Coś dla wielbicieli mrocznych perwersji, dla których pożywką jest twórczość “poetów wyklętych” m.in: Charles’a Baudelaire’a czy Arthura Rimbauda. Żeby było ciekawiej można się też pokusić o instruktaż rodem z dzieł i wyczynów osławionego Markiza De Sade. Ta słowna obskura, doczekała się też całkiem intrygującej oprawy dźwiękowej. The Bwpp jako swoich patronów mogą przywoływać takich wykonawców jak: Nine Inch Nails czy Marylin Manson. Ich ciężar zostaje tu podrasowany chłodem elektroniki. Metaliczna chłosta puentowana jest przez cyfrowe zgrzyty i zadrapania, które tylko wzbudzają niepokój i budują duszny, klaustrofobiczny wymiar. Aby jeszcze lepiej się wgryźć w ów pokiereszowany świat, dołączona została książeczka z 28 wierszami. Nie jest to bynajmniej lekka lektura na leniwe popołudnie. To mierzenie się z własnymi demonami, obsesjami i namiętnościami. Owe wiersze można potraktować zatem jako aneks do tej muzyki i w trakcie jej słuchania, umilać sobie czas. Poletko gdzie metalowy ciężar i chropawa elektronika się przegryzają jest co prawda solidnie przeorane, ale miło że Polsce ktoś jeszcze podejmuje takie wyzwania.
Autorem recenzji jest Robert Moczydłowski.
- DOOGIE WHITE zagra klasyk RAINBOW w Krakowie - 28 sierpnia 2026
- Muzycy SARCÓFAGO zagrają kultowy materiał w Krakowie - 28 sierpnia 2026
- Piątkowe Premiery Płytowe (28.08.2026): MASTODON, GOROD, EXUMER i siedem innych płyt, których warto posłuchać - 28 sierpnia 2026

