Moje zaskoczenie było spore, gdy bez żadnej zapowiedzi znalazłem w skrzynce na listy nowy album trójmiejskiego Tyrana zatytułowany Wymiar Zamknięty. Szok i niedowierzanie. Oprócz płyty w kopercie był kierowany do mnie list, napisany przez wokalistę Arka „Choinę” Chojnowskiego – zrobiło mi się bardziej niż miło. Taki wyraz szacunku i czas włożony w jego napisanie jest tematem, którego nie można nie docenić. W dobie internetu, równie old schoolowe podejście nie zdarza się prawie nigdy i bardzo doceniam, że stałem się jednym z niewielu wybranych, którzy otrzymali przedpremierowo płytę do odsłuchu. Szacunek. Jednak nadmienić także pragnę, że ten miły gest nie mógł wpłynąć na ocenę albumu. Staram się pisać zawsze zgodnie ze swoim sumieniem, według własnych doznań i tu nie miałem zamiaru robić wyjątku. Album miał swą oficjalną premierę 10 stycznia 2025 roku.
Wymiar Zamknięty został nagrany w Osso Studio podczas sesji trwającej od maja do września roku ubiegłego. Końcowy efekt brzmieniowy uważam za bardzo zadowalający. Dosyć suche, raczej nowoczesne brzmienie dobrze się wpisuje w odjechany styl Tyrana. Zespół nie wyparł się korzeni, a wręcz zadziwił mnie tym, że po tylu latach potrafił stworzyć album będący bezpośrednim przedłużeniem swego starego oblicza. Styl okrzepł, stał się pełniejszy i pewniejszy, ale jest to ten sam zespół, który w 1992 roku debiutował w studio. Wyczuwam tu podobną energię, fascynację metalem i radość tworzenia, której często nie da się wyłapać u młodzieży, a co dopiero u panów, którzy mogliby być ich ojcami, a gdyby się bardzo postarali, to nawet dziadkami. Czas tu zatoczył koło, by w dojrzałym wieku muzycy odnaleźli w sobie tę samą moc sprawczą, jaka towarzyszyła im za młodu i przekuć ją na możliwie skuteczny i świadomy album.
Bez dwóch zdań motorem głównym, dominującym na płycie jest „voivodowy” thrash metal. Nie wiem, czy kiedykolwiek słyszałem tak zajebiście zrobiony album na modłę amerykańskich wymiataczy, który jednocześnie ani przez chwilę (w moim uznaniu) nie może być nazwany zrzynką. Jest to silna inspiracja, miłość, ale nie naśladownictwo. Progresywne, lekko kosmiczne kompozycje tyranów są świetnie i bogato zaaranżowane, a nad całością góruje idealnie wpasowany wokal Choiny, który, używając polskiego języka, wzbogaca album swoimi dystopijnymi lirykami. Wokale są napisane tak, że momentalnie zapadają w pamięć, wiele partii jest rozpoznawalnych już przy drugim odsłuchu, a przy kolejnych wręcz zmuszają do odśpiewywania ich w głowie (i nie tylko) z wokalistą. Utwory takie jak Niekończący się ból czy Chat GPT stały się jednymi z moich ulubionych w bardzo wyrównanej playliście płyty. Szybkie, konkretne, ale niepozbawione głębi zarażają swą przebojowością i nieoczywistością zarazem. Nie mam pojęcia, jak to się udaje zespołowi, ale faktycznie pisze coś na zasadzie przebojów, które w teorii są za trudne na przeboje.
Warto również zwrócić uwagę na zamykający płytę utwór bonusowy, noszący tytuł Przyjaciel. Jest to kompozycja, którą zespół uważa za niepasującą do reszty płyty, ale zbyt ciekawą, by jej nie nagrać. Fakt, tematyka jest inna, utwór też trudno nazwać thrashowym, ale czy aż tak odstaje, to już bym mógł dywagować. Jest bardzo emocjonalny, Choina wchodzi tu na wyżyny swojego śpiewu, łącząc swoją histeryczną manierę z melodiami, co daje mocny efekt. Lekko klimatyczna i balladowa charakterystyka utworu idealnie pasuje mi na zakończenie albumu, przez co nie jest intruzem, a tak zwaną kropką nad „i”.
Tyran mnie zaskoczył, Tyran mnie porwał i ten sam Tyran mnie zdobył. Wymiar Zamknięty to coś więcej niż drugi album zespołu, to silny manifest, że zespól wrócił na dobre i ma zamiar na scenie namieszać. Nie ma takich zespołów na polskiej scenie, pewnie ciężko o grające w takim stylu nawet na świecie, ale wiem też, że nie jest to muzyka, jaką łyknie każdy metaluch. Takie granie trzeba lubić, takie granie było niemodne kiedyś i nie ma szans być popularne teraz, ale wierzę, że jego wiarygodność zdobędzie niejedno serce. Jako fan Voivod chciałbym jeszcze napisać bezpośrednio do muzyków: dobra robota, Panowie! Unieśliście ciężar.
Ocena:9/10
- Blood Court – „The Burial” (2025) - 22 stycznia 2026
- Scorpions – „From the First Sting” (2025) - 16 stycznia 2026
- Wisdom In Chains – „Die Young” (2005/2025) - 15 stycznia 2026
Tagi: 2025, cosmic thrash metal, recenzja, review, thrash metal, Tyran, Tyran - Wymiar zamknięty.






