Green Carnation powraca z nową płytą A Dark Poem Part I: The Shores of Melancholia, stanowiącą pierwszą część ambitnej trylogii. Album ten jest doskonałym przykładem powrotu do korzeni, ale też progresywnego podejścia do własnych dokonań, które czynią go wyjątkowym na tle innych produkcji w tym gatunku. Płyta z pewnością zadowoli wieloletnich fanów epickiego, przełomowego wydawnictwa zespołu, Light of Day, Day of Darkness. The Shores of Melancholia to połączenie dwóch światów: bezpośredniości i nieustającego poczucia, że w twórczych umysłach Green Carnation rzeczywiście rodzi się coś istotnego.
Album będzie odpowiedni zarówno dla wieloletnich fanów Green Carnation, jak i tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym zespołem. Otwierają go dwa hity z chwytliwymi rockowymi aranżacjami, które pomogły zdefiniować erę Blessing in Disguise. As Silence Took You i In Your Paradise są melodyjne, z mocnymi refrenami i chwytliwymi melodiami, zapraszającymi słuchaczy do odkrycia na nowo ciężkości Green Carnation.
Muzyka na tej płycie stoi na bardzo wysokim poziomie. Słuchacz jest prowadzony przez szeroką gamę emocji, od melancholii po euforię, zabarwioną elementami black metalu, które dodają kompozycjom surowości i głębi. Green Carnation udowadniają, że nie zapomnieli o swoich muzycznych korzeniach, a jednocześnie podążają własną ścieżką, eksplorując nowe muzyczne terytoria.
Me My Enemy zaczyna się powoli, zakotwiczając przestrzenny, niemal jazzowy groove fusion perkusisty Jonathana Alejandro Pereza z linią basu Rogera Sordala, której nie sposób nie zauważyć. Utwór zawiera również jedne z najbardziej zapadających w pamięć tekstów na albumie, a Kjetil Nordhus zapewnia prawdopodobnie najlepszy wokal na płycie. Mroczna melancholia utworu zestawiona jest z The Slave That You Are, agresywnym powrotem do undergroundowej przeszłości Green Carnation, w którym gościnnie udziela się Grutle Kjellson z Enslaved.
Tytułowy utwór albumu brzmi tajemniczo i nastrojowo, a jego klimat pasuje do sugestywnej okładki autorstwa Niklasa Sundina, byłego gitarzysty Dark Tranquility. The Shores of Melancholia zachowuje uderzający i dynamiczny refren, dzięki subtelnej grze na klawiszach Kennetha Sildena. Wreszcie Too Close to the Flame prowadzi album do godnego finału, trwając blisko 10 minut i prezentując jedne z najbardziej progresywnych aranżacji na płycie. Jednocześnie jednak utwór ten unosi się w powietrzu z naturalnym wdziękiem, który z pewnością sprawi, że fani Green Carnation będą chcieli powtórzyć swoją podróż z The Shores of Melancholia.
W porównaniu do poprzedniego albumu Leaves of Yesteryear, A Dark Poem Part I wznosi się na nowy poziom zarówno pod względem muzyki, jak i tekstów. Podczas gdy Leaves of Yesteryear skupiał się na nostalgicznych i introspektywnych tematach, najnowsza płyta wprowadza słuchaczy w bardziej mroczne i złożone narracje, eksplorujące granice ludzkich emocji.
Jeśli wydany w 2020 roku album Leaves of Yesteryear był donośnym wezwaniem do wspomnianego odrodzenia Green Carnation, to The Shores of Melancholia jest albumem, na którym zespół wyłożył wszystko na stół. A to obejmuje ponoć również powrót na scenę.
Album można porównać do twórczości takich zespołów jak In The Woods…, Autumnblaze, a nawet Pain Of Salvation. To bogata paleta brzmień i emocji, które tworzą unikalną atmosferę. Avantgarde’owe podejście do kompozycji pozwala na włączenie nieoczywistych elementów, które zaskakują i angażują słuchacza od pierwszych dźwięków.
A Dark Poem Part I: The Shores of Melancholia z pewnością zadowoli zarówno fanów Green Carnation, jak i miłośników progresywnego metalu. Bogactwo brzmień, głębia emocji oraz wyjątkowe wykonania sprawiają, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto ceni sobie muzykę na najwyższym poziomie artystycznym. Czekam z niecierpliwością na kolejne części trylogii – miejmy nadzieję, równie porywające jak pierwsza odsłona.
Ocena 9,5/10
Green Carnation na Facebook
- Mayhem – „Liturgy of Death” (2026) - 18 stycznia 2026
- Cobalt Wave – „Men.Mind.Machine” (2025) - 25 września 2025
- Ino-Rock Festival 2025 – Inowrocław (23.08.2025) - 25 września 2025






