Jedna z pionierskich (i najbardziej zasłużonych) załóg francuskiej sceny black metalowej powraca. Autorzy słynnej Les blessures de l’âme, po kolejnej kilkuletniej przerwie w aktywności muzyczno-wydawniczej, z początkiem maja oddali w ręce fanów album nr sześć w swojej dyskografii. Czy święcący największe triumfy na przełomie lat 90. i nowego millenium Francuzi mają jeszcze na La Morsure du Christ coś do udowodnienia, czy nowa płyta, to jedynie nostalgiczna podróż do czasów, na których powrót nikt już nie liczy?
Ukazująca się osiem lat po poprzednim albumie płyta, zawiasów żadnych muzycznych furtek nie narusza, zabiera jednak słuchacza w bardzo satysfakcjonującą i pełną emocji wyprawę. Oferującą z jednej strony black metal na wskroś klasyczny, z drugiej nasycony dobrą melodią, podniosłą atmosferą i wyraźnie wyczuwalną dozą gotyckości i romantyzmu (płonąca w karmazynowej łunie katedra Notre-Dame z okładki doskonale ten klimat dopełnia).
Wspomniana podniosłość i duchowość to jedna z najistotniejszych składowych La Morsure du Christ, o którą pochodzący z Bordeaux artyści zdają się dbać na każdym kroku (używając do tego całego wachlarza środków – od gitar akustycznych, przez dziecięce chóry, snute posępnie monologi, po częste sięganie do partii symfonicznych i klawiszowych). W budowaniu nastroju znaczącą rolę odgrywa też ojczysty język, na który w całości zdecydowali się na nowej płycie muzycy Seth.
W zasadzie każdy z ośmiu zgromadzonych na płycie numerów do konkretny cios. Co ciekawe – wbrew wyborowi zespołu, singlowy Les Océans du Vide nie jest wcale tym najmocniejszym. Płyta oferuje zdecydowanie celniejsze strzały, by wspomnieć choćby o Métal noir, Sacrifice de sang, czy kapitalnym Ex-cathédrale.
Nie wiem, czy dzięki La Morsure du Christ zespół ma szansę przeżyć drugą młodość, ważne, że potrafił nagrać album daleki do rachitycznego podrygiwania emerytów, którym ostatni pociąg odjechał ponad 2 dekady temu. Krążek można śmiało uznać za udane nawiązanie do przeszłości (szczególnie debiutu), które nie traci jednocześnie z oczu aktualnych standardów. Czyli bardzo na plus.
Ocena: 8/10
- Les Bâtards du Roi – Les chemins de l’exil (2025) - 7 kwietnia 2026
- AMPACITY publikuje teledysk do „Phantomatics” - 3 kwietnia 2026
- Debiutancki singiel gotyckiego Wolfpack Heading Nowhere już dostępny - 3 kwietnia 2026

