Moluchtas – „Telos Terminus” (2022)

Nastał mrok, świat ogarnęła nieprzenikniona ciemność, a słońce może już nigdy nie zaświecić, bo dnia (nie)pańskiego 6 stycznia (a więc w dniu mych urodzin \m/) 2022 roku prosto z piekielnej otchłani ukazała się niegodnej rasie ludzkiej bestia – imię jej Moluchtas. Bestia w swej prawicy dzierżyła dzieło nazwane Telos Terminus, składające się na dwa nieboskie rozdziały, a każdy z tych rozdziałów z piekielnych hymnów jest stworzon. Pierwszy rozdział zatytułowany Into Nothingness z pierworodnego jest nasienia, a wykuty został w wiecznym ogniu dnia 20 maja 2021 w czterech pieśniach. Drugi rozdział, z tegoż samego roku jest bękartem. Zawiera hymny nieco później, bo 18 listopada, narodzone i nazwany jest The Inexorable Imprecation of Being.

Zaprawdę powiadam: niech będzie przeklęty ten, kto ujrzał bestię, a nie otworzył zwojów dzieł przez nią stworzonych. W piekielnych tych rozdziałach pieśni siarką przesiąknięte chłostę śmiertelnikom gotują. W opętańczym tańcu niskich nut potępienie zbliża się z każdą chwilą, a złowieszcze demony, słysząc swą melodię, czyhają, by porwać dusze śmiertelnych ku siarką palonym, piekielnym odmętom. Śmierć i czerń, idąc w parze, roznoszą grobową woń w nieśpiesznym rytmie wojennych bębnów, a nad całością dominuje charkot demonicznego ryku. Opętańcze, szatańskie pieśni co jakiś czas przerywają dźwięki złowieszczych, organowych melodii, łapiąc w pułapkę zahipnotyzowane, boskie owieczki. Raz usłyszane hymny skazują ofiarę na wieczne potępienie.

Niejeden próbował rozpętać piekło na ziemi, niejeden pragnął zawładnąć słabymi sercami ludzkimi, lecz niewielu było tak blisko, jak przekleństwo zwane Moluchtas. Telos Terminus konsumuje przestrzeń, w jakiej się pojawia, jego złowieszcze Ja wyczuwalne jest jak groźba grzechu pierworodnego. Usłyszysz raz, opętanym będziesz na wieki.

Ocena: 9(666)/10

Moluchtas na Bandcamp.

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , .