Końcówka ubiegłego roku przyniosła nam powrót narkotycznych stoner-doomowców z Łodzi znanych jako Doomster Reich, którzy pod egidą Old Temple wydali Blessed Beyond Morality, czyli swój czwarty pełny krążek. Za sprawą mojej dotychczasowej znajomości katalogu formacji spodziewałem się, że nowe dzieło Łodzian będzie można z powodzeniem dopisać do tych udanych wydawnictw gliwickiej wytwórni. Panowie poszli jednak w kierunku, który lubię nawet bardziej od spełniania moich oczekiwań – po prostu je przebili.
Choć może wydać się to nierealne, doomowej, pokręconej psychodeli jest na Blessed Beyond Morality jeszcze więcej niż kiedykolwiek wcześniej, co czyni moje ostrzeżenia o „bad tripie” z recenzji poprzedniego albumu zespołu, How High Fly the Vultures, aktualnymi jak nigdy. Z muzycznej pętli szaleństwa niełatwo się wydostać, zwłaszcza że zespół na pokazanie swoich ponadprzeciętnych możliwości dał sobie bardzo dużo czasu – każda z pięciu kompozycji trwa ponad 10 minut. Nie liczcie więc na szybki koniec mentalnych katuszy, którym kwartet was podda. Czeka was trudna, choć niebywale satysfakcjonująca godzina.
Nie samą psychodelą jednak żyje człowiek, choć głównie ona na Blessed Beyond Morality zdaje się wychodzić na pierwszy plan, czego dowodem chociażby robiące z mózgu sieczkę Rape! czy Wish You Weren’t Here. Doomster Reich, jak sama nazwa kapeli wskazuje, to też wgniatające w podłoże, świetne walcowate riffy, kilka ostrzejszych przyspieszeń, pulsujący bas Radka oraz pojawiające się tu i ówdzie chwytliwe partie instrumentalne, które wydają się wprost skrojone pod koncerty (znajdziecie je na przykład w Discover Self-Love czy Spleen LXXIX). Wreszcie jest też wciąż wzbudzający we mnie mieszane odczucia (choć i tak są one cieplejsze niż chociażby w przypadku How High Fly the Vultures) wokal Racha. To jednak jedyna, niewielka rysa na szkle.
Mimo jedynie częściowej znajomości dwóch pierwszych albumów Doomster Reich, nie boję się założyć, że ich zeszłoroczny krążek przebija dotychczasowe. Blessed Beyond Morality – mimo całkiem obszernej długości oraz wszystkich psikusów, które muzyka Łodzian potrafi spłatać nawet przygotowanemu odbiorcy – słucha się po prostu znakomicie. To świetny krążek nie tylko dla fanów formacji, ale również dla ciekawych surowego, psychodelicznego doomu. Dla mnie bomba!
Ocena: 9/10
Doomster Reich na Facebooku
- Königreichssaal – „Loewen II” (2025) - 26 stycznia 2026
- Asteriæ – „Miejsce, które nazywam sobą” (2025) - 22 stycznia 2026
- SaintSombre – „Earth/Dust” (2024) - 12 stycznia 2026
Tagi: 2022, Blessed Beyond Morality, doom metal, Doomster Reich, Old Temple, Psychedelic Doom Metal, recenzja, review.






