Site icon KVLT

HIGHER INTELLIGENCE AGENCY/BIOSPHERE – „Polar Sequences” (1996/2019)

Geir Jenssen z uporem maniaka wydaje reedycje swoich starszych albumów nakładem własnej tłoczni, Biophon. W sumie to świetny pomysł, wcześniejsze wydania już od dawien dawna są wyprzedane, no i odpowiednio kosztują. Album Polar Sequences, będący zapisem wspólnej kolaboracji z Bobbym Birdem z Higher Intelligence Agency, pierwotnie ukazał się nakładem wytwórni Beyond w limitowanej ilości 5-ciu tysięcy egzemplarzy. Drugą edycję wydała wytwórnia Birda, Headphone w 2003 roku. To album niezwykły i jedna z fundamentalnych pozycji w muzyce ambientowej. Bird i Jenssen w październiku 1995 roku w ramach cyklu Polar Music Festival mieli zagrać trzy koncerty. Jako miejsce została wybrana góra wznosząca się ponad 600 metrów nad Tromsø, rodzinnym miastem Jenssena. Leżące w północnej Norwegii, 800 kilometrów za kołem podbiegunowym zasypane śniegiem, gdzie noc polarna i dzień trwają nieprzerwanie po kilka miesięcy w roku, wydawało się idealnym miejscem na takie przedsięwzięcie. Korzystając z kolejki linowej, Bird i Jenssen przewieźli swój ekwipunek muzyczny do kabiny mieszczącej się w stacji na szczycie góry. Publiczność też dotarła na miejsce za pomocą wspomnianej kolejki. Jenssen i Bird stworzyli niezwykle sugestywne, zimne, arktyczne pejzaże dźwiękowe. Niepokojące, rozległe, oddające też aurę osaczenia i izolacji, będące metaforami życia na dalekiej zimnej, mrocznej Północy. Wykorzystali też z powodzeniem technikę field recording, odgłosy pękającego lodu, topniejącego śniegu, osuwającego się lodowca, jak i silnika kolejki linowej. W nowej edycji tej płyty jako bonus znalazł się dodatkowy, blisko 15-minutowy utwór Fjellheisen. Cudowna wyprawa na dalekie, północne krańce Europy, gdzie lód, śnieg, noc polarna są integralnymi elementami tego krajobrazu. Ambient tak zimny, że aż pęka stal!

Autorem recenzji jest Robert Moczydłowski.

Exit mobile version