Kolejny raz pakujemy walizki do słonecznej Itali na wycieczkę po tamtejszych, metalowych rejonach. Tym razem nasza podróż odbija w sferę death/sludge metalu zaserwowanego przez młody skład tytułujący się Dementia Senex. Choć od premiery materiału minęło kilka dobrych lat, nie jest to powód by przejść obok niego obojętnie.
Heartworm to jedynie trzy kompozycje, w których Włosi postanowili nam zaserwować bardzo gęstą i powolną falę śmiercionośnych dźwięków. Muzycy wyjątkowo zgrabnie przeskakują od mocarnego i umiejętnie zagranego deathu, do ciągnącego się jak ser na pizzy sludge. Niemniej to nie koniec umiejętności zespołu. W końcówce rozpoczynającego materiał Unscented Walls ciężko oprzeć się wrażeniu, że pojawiają się w nim (zresztą całkiem niezłe) próby na włączenie do tego elementów post hard-corowo/rockowo/metalowych (niepotrzebne skreślić). Mimo, że jest ciężko to nie oznacza że jest to niekontrolowany chaos bo kolejny w kolejce Kairos idealnie pokazuje zachowany balans między brutalnością a melodią.Tytułowy Heartworm to natomiast idealne zwieńczenie całego materiału, bo nie dość że dobitnie pokazuje jak ważnym elementem muzyki Dementia Senex jest odpowiednio ponura atmosfera, utwór stanowi świetny miszmasz całości pomysłów jakie mieli muzycy i jest jednocześnie nieprzekombinowany.
Trudno w tak krótkim materiale doszukiwać się większej ilości mankamentów, podczas gdy całości słucha się naprawdę dobrze. Choć chciałoby się więcej, póki co musimy być usatysfakcjonowani tym co dostaliśmy. W celu sprostowania, Heartworm nie powala na kolana czy zabija od pierwszego odsłuchu. Niemniej trudno mu odmówić wysokiego poziomu wykonania i chwytliwości. Chociażby dlatego warto poświęcić te kilkanaście minut na sprawdzenie ponurych rejonów Włoch jakie sponsoruje nam biuro podróży Dementia Senex.
Ocena: 7/10
- Już niedługo koncert IMPALED NAZARENE w Krakowie - 25 lutego 2026
- Już niedługo WOLVENNEST wystąpi w Krakowie - 6 października 2025
- METAL KOMMANDO FEST VIII: znamy datę i pierwsze zespoły - 18 lipca 2025

