Sacrilegium to jedna z tych kapel, która jest fundamentem sceny black metalowej, a jej rodzimy odłam stanowi chyba nawet jeden z kamieni węgielnych. Ten band jest trochę jak Thy Worshiper, który również jest dla mnie jakąś muzyczną podwaliną, i nawet jeśli Panowie mieli okresy „mniej płodne”, to i tak te kilka wydawnictw stanowi dla mnie niedościgniony kanon. Dlatego też, gdy tylko Werewolf Promotion wypuściło na rynek trzeci pełnowymiarowy krążek Pomorzan, nie wahałem się nawet przez chwilę, aby ich nie sprawdzić.
Osiem ostrych i szybkich kawałków to jest to, co od zawsze było mi potrzebne. Sacrilegium potrafi zaserwować muzykę, która stawia na nogi lepiej niż kawa i zgrzewka energetyków. Każdy z utworów to cios, a w każdym z ciosów jest taka feeria odczuć, że człowiek zaczyna przecierać ze zdumienia oczy.
W uszy rzuca się przede wszystkim szybka i blastująca perkusja. Ciężko co prawda nadać jej przymiotnik „ostra”, gdyż całość muzyki nagrana jest w sposób nieco przytłumiony, ale swoją kąśliwość zachowuje. Posłuchajcie chociaż utworu Stupor, który jest jednym z lepszych przykładów takiego grania. Zapomniana Potęga, otwierający płytę utwór Inicjacja, następujący po nim Królestwo Cienia czy Ritual to wszystko przykłady na bezpardonową pracę sekcji rytmicznej. Przy takiej linii perkusyjnej ciężko jest wyobrazić sobie inny wokal niż ten proponowany przez Suclagusa. Mocny, niski, lejący się przez palce czasu, trudny do ominięcia i zapomnienia. Tłem dla tych dwóch filarów a jednocześnie wypełnieniem muzycznej tkanki jest oczywiście gitara, która nadaje melodyki i klimatu utworom – może w mniejszym stopniu pogańskiego, ale z pewnością jest to atmosfera czarna jak smoła i zły jak pies sąsiadki.
Może i Sacrilegium nie jest najlepszym zespołem black metalowym na świecie i może Ritus Transitorius nie jest najlepszą wizytówką tej kapeli. A może ja po prostu bardziej przyzwyczajony jestem do kawałków, których słucham od lat… kilkudziesięciu. Niemniej krążek jak najbardziej zasługuje na zauważenie, a tym bardziej na odsłuchanie. A fanom starej daty z bardziej tradycyjnymi przyzwyczajeniami polecam też zakup tego krążka. Pięknie brzmi w domowym zaciszu o piątej nad ranem.
Sacrilegium na Fecebooku
Sacrilegium na Bandcamp
Sacrilegium w Encyklopedii Metalu
Ocena: 8,0/10,0
- Mysthicon – „Bieśń” (2025) - 28 sierpnia 2025
- Sombre Figures – “Streams of Decay” (2021) - 15 lutego 2022
- Nigrum Tenebris – “I am the Serpent” (2021) - 14 lutego 2022

