Mossweaver to debiutancki album niemieckiego jednoosobowego projektu Old Growth. Całkiem pokaźny siedmio-utworowy krążek wydany został w grudniu ubiegłego roku przez Supreme Chaos Records. Tyle suchych faktów.
Zawartość płyty jest na szczęście znacznie mniej sucha i znacznie bardziej przyswajalna. Już utwór Old Growth otwierający album oraz działalność projektu wskazuje kierunki, w których ma zamiar podążać Animist. Jest więc przestrzennie, nostalgicznie, melancholijnie, ale z post metalowym pazurem i brudnym wsparciem przesterowanej gitary. To jednak tylko jedna z twarzy projektu. Druga strona tego metalu to stłumiona, blastująca sekcja rytmiczna i opętańczy przerażający wokal, który znów przywodzi mi na myśl Harakiri for the Sky. Posłuchajcie chociaż najdłuższego na płycie utworu Oakenheart lub Red Clouds, lub każdego, innego utworu, gdyż klimat i styl wspomnianego wcześniej Harakiri for the Sky utrzymywany jest konsekwentnie. Z całej tej post metalowej atmosfery wyróżnia się jedynie utwór przedostatni, który pełni rolę krótkiego, niespełna trzyminutowego przerywnika – klimatycznego, instrumentalnego, kojącego zmysły niczym balsam.
Cały problem muzyki z gatunku post czy avantgarde black metal polega na tym, że wtedy, gdy gatunek ten dopiero ewoluował i wydawał pierwsze owoce swojego powstania, miks szybkości i melancholii, brutalności i delikatności był szokiem, i sam w sobie był wystarczającym środkiem do wydania szokującego i przykuwającego uwagę materiału. Sam dobrze pamiętam pierwsze płyty Alcest, Harakiri for the Sky czy Les Discretes. Teraz, gdy zespołów i projektów tego typu powstały na świecie tysiące, odnalezienie w post metalowych dźwiękach czegoś odkrywczego, nowego i ciekawego jest niezmiernie trudne. Dużo trudniejsze chyba niż w klasycznym black metalu.
Dlatego właśnie cały projekt Old Growth, przynajmniej w tej odsłonie, jest trochę z góry skazany na przegraną. Mossweaver jest kopią, powtórzeniem tego, co wielokrotnie było już mówione i pokazywane. Ciężko więc – mając nawet na uwadze poprawność nagrania, kunszt miksowania i staranność w wydaniu tej płyty – mówić o jej szokującym wrażeniu. Ot, kolejny, dobry album, którego można posłuchać podczas deszczu w długie jesienne wieczory. I nic więcej.
Old Growth na Bandcamp
Old Growth w Encyklopedii Metalu
Ocena: 7,0/10,0
- Mysthicon – „Bieśń” (2025) - 28 sierpnia 2025
- Sombre Figures – “Streams of Decay” (2021) - 15 lutego 2022
- Nigrum Tenebris – “I am the Serpent” (2021) - 14 lutego 2022

