Początek bieżącego roku przyniósł nam wydawniczy powrót szerzej nieznanego włoskiego tria Onioroshi specjalizującego się w psychodelicznej odmianie progresywnego rocka. Ich drugi album, zatytułowany Shrine, ujrzał światło dzienne za sprawą francuskiej wytwórni Bitume Productions.
Zespół przygotował trzy kompozycje – a w przypadku wydania fizycznego cztery, bo dodatkowo dostajemy jeszcze całkiem krótki jak na standardy zespołu numer. Podstawowe kawałki są za to dość długie – najkrótszy Laborintus i tak trwa kwadrans, najdłuższy Egg to zaś dwadzieścia minut muzyki. Przy takim metrażu trzeba naprawdę się postarać, aby utrzymać zainteresowanie słuchacza i niestety Onioroshi są na to za chudzi w uszach. Otwierający płytę Pyramid jest jedynie poprawny, Egg zaczyna żreć dopiero w połowie, jedynie Laborintus potrafił mocniej mnie wciągnąć i otwarciej zaprezentować potencjał drzemiący w tym składzie. A jest on spory, usłyszycie na Shrine i trochę toolowej progrechy, odrobinę krautrocka, zdziebko space rocka, a to wszystko skąpane w ufomammutowej psychodeli.
Jest więc w czym rzeźbić, jednak abym mógł z czystym sumieniem zespół pochwalić, musiałby on naprodukować więcej Laborintusów. No i spędzić więcej czasu w studio przy konsolecie, bo to jak kiepsko słyszalny bywa momentami wokal (znakomitym przykładem tego jest Pyramid) nie pozostawia zbyt dobrego wrażenia. Czy będę do Shrine wracał? Raczej nie – godzinę potrzebną na jednokrotne przesłuchanie fizycznego wydania płyty bez trudu można spędzić w bardziej ekscytujący sposób. Życzę jednak zespołowi dobrze, bo te bardziej udane momenty ich drugiego albumu naprawdę dają radę – oby Włochom następnym razem udało się zwiększyć ich liczbę kosztem mielizn.
Ocena: 6/10
Onioroshi na Facebooku
- Villagers of Ioannina City, Sunnata, Five the Hierophant – Kraków (11.03.2026) - 23 marca 2026
- Psychonaut – „World Maker” (2025) - 13 lutego 2026
- Königreichssaal – „Loewen II” (2025) - 26 stycznia 2026
Tagi: 2025, Bitume Productions, Onioroshi, progressive rock, psychedelic rock, recenzja, review, Shrine.






