Chyba nie ma na świecie fana metalu, który nigdy nie miał w rękach płyty wydanej przez wytwórnię Metal Blade Records, albo przynajmniej o niej nie słyszał. Legendarny już label położył kilka kamieni milowych w historii metalu i walnie przyczynił się do jego popularności na całym świecie. Każdy o tym wie, ale nie każdy zdaje sobie sprawę jak to się wszystko zaczęło, jak się rozwijało, wzrastało i opadało.
Brian Slagel, założyciel i szef wytwórni ukazuje światu nie tyle zawodową autobiografię, co całe swoje życie. Bo dla Slagela muzyka metalowa to nie jest zwykły pomysł na biznes, nie korporacyjna biurokracja od ósmej do szesnastej. Dla Slagela to po prostu codzienność, dla której zawsze chce się wstawać z łóżka.
Brian Slagel barwnie opisuje swoją drogę, od etapu pryszczatego nastolatka, który kiedyś usłyszał Deep Purple, po etap człowieka, który stoi na czele potężnej firmy kształtującej metalową scenę, ale przy tym pozostał prostym, swoim facetem, dla którego muzyka i radość jej odkrywania są absolutnie najważniejsze. Slagel nic sobie w życiu nie zaplanował, a już na pewno nie zakładanie firmy wydawniczej. Prosty chłopak z Los Angeles był wielkim fanem muzyki i lokalnych zespołów, które chciał wspierać, prezentować w innych częściach kraju, a z czasem i poza jego granicami. Młody zapaleniec wędrował z koncertu na koncert, zbierał nagrania, co zaowocowało legendarną już składanką Metal Massacre. Śledząc jego losy, dowiecie się o wielu aktywnościach, jakim oddawał się w młodych latach – o tym co zrobił dla lokalnej, metalowej społeczności, dla całej sceny w Ameryce i nie tylko, i czym to zaowocowało. Nie jest tajemnicą, że to on nakłonił Larsa Ulricha (który opatrzył książkę wstępem) do założenia zespołu, a także w inny sposób przyczynił się do rozwoju Metalliki. To on zbierał pierwsze nagrania Armored Saint, Bitch, Fates Warning i wielu, wielu innych. A to dopiero początek w garażu jego matki…
Autor snuje swoją opowieść na kilku poziomach, ale przede wszystkim z pozycji oddanego fana muzyki. Ale czy sama muzyka wystarczy, by podejmować ważne decyzje biznesowe? Co jeszcze trzeba brać pod uwagę, by inwestować w konkretne muzyczne przedsięwzięcia? Co może sprawić, że zwróci się baczną uwagę na takie wybryki natury, jak Gwar czy Cannibal Corpse? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się z tej znakomitej książki.
O pasji i zaangażowaniu Briana wypowiadają się muzycy – podopieczni Metal Blade, ale przede wszystkim jego przyjaciele. Jim Matheos, John Bush, King Diamond, James Hetfield, Kerry King, Chris Barnes i inni, mówią o wytwórni, o jej właścicielu, o relacjach i interesach. Polskie wydanie książki zostało wzbogacone recenzjami najważniejszych płyt wydanych przez Metal Blade, napisanymi przez kilku dziennikarzy muzycznych, m.in. Jarosława Szubrychta, Macieja Krzywińskiego czy Piotra Dorosińskiego.
Śledząc losy wytwórni i jej szefa, wcale nie ma się wrażenia, że gość zamienił się z lokalnego maniaka w muzycznego biznesmena skali światowej. Wytwórnia rosła i rośnie nadal, a co przyniesie przyszłość? Nad tym też Brian Slagel snuje rozważania w swojej książce. Samo się czyta.
- Peurbleue – „La Cigue” (2022) - 10 grudnia 2022
- Voidfire – „W Cienie” (2022) - 8 grudnia 2022
- Miasmes – „Vermines” (2022) - 23 listopada 2022

