesu, gdy się ma ku temu środki? Mogłoby być ciekawie.

Na dziś natomiast muzykę Bottlekopf poleciłbym nie fanom death metalu, lecz entuzjastom muzyki metalowej tak zwanego środka. Słyszę tu trochę nowszego Quo Vadis i troszkę takich przebojowych ciągotek, które, gdyby połączyć z językiem polskim, mogłyby pchnąć zespół w konkretną, polską karierę. Sam więc musi wybrać, w jakim kierunku pójdzie, ja oceniam The Jokes Are Over jako interesujący, nawiązujący do ciekawych tradycji album. Nie ma już chyba nikogo, kto inspiruje się wymienionymi przeze mnie albumami, pole do popisu jest zatem spore – „sky is the limit”.

Ocena: 7/10

Bottlekopf na Facebook’u.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .