Site icon KVLT

Gruzja – „I Iść Dalej” (2019)

Godz Ov War Productions zaprasza na wakacje do Gruzji. W katalogu atrakcji próżno szukać jednak pięknych kaukaskich widoków, nie przewidziano też kosztowania lokalnej kuchni, wycieczek po czarnomorskich plażach i podziwiania zabytków. W to miejsce zostajemy zakwaterowani w sypiącej się gruzińskiej melinie, w której spożywa się tani alkohol, pali stare, pożółkłe pety i prowadzi niewybredne rozmowy, zawieszając jedno oko na puszczanym z kasety VHS niemieckim pornosie.

Gruzja to dość przewrotny skład, stworzony na pograniczu szyderstwa (działalność Konsulatu Gruzji w mediach społecznościowych to w ogóle temat na osobny tekst) i całkiem składnego, odegranego z głową black metalu. Choć i to określenie nie wyczerpuje wszystkich gruzińskich naleciałości, bo obok klasycznie bleciorowych riffów (świetna Moja Ratyzbona, Opuść Mnie, czy będący osobliwym ukłonem w stronę twórczości Maanamu Manam) słychać na I Iść Dalej wyraźne punkowe ciągoty (otwierający płytę Gruzini, czy rasowo crustowy Jego Głos), eksperymentalno awangardowe akcenty (Ilu Nas Było) oraz mogącą kojarzyć się z nihilowymi wariacjami z Like a see e ea gull Cssaba elektronikę (Iść Dalej). Nie wszystkie z nich trzymają co prawda równy poziom, trzeba jednak z uznaniem przyznać, że to całkiem spore bogactwo jak na 7-utworowy album.

Nazwę tego ansablu warto odczytywać także przez pryzmat brzmienia I Iść Dalej. Bo ilość gruzu przewalanego przez głośniki podczas odsłuchu debiutanckiej płyty grupy można liczyć w tonach. Przesterowany, brudny i duszny sound albumu doskonale licuje z klimatem betonu, blokowisk, opuszczonych bocznic kolejowych i ruder, co należy na pewno policzyć po stronie zalet tej produkcji. No i teksty – chaotyczne, niejednoznaczne, pokrętne, dające solidne pole do popisu miłośnikom doszukiwania się metafor i ukrytych przed pobieżną lekturą znaczeń.

Kolejną rzeczą, która niewątpliwie przyciąga uwagę fanów krajowego poletka BM do Gruzji są stojący za nią partyzanci – choć w kwestii „line-upu” zespół (wzorem powszechnej ostatnio mody) stawia na anonimowość, uzmysłowienie sobie tego, kto jest autorem I Iść Dalej nie wymaga szczególnie detektywistycznych wysiłków. Poza Nihilem, udział w gruzińskiej kompanii swoim charakterystycznym wokalem zdradza Stawrogin (skojarzenia z Odrazą i Totenmesse są też naturalne), w dwóch czy trzech utworach da się słyszeć też wokalistę Kłów, które w zeszłym roku solidnie namieszały albumem Szczerzenie. Słowem – ekipa znajomków.

I Iść Dalej nie jest może krążkiem, który odmieni oblicze tej ziemi, jednak z pewnością warto po niego sięgnąć, szczególnie jeśli ceni się polski black metal, który w miejsce lasu, czy diabła i kadzideł eksploruje klimat cuchnących, miejskich piwnic i mrok zmąconego alkoholem, ludzkiego mózgowia.

Jest polecane.

Ocena: 7/10

Exit mobile version