Nie znałem wcześniej ColdCell. W codziennym życiu trzymam się zasady „nie oceniaj książki po okładce”, ale to właśnie oprawa graficzna mnie przyciągnęła i zachęciła to zapoznania się z zawartością muzyczną tego wydawnictwa.
Minimalistyczny aczkolwiek gustowny digipak z wyciętym okienkiem na okładkę, którą można sobie samemu wymienić, nie znajdziemy tutaj standardowego bookletu, tylko kwadratowe wkładki z dość przerażającymi grafikami, których autorem jest Maxime Taccaardi. Pomysł trafiony w 100%.
W tym roku, a dokładnie 3 listopada bieżącego roku, szwajcarska wytwórnia Czar Of Bullets wydaje trzeci album w dorobku Cold Cell pod tytułem Those. Co na nim znajdziemy? Zaraz postaram się Wam to przekazać.
Otóż płyta Those to black metal pełen klimatu i mrocznej atmosfery. Atmosferyczne i depresyjne partie poprzeplatane są szybkimi partiami blastów. Całości dopełnia opętańczy i pełen pokładów smutku wokal.
Już pierwsze dźwięki utworu Growing Girth wzbudziły radość w mej muzycznej duszy, bowiem nie sposób nie dosłyszeć się tu Triptykonowego ducha. Dźwięki w Tainted Thoughts to psychodeliczna muzyczna mantra, która wraz ze zmianami tempa, wpadając w szalony black metalowy wir wgniata w ziemię i dobija masywnymi uderzeniami perkusji. Krzyczany i przeraźliwy wokal oplatany przez spokojnie meandrującą gitarę potęguje muzyczny trans. Pierwotnie doomowy charakter, kościelne dzwony i melorecytacje to cechy szczególne dla utworu Sleep Of Reason. Entity II to muzycznie dość nieskomplikowana kompozycja, jednak piękno tkwi właśnie w jej prostocie. Bez solówek i bez blastów. Spokojne gitary są uzupełniane chrypliwym głosem wokalisty i kilkoma zapętlonymi dźwiękami granymi przez perkusistę aW. Natomiast Drought In The Heart bardzo przypomina mi austriacki Harakiri For The Sky z klimatem wplecionym rodem z Triptykon. Płytę zamyka pełen smutku i melancholii utwór Heritage.
Muzykom należą się słowa uznania za umiejętności kompozytorskie, czuć tutaj niesamowity klimat, aranżacyjnie to jest majstersztyk. Płytę wyprodukował Victor Bullok w Woodshed Studio (Triptykon, Schammash), co niewątpliwie przyczyniło się do takiej a nie innej jakości. Muzyka nie jest duszna, przeciwnie – jest pełna przestrzeni.
Nie miałem przyjemności zaznajomienia się z lirykami owej płyty, jednak można się domyśleć, że S (wokalista) o niczym przyjemnym nie śpiewa.
Tej płyty nie można słuchać w domu, wykonując codzienne czynności życiowe, lub jadąc autem. Ta muzyka wymaga zdecydowania większej atencji. Dlaczego? Momentalnie wciąga swoim transem. Mogę powiedzieć, że jest w pewien sposób „niebezpieczna”, i jednocześnie idealna na jesienny klimat.
Jeśli miałbym podać nazwy zespołów, których fani powinni sięgnąć po album Those, to na myśl przychodzą mi: niesamowity Schammasch, kvltowy Triptykon, Blaze of Perdition z najnowszą płytą Conscious Darkness, ostatnie studyjne dokonania Mord’a’Stigmata oraz gruziński Psychonaut 4, słuchając tego płaczliwego i „pełnego życiowej beznadziei” wokalu.
Ja tą płytą jestem oczarowany i im częściej jej słucham utwierdzam się w tej decyzji.
Ocena: 10/10
Płytę można zakupić w sklepie wytwórni Czar of Crickets Productions.
- Dzisiaj blackgaze’owy VIAMAER wydaje album „In Lumine Lunae” - 29 stycznia 2026
- SUMMER DYING LOUD 2026 ujawnia pierwszych 11 wykonawców! - 29 stycznia 2026
- ZAUŁEK: premiera płyty „W Lustrach Anten” - 29 stycznia 2026
Tagi: Atmospheric Black Metal, Blaze of Perdition, ColdCell, czar of bullets, depressive black metal, Harakiri For The Sky, Maxime Taccaardi, Mord'A'Stigmata, Psychonaut 4, recenzja, review, Schammasch, Those, Triptykon, Victor Bullok, Woodshed Studio.






