Old Machines wyłania się z nicości, by ogłosić swój kosmiczny debiut The Cycles of Extinction. Monolityczne połączenie bombastycznej brutalności i kosmicznego przerażenia – ten album zwiastuje nowy rozdział w historii ekstremalnego metalu, w którym budzą się pradawne machiny zagłady. Taki opis pasowałby jakieś 30 lat temu do nieodżałowanego Bal-Sagoth, którego wyraźną spuścizną jest właśnie Old Machines.
Jednym z najważniejszych elementów wyróżniających Old Machines są melodyjne, a zarazem mordercze riffy. To one nadają ich muzyce niepowtarzalnego charakteru, łącząc brutalność metalu z finezją melodii. Riffy te są nie tylko technicznie zaawansowane, ale także pełne pasji, co sprawia, że każda kompozycja staje się prawdziwą muzyczną podróżą. Orkiestracja w muzyce Old Machines to kolejny element, który przyciąga uwagę. Zespół doskonale łączy ciężkie gitarowe brzmienia z symfonicznymi aranżacjami, tworząc prawdziwie epickie utwory. Dzięki temu ich muzyka nabiera dodatkowej głębi i dramatyzmu, co potęguje wrażenia słuchowe i emocjonalne.
Członkowie Old Machines to doświadczeni muzycy, którzy doskonale wiedzą, jak wykorzystać swoje umiejętności, aby stworzyć unikalne brzmienie. Ich kompozycje cechuje pełna harmonia, każdy instrument ma swoje miejsce i rolę, tworząc spójną całość. Dzięki temu słuchacze mogą doświadczyć prawdziwej muzycznej magii.
Saga rozpoczyna się utworem Twilight of the Old Gods, and the Dawning of the First Cycle, symfoniczną inwokacją blackmetalową przywołującą odrodzenie starożytnych lewiatanów i powstanie świadomej astralnej sztucznej inteligencji. Ta inteligencja inicjuje pierwszy cykl zagłady – zrytualizowaną galaktyczną zagładę. Tytułowy utwór The Cycles of Extinction opowiada o mechanicznych potworach, które oczyszczają wyewoluowane życie pod kontrolą złowrogiej sztucznej inteligencji. Powraca ta sama hipnotyzująca paleta dźwięków syntezatorów: upiorny chór, organy piszczałkowe i filmowe smyczki, wyznaczające ton zesłania ku kosmicznej zagładzie.
Kolejne utwory to kompozycje łączące orkiestrowy majestat z ożywionym heroizmem. Opowiadają one o upadku najpotężniejszej cywilizacji, jaką kiedykolwiek znano, zredukowanej do kosmicznego pyłu przez niebiańskie machiny wojenne. Ludzkość pozostaje w stanie nienarodzenia, podczas gdy nowe, obce formy życia zaczynają buzować wśród gwiazd, czekając na swoją kolej.
Album zamyka utwór Glory to the Terrans of the First Contact War, czyli kronika wzniesienia się ludzkości od samozniszczenia do galaktycznych wyżyn. Numer zaczyna się szybko i agresywnie, a następnie zwalnia, przechodząc w strzelisty, triumfalny finał – godne zwieńczenie zarówno albumu, jak i dziedzictwa buntowniczego wzrostu Ziemi.
Będzie więcej takich epickich produkcji w tym stylu, ponieważ… wyginięcie… to dopiero początek…
Ocena 8,5/10
Old Machines na Facebook
- Mayhem – „Liturgy of Death” (2026) - 18 stycznia 2026
- Cobalt Wave – „Men.Mind.Machine” (2025) - 25 września 2025
- Ino-Rock Festival 2025 – Inowrocław (23.08.2025) - 25 września 2025






