Są takie krążki, które odpala się kiedy jest się mega wkurwionym. Człowiek się wyładuje, wydusi z siebie całą nienawiść do świata i od razu mu lepiej. Na mnie działają tak chociażby krążki Slayera, Anaal Nathrakh, Strapping Young Lad czy stara Sepultura (najlepiej „Chaos A.D.” i „Roots„). Takie swoiste katharsis. Rzecz jasna muzycy łupiąc swoje wściekłe jak diabli kompozycje także oddają w eter frustrację wobec świata. Mogę sobie tylko wyobrazić jak bardzo wkurwieni na świat muszą być muzycy takich krajowych hord jak chociażby Witchmaster, Iperyt czy Hate Them All właśnie, którzy są bohaterami tego tekstu. Szukając informacji na temat grupy doczytałem się, ze grają black metal, a uformowali się w roku szatańskim 2010. Z tym black metalem to nie jest taka oczywista sprawa, dorzuciłbym death i thrash, część kompozycji ma w sobie taki galopujący, skoczny wręcz potencjał jednocześnie brzmiąc mocno podziemnie. Żebyśmy się źle nie zrozumieli, siarka leje się z głośników niemiłosiernie w tych dwunastu krótkich kawałkach (nie ma tu utworu, trwającego powyżej czterech minut), muzyka okłada jednak słuchacza nad wyraz przyjemnie i całego krążka słucha się bezboleśnie jednym tchem. Taka skondensowana agresja i nienawiść wobec otoczenia mająca, tak jak pisałem na początku, dość oczyszczające właściwości.
Z opisywaniem tego typu wydawnictw jest jeden maleńki problem. Jak już napiszesz jaki to gatunek i czy ma w sobie 666% Szatana i jakim zespołom hołduje to właściwie trudno się rozpisywać dalej. No bo i o czym? Kawałki się jakoś drastycznie od siebie nie różnią, krążek jest krótki i konkretny, wali po czerepie i można sobie do niego wypić piwko czy dwa i pomachać łbem. Nikt tu niczego nie odkrywa i nawet się nie stara, to młócka typowo koncertowa i tam też kawałki będą wyrywać z kapci metalową brać. Z tytułów kawałków od razu wywnioskujecie o czym są: „Death To All„, „Beer And Fist„, „Krew„, „Strach„, „Śmierć„. Proste prawda? No właśnie. Także jest to krążek dla osobników, którzy zakochają się w nim za samą okładkę. Oni doskonale wiedzą jaka jest zawartość muzyczna bez słuchania i łykną „Last Feast With The Beast” (jak się ładnie rymło!) bez popity.
7/10
- Krakowski ONLY SONS (retro/hard rock/alt metal) wydał płytę „Through The Night Again „ - 17 kwietnia 2026
- KONRAD CIESIELSKI na wyjątkowym koncercie w Warszawie - 17 kwietnia 2026
- ACIDSITTER na trasie koncertowej z włoską kapelą SHARASAD - 17 kwietnia 2026
Tagi: 2015, black metal, death metal, Hate Them All, metal, muzyka, Old Temple, recenzja, Stanley, thrash metal.






