Endless Battle „Шляхами безодні” (2015)

Zespół nazywa się Endless Battle, bitwę ma także w nazwie jednej z piosenek, na okładce zniszczenie i pożoga, we wstępie do ostatniego utworu wykorzystano fragment przemówienia Ołeksandra Muzyczki, a tenże utwór to cover zespołu Triarii (czyli nie dość, że sam termin bitewny, to i band militarny). Widać więc, że muzyka muzyką, ale dla członków tego ukraińskiego zespołu liczy się także przekaz. Nie mnie jednak wypowiadać się o poglądach artystów, mądrzejsze głowy zajmują się opisem doktryn, systemów, czy postaw społeczno-politycznych. Kvlt to magazyn muzyczny, więc zajmę się tylko dźwiękami zawartymi na Шляхами безодні.

Mamy do czynienia z black metalem. Po prostu. Nie ma tu miejsca na symfoniczną papkę, jest wyziew, moc i konkret. Klawisze odzywają się jedynie w jednym utworze, ale i tak są schowane, nigdy nie wysuwają się na pierwszy plan. Jedyny wyjątek to klimatyczne intro/outro.

Od pierwszych sekund Над Прірвою Часу, po wieńczący album На Крилах Сталі muzyka rwie do przodu. Płyta nie wychodzi poza ramy gatunku, nie eksploruje nowych muzycznych terytoriów. Rzekłbym, że jest zgoła klasycznie, ale bynajmniej nie nudno. Utwory prowadzone są przez siarczyste, melodyjne i agresywne riffy, które mają w sobie owo coś, dzięki czemu zapadają w pamięć. Wokal jest krzyczany, oryginalny, choć dość dziwny, ale w połączeniu z językiem ukraińskim słucha się go wybornie. Kompozycje do najkrótszych nie należą, ale są wielowątkowe, nie ma więc mowy o nudzie. Możemy być pewni, że po zimnych, z lekka skandynawskich, tnących gitarach czeka nas jakieś klasyczne przełamanie (Остання Битва); punkowy sznyt (Морок Туману і Лісу Мовчання), bądź obskurny i piwniczny niby_post-rock (Де Сходять з Гір Стрімкі Потоки). Wszystko to oczywiście pełni rolę aromatycznej przyprawy, która uwydatnia najważniejszą cechę- Шляхами безодні to materiał bardzo ciekawy, pomysłowy, nagrany przez zespół świadomy tego, jaki rezultat chce osiągnąć. Nie można także nie wspomnieć o naprawdę dobrej, klarownej produkcji.

Nie jest to album rewolucyjny. Świata metalu ani nie zmieni, ani nie podbije; ale ci, którym na dźwięk słów black metal mocniej bije serce, nie mogą go pominąć.

Ocena 7,5/10

(Visited 2 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , .