Substancja – „Tu musi być coś jeszcze” (2024)

Muzyczny i tekstowy skład Substancji jest bogaty i różnorodny, ale o jednorodnej konsystencji. Elementy z różnych muzycznych światów, elektronicznych i akustycznych przenikają się tutaj nierównomiernie. Pochłonięcie w całości otwiera drzwi do różnych muzycznych światów – kto słucha różnorodnej muzyki, ten doceni.

Substancja to duet, w którego skład wchodzą Łukasz Józef Myszkowski (wokalista Antigamy) i Sebastian Zusin (znany przede wszystkim z Rootwater). Panowie połączyli siły, by wypuścić w świat muzykę i teksty różne od tego, czym parają się w macierzystych kapelach. Łukasz zaśpiewał, napisał teksty, zagrał na gitarze akustycznej. Sebastian wziął do ręki gitarę elektryczną, zagrał na syntezatorach i zajął się samplami. Wydaje mi się, że obaj muzycy – współpracujący już ze sobą przed laty – doskonale się zgrali w filozofii tworzenia. Duet w studiu wsparli gościnnie Sebastian Kucharski i Nika Zusin.

Najmniej tu z muzyki głównych zespołów artystów – z rzadka tylko pojawiają się ciut mocniejsze gitary czy drapieżniejsze, industrialne momenty – ale to duży plus, bo możemy poznać Łukasza i Sebastiana z innej, bardziej osobistej strony. Nie do końca da się też określić styl Substancji, co również jest zaletą. Nawiązując do tytułu albumu, wraz z kolejnymi numerami słuchacz odkrywa „coś jeszcze”. Bo nowofalowy, post-punkowy wyraz zmieszany z elektroniką to jedno, ale przecież są tu i popowe melodie, i rockowo brzmiące gitary, i industrialny posmak. Aranżacja są nieprzeładowane, stawiają na podkreślenie klimatu kompozycji. W myśl „zasady mniej znaczy więcej”, udaje się muzykom zbudować oddzielny świat, w czym pomogła także produkcja i mastering całości.

Album Tu musi być coś jeszcze to dziecię ery pandemii, a zatem przebija się w tekstach i muzyce klimat niepewności i rozczarowania rzeczywistością. Nie jest to jednak płyta smutna. Raczej podszyta niepokojem i nostalgią, pozbawiona złudzeń, ale nie nadziei. Myszkowski dzieli się osobistymi spostrzeżeniami bez dosłowności, prezentując – zwłaszcza w przewrotnym Sumie – własną filozofię życia, podążając wbrew głównym nurtom: a ja spokojnie w mule, wielkie plany snuję / czekam wiele dni, wiele mi się śni. / A na dno wszystko spada / każda chwila, czasem zdrada. Gdzieś na pograniczu dosłowności i poezji niektórzy znajdą podobne do własnych przemyślenia i nastroje.

Coś tu pobrzmiewa rockowo-synthowym duchem muzyki Radiohead (Idzie burza), jest i melodia przywołująca echa Igły Marka Grechuty (Nawet jeśli spłonę). Znalazło się też miejsce na taneczne rytmy, które ożywiają album (A ja nie czy Galaktyki) – może tylko Aniołowie wypadają zbyt dyskotekowo. Nie brakuje tu syntetycznej, wciągającej przestrzeni (Tu musi być coś jeszcze) i trip-hopowej psychodelii. Całość cechuje wyraźny, najczęściej jednostajny beat, choć Substancja potrafi też bawić się rytmiką, nieco łamać metrum. Diabeł najczęściej tkwi w szczegółach i podobnie jest na tym albumie – a to intrygująco wypadnie połączenie dźwięków akustycznej gitary z elektroniką (Idzie burza), a to chórki w tle dodadzą całości uduchowienia (Tam gdzie chcemy), albo struktura kompozycji przyjemnie zaskoczy (Za mało). Na uwagę zasługuje też interesujący kower Klausa Mitffocha, legendarny numer Strzeż się tych miejsc. Nie jest łatwo odnieść się do takiego utworu, a tu, zachowując rdzeń oryginału, udało się go podlać synthową estetyką i noir jazzowym klimatem.

Płyta raczej na wieczory, wymagająca uwagi. Prawie godzina muzyki to dość długo w czasach krótkich komunikatów. Duet Substancja robi sporo, by urozmaicić tę podróż, a jednocześnie nie zatracić spójności wyrazu. Pewnie można się przyczepić do momentów mniej wyrazistych – kompozycyjnie czy tekstowo – ale nie będę udawał surowego krytyka. Każdy z tego tygla wyłowi coś innego. Mało jest podobnych albumów, które nie są nagrywane w celu przypodobania się konkretnym środowiskom. Ciekaw jestem koncertów i tego, jak formacja odda pewne niuanse na żywo.

Ocena: 8/10

Oficjalna strona na Facebooku
Music Corner Records na Facebooku

(Visited 1 times, 1 visits today)

Tagi: , , , , , , , , , , , , .