Gosforth – „Scourge of Dark Dominion” (2023)

Czy mamy na sali fanów włoskiego Gosforth? Jeśli tak, to Wasza cierpliwość jest naprawdę godna podziwu. Siedemnaście lat czekania na następcę wydanego w 2006 roku Hornlust to szmat czasu, a jednak zespołowi udało się w końcu powrócić ze swoim trzecim krążkiem, Scourge of Dark Dominion, wydanym przez Underground Kvlt Records. Co nawet bardziej imponujące, jest to całkiem udany powrót. 

Włosi na dobrą sprawę nie oferują tutaj niczego, czego sympatycy black metalu już by nie znali. Muzyka prezentowana na Scourge of Dark Dominion to miks klasycznej szybkiej blackowej jazdy kojarzącej się z drugą falą, równorzędnej ilości partii wolnych i zauważalnie bardziej melodyjnych, skrzekliwego wokalu oraz lekko trącącej podziemiem produkcji, której to zdarza się trochę niedomagać w niektórych agresywniejszych fragmentach. Być może właśnie dlatego odniosłem wrażenie, że to momenty, w których tempo znacznie spada, wychodzą duetowi lepiej. 

Oprócz tej jednej małej ryski nie mam się za bardzo do czego przyczepić. No, może jeszcze do kończącego płytę Legion of the Adversary, który w porównaniu z resztą albumu wypadł w moich oczach raczej dość nijako. Pozostała część krążka zdecydowanie daje radę, każda kompozycja potrafi przykuć uwagę chociażby jakimś fajnym riffem, a mimo częstych zmian tempa całość płynie naturalnie, zapewniając bardzo przyjemny odsłuch. Szalikowcem Gosforth raczej nie zostanę, jednak już teraz mogę z pewnością stwierdzić, że Scourge of Dark Dominion do mojego odtwarzacza na pewno wróci. Jeśli szukacie solidnie wykonanego blacku, to polecam sprawdzić kwietniową premierę Włochów. 

Ocena: 7.5/10 

Gosforth na Facebooku

Łukasz W.
(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , .