Mam pewną słabość do rosyjskiej sceny black metal. I choć Druzhina jest już bardziej „internacjonalna”, bo w końcu panowie siedzą na co dzień w Danii, to jednak ten rosyjski, czy szerzej słowiański duch unosi się nad ich riffami. To granie szczere i bezpretensjonalne. Może nie jest odkrywcze, ale słuchanie takich materiałów daje mi sporo przyjemności. Myślę, że nie będę w tej ocenie odosobniony.
Third Henosis to już trzecia pełnowymiarowa propozycja zespołu. Słychać, że panowie okrzepli i nie ma na tym albumie jakichś przypadkowych dźwięków czy ryzykownych rozwiązań . Nie znaczy to, że jest to całkowicie przemyślany i zaprogramowany materiał. Nie, tu jest pewna żywiołowość i organiczność, której w żaden sposób nie rujnują klawisze. Tak, Druzhina korzysta z parapetów, ale nie są to jakieś odpustowe melodyjki tylko proste i rozległe plamy barwne, które potęgują atmosferę. No właśnie jaką atmosferę? Third Henosis to materiał nostalgiczny. Ta tęsknota jest tu wszechobecna. Jej wymowność doskonale oddają numery Breath of Kronborg czy Ascension I. Między nimi przeplatają się prawdziwe petardy jak Three Headed Lion czy Eclipse of Mankind w których Druzhina pokazuje, że ma w dupie pląsy wokół ogniska z wiankami na głowach i spuszcza nam srogi wpierdol. Może te numery nie są wybitne, ale rażą z siłą gromu i aż się proszą o porządny headbanging. Przydałoby się czasami oszczędniej operować klawiszami, które w spokojniejszych partiach nieco przynudzają. Czasami wytrącają tą agresję, która mam wrażenie aż kipi w zespole i prosi się o ostateczne uwolnienie. Wokale Alexeya są mocne i konkretne no i są przede wszystkim po rosyjsku co pomieszane z francuskimi partiami Charlesa-Gullieme’a daje naprawdę ciekawe połączenie. Na koniec Druzhina serwuje nam monumentalny numer Psalm of the Void. Ambientowy, pogański (nie mylić z kiczowatym folkiem), który pięknie się rozwija by ostatecznie runąć na słuchacza z całą energią i mocą. Jest to prawie idealne zakończenie płyty. Dlaczego prawie? To już musicie przekonać się sami.
Druzhina zaproponowała naprawdę dobry materiał, który przeszedł nieco bez echa. Niesłusznie, bo jest to jedna z lepszych propozycji pagan black metal jakie przyszło mi poznać w tym roku. Bardzo dobrze nagrana i wyprodukowana. Gdyby nie kilka nietrafionych moim zdaniem zabiegów aranżacyjnych zdobyłaby komplet punktów. Tak czy siak powinniście zapoznać się z Third Henosis bo to naprawdę kawał dobrej muzy.
Ocena: 8/10
- Sześć Szybkich Strzałów: HAKLA (black metal) - 9 grudnia 2025
- Sześć Szybkich Strzałów: POKUTA (black metal) - 9 grudnia 2025
- Sześć Szybkich Strzałów: ETERITUS (death/black metal) - 9 grudnia 2025

